środa, 1 sierpnia 2012

Bodzentyn pokonany. Teraz Zagłębie Lubin

Piłkarze Wisły awansowali do 1/16 Pucharu Polski. Ekipa prowadzona przez trenerów Marcina Kaczmarka i Adama Majewskiego musiała jednak solidnie się namęczyć, aby pokonac 2:1 rezerwy Łysicy Bodzentyn. Chociaż rywale płocczan występują zaledwie w świętokrzyskiej B-klasie, postawili drugoligowcom twarde warunki gry. Na szczęście płocczanie mieli w składzie Łukasza Sekulskiego, który zdobył oba gole. Kolejnym pucharowym przeciwnikiem Wisły będzie Zagłębie Lubin. Mecz odbędzie się prawdopodobnie w sobotę 11 sierpnia o 14.30.
Chociaż na wtorkowym spotkaniu z kibicami trener Marcin Kaczmarek zapowiadał, że w nowym sezonie zamierza stawiać na grę bardzo ofensywną, w Bodzentynie wystawił na szpicy tylko Łukasza Sekulskiego. Wspierało go jednak kilku bardzo ofensywnie nastawionych graczy linii pomocy. W akcje ofensywne angażowali się również nominalni obrońcy – Arkadiusz Mysona i Łukasz Nadolski.

Ich starania początkowo nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Jednak w 15. minucie płocczanie wyprowadzili kontratak, w którym mieli przewagę jednego zawodnika. W pole karne wbiegł Tomasz Grudzień, który zagrał wzdłuż bramki, a czekający na piłkę Łukasz Sekulski nie zmarnował idealnej okazji.

Wydawało się, że prowadzący goście powinni spokojnie kontrolowac przebieg gry i co zdobywac kolejne gole. Niestety, było zupełnie inaczej. Gospodarze wcale nie zamierzali rezygnowac ze zmienienia niekorzystnego dla siebie rezultatu. Na szczęście w płockiej bramce stał Seweryn Kiełpin, który udowodnił, że sprowadzenie go do Płocka było doskonałym posunięciem sztabu szkoleniowego.

Po zmianie stron miejsce Fabiana Hiszpańskiego zajął Mosart Alves. Pojawienie się Brazylijczyka nie zmieniło jednak w istotny sposób obrazu gry. W 70. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Łukasz Sekulski, który znalazł się sam przed bramkarzem gospodarzy i strzałem, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka, podwyższył prowadzenie Wisły.

Gospodarze wciąż jednak nie zamierzali rezygnowac z walki o korzystny dla nich rezultat. Niespełna dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry bramkę dla miejscowych zdobył Piotr Gardynik. Na szczęście rezerwom Łysicy zabrakło czasu na doprowadzenie do wyrównania.

Kolejnym rywalem Wisły w Pucharze Polski będzie Zagłębie Lubin. Spotkanie z „miedziowymi” powinno odbyc się jeszcze przed pierwszym drugoligowym meczem płocczan na własnym stadionie. Jeśli ekipa prowadzona przez trenerów Marcina Kaczmarka i Adama Majewskiego chce marzyc o awansie do następnej rundy, będzie musiała zagrac zdecydowanie lepiej.

Łysica II Bodzentyn - Wisła Płock 1:2 (0:1)
Bramki: 88. Gardynik dla Łysicy oraz 15. i 70. Sekulski 2 dla Wisły
Łysica: Dymanowski - Szymoniak, Kardas, Kozubek, Cichoń - Wojtal, Drej, Trela, Ubożak - Gardynik, Kalista.
Wisła: Kiełpin - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona - Grudzień, Sielewski, Góralski, Dziedzic (65. Mitura), Hiszpański (46. Mosart) - Sekulski (79. Kamiński).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza