sobota, 1 września 2012

Wisła zagraniczna. Orlen Wisła – MMTS 38:22


Po raz pierwszy w historii płockiego klubu w wyjściowym składzie nie było ani jednego polskiego zawodnika. W siódemce, która wyszła na plac gry w meczu przeciw MMTS Kwidzyn było dwóch Serbów, Chorwat, Bośniak, Rumun, Słoweniec i Węgier. Zatrudnieni w Orlen Wiśle obcokrajowcy zdobyli aż 26 bramek. Polacy dołożyli do tego 12 trafień, dzięki czemu w spotkaniu inaugurującym nowy sezon PGNiG Superligi zgromadzeni w Orlen Arenie kibice mogli obejrzeć prawie 40 bramek zdobytych przez gospodarzy. Zespół z Kwidzyna zdobył jedynie 22 gole, zwycięstwo miejscowych było więc niezwykle okazałe. Warto podkreślić również fakt, że w ekipie gospodarzy na listę strzelców wpisało się aż trzynastu zawodników, a niektóre akcje nagradzane były owacjami na stojąco. 

Cieszę się, że nowi zawodnicy tak szybko wkomponowali się w zespół. Każdy z nich udowodnił, że będzie poważnym wzmocnieniem dla naszego zespołu – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Lars Walther. – Jestem też bardzo zadowolony z postawy w defensywie Kamila Syprzaka i Pawła Paczkowskiego.

Pierwsza bramka nowego sezonu padła już w 45. sekundzie meczu po rzucie karnym egzekwowanym przez Petara Nenadicia. W trzeciej minucie lewy rozgrywający z Serbii miał na koncie już trzy gole. A że na listę strzelców w tym czasie wpisał się również Ivan Nikcević, Orlen Wisła prowadziła już 4:0.

Po pięciu minutach trener gości Krzysztof Kotwicki poprosił o regulaminową przerwę w grze. Nie na wiele się to jednak zdało, bo nafciarze systematycznie miażdżyli rywali. Przewaga miejscowych rosła z minuty na minutę. Kiedy zabrzmiała syrena oznajmiająca koniec pierwszej części gry, różnica na korzyść Orlen Wisły wynosiła + 12.

Po zmianie stron gospodarze jeszcze mocniej podkręcili tempo, a ich przewaga wzrosła do siedemnastu „oczek”. Dopiero wtedy zespół z Płocka pozwolił sobie na chwilę rozluźnienia, skrzętnie wykorzystaną przez MMTS. Końcówka to jednak kolejny popis skuteczności wiślaków zarówno w defensywie, jak i w ataku.

Doskonale w nowym dla siebie otoczeniu zaprezentował się Petar Nenadić, który siedmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców. O tym, że nie zdołał przekroczyć bariery dziesięciu trafień decydowały dwa czynniki. Po pierwsze – Serb w obu połowach spędził na placu gry mniej więcej po 20 minut. Jednak, co dużo bardziej istotne, już w pierwszym meczu Nenadić udowodnił, że nie jest boiskowym egoistą, często odgrywając do partnerów z zespołu, chociaż był w doskonałej sytuacji rzutowej. Tak było na przykład w 40. minucie, kiedy pognał do kontry, a kiedy od bramki dzieliło go zaledwie siedem metrów, odegrał w tył do Christiana Spanne. Ivan Nikcević błyskotliwie kończył kontrataki lub przy szybkich akcjach Orlen Wisły odgrywał piłkę do kolegów z drużyny. Marin Sego popisał się wieloma efektownymi interwencjami, a w dodatku udowodnił, że potrafi długim, precyzyjnym podaniem przenieść ciężar gry pod bramkę rywala.

Valentin Ghionea pokazał, że równie dużo przyjemności daje mu zdobywanie bramek, co wyszukiwanie czekających na podanie kolegów z drużyny, którzy dzięki jego asystom mogli zdobywać efektowne gole. Najnowszy z nabytków Orlen Wisły Ferenc Ilyes pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, wchodząc do defensywy w miejsce swego rodaka Nikoli Eklemovicia. Kiedy jednak nadarzyła się okazja, ruszył do przodu i zaskoczył Sebastiana Suchowicza rzutem z jedenastu metrów. – Tylko my   rozpoczęliśmy ligę już dzisiaj. Pozostałe zespoły wystartują dopiero za tydzień. Mam więc nadzieję, że nasi kolejni rywale dokładnie obejrzeli nasz mecz z Kwidzynem i teraz będą podchodzili do nas z należytym szacunkiem – skwitował Kamil Syprzak to, co działo się na boisku.

Kibice żałowali jedynie, że w składzie płockiego zespołu zabrakło miejsca dla Zbigniewa Kwiatkowskiego. Jak wynika z informacji zamieszczonej na oficjalnie stronie klubowej, zawodnik, który od wielu lat występował w Wiśle, stając się jednym z jej symboli, w sezonie 2012/2013 ma reprezentować barwy innego klubu.

Orlen Wisła Płock – MMTS Kwidzyn 38:22 (23:11)
Orlen Wisła: Sego – Eklemović 1, Kavas 1, Ghionea 3, Twardo, Toromanović 5, Nenadić 7, Nikcević 5, Syprzak 4, Kubisztal 2, Paczkowski 2, Spanne 4, Wiśniewski 2, Ilyes 1, Zołoteńko 1.
MMTS: Szczecina, Suchowicz – Mroczkowski 2, Peret 2, Sadowski 2, Rosiak 2, Seroka 5, Łangowski 2, Daszek 2, Klinger, Pacześny 4, Adamuszek 1.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza