wtorek, 26 marca 2013

To było ostre strzelanie. Wisła – Błękitni 9:0



Trzy bramki zdobyte do przerwy i sześć po zmianie stron. To bilans bramkowy płockich drugoligowców w sparingowym meczu z Błękitnymi. Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka spotkała się z czwartoligowcem z Gąbina na swoim bocznym boisku, ponieważ główna płyta nie nadawała się do rozegraniu meczu z Radomiakiem. Sztab szkoleniowy Wisły każdemu z zawodników przyglądał się po 45 minut. Wyjątkiem byli bramkarze, bo do gry wrócił już Seweryn Kiełpin, więc do przetestowania było aż trzech golkiperów. 

W pierwszych 45 minutach na listę strzelców wpisali się Janusz Dziedzic, Krzysztof Janus i Marko Radić. Płocczanie skuteczniejsi okazali się po przerwie. Jako pierwszy w drugiej połowie na listę strzelców wpisał się Daniel Mitura, który okazał się jednym z dwóch graczy Wisły, obok Marcina Krzywickiego, którzy zdobyli w tej części spotkania po dwa gole. Swoje „trzy grosze” do wyniku dołożyli również Łukasz Sekulski oraz Mirosław Kalista.

Goście mieli szansę na zdobycie honorowej bramki w 55. minucie, ale Daniel Szczepankiewicz obronił rzut karny egzekwowany przez Pawła Winnickiego.

W piątek 29 marca Wisła Płock powinna zagrać na wyjeździe ze swoją imienniczką z Puław. Na razie trudno jednak powiedzieć, czy dojdzie do tego meczu, ponieważ zima wciąż nie zamierza odpuszczać.

Wisła Płock - Błękitni Gąbin 9:0 (3:0)
Braki: Dziedzic (17.), Janus (35.), Radić (38.), Mitura 2 (55. i 70.), Sekulski (60.), Krzywicki 2 (72. i 85.) i Kalista (88.).
Wisła: Kiełpin (46. Szczepankiewicz. 65. Struski) - Nadolski (46. Zembrowski), Magdoń (46. Wawrzyński), Radić (46. Adamczyk), Mysona (46. Bojaruniec) - Góralski (46. Pomorski), Sielewski (46. Mitura) - Janus (46. Kalista), Burkhardt (46. Sekulski), Hiszpański (46. Grudzień) - Dziedzic (46. Krzywicki).
Błękitni: Wydra - Nowak, Tomaszewski, Rogoziński, Winnicki - Skierkowski, Jóźwiak - Dutkiewicz, Dębicki - R. Wiśniewski, Różycki oraz Kłys, Paczkowski, M. Wiśniewski, Gąsiorowski.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza