czwartek, 1 marca 2012

Wielka gra bramkarzy. Vive Targi – Orlen Wisła 26:22

Piłkarze ręczni z Kielc triumfowali w drugiej w tym sezonie „świętej wojnie”. Bohaterami obu zespołów byli bramkarze Sławomir Szmal i Marcin Wichary. Obaj udowodnili, że w pełni zasługują, aby zostać powołani na turniej eliminacyjny do Igrzysk Olimpijskich Londyn'2012. Drużyna prowadzona przez trenera Larsa Walthera przegrała, ponieważ nie potrafiła wykorzystać swojej gry w przewadze, a na domiar złego zmarnowała kilka kontrataków. Niewysoka porażka w Kielcach wstydu jednak nafciarzom nie przynosi.


Początek meczu był niesamowicie wyrównany. Aż do 20. minuty żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie chociażby dwubramkowej przewagi. W roli zespołu goniącego wynik występowali głównie gospodarze. Po kilku doskonałych interwencjach Marcina Wicharego (na zdjęciu) płocczanie mieli okazje, aby podwyższyć swoją przewagę do dwóch oczek, ale żadnej z nich nie zdołali wykorzystać.

Po 20 minutach gry na świetlnej tablicy widniał rezultat 8:9 i w tym właśnie momencie nastąpił pierwszy przestój nafciarzy. Miejscowi zdobyli trzy gole z rzędu, wychodząc na dwubramkowe prowadzenie. Chwilę później prowadzili już trzema oczkami. Wprawdzie nafciarze zdołali nieco zniwelować przewagę Vive Targów, ale to gospodarze schodzili na przerwę z jedną bramką zapasu.

Niestety, początek drugiej połowy należał zdecydowanie do zawodników w żółtych koszulkach, którzy wygrali pierwszy kwadrans 6:3. Dzięki temu do końcowej syreny mogli grać spokojnie, kontrolując przebieg wydarzeń na placu gry. Wprawdzie w końcówce meczu nafciarze zdobyli cztery gole z rzędu, dzięki czemu doprowadzili do stanu 24:22, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy, który zdobyli jeszcze dwie bramki.

Oba zespoły starały się pokazać z jak najlepszej strony, ale oba dość wyraźnie odczuwały trudy weekendowych bojów w Velux Lidze Mistrzów. Na wyróżnienie zasłużyli przede wszystkim Sławomir Szmal, który pokazał, że zapomniał już o kontuzji, przez którą tegoroczne mistrzostwa Europy oglądał przed telewizorem oraz Marcin Wichary, który potwierdził swoją reprezentacyjną formę, udowadniając, że to on – wraz z „Kasą” powinien wyjechać do Hiszpanii, aby walczyć w barwach reprezentacji o awans do Londynu.

Najwięcej bramek dla Orlen Wisły tradycyjnie zdobył Michał Kubisztal, ale przestrzelił też kilka rzutów w bardzo ważnych sytuacjach. Po raz kolejny więc potwierdziło się, że najpoważniejszym problemem nafciarzy jest brak „strzelb” w drugiej linii, które utrzymywałyby stałą, równą formę.

Vive Targi Kielce – Orlen Wisła Płock 26:22 (14:13)
Vive Targi: Szmal – Tomczak 1, Jurecki 2, Tkaczyk 3, Kuchczyński 3, Buntić 4, Musa, Stojković 5, Zorman 2, Grabarczyk, Zaremba, Jurasik 3, Jachlewski 1, Olaffson 2.

Orlen Wisła: Wichary, Seier – Kwiatkowski, Eklemović 2, Spanne 3, Wiśniewski 3, Kubisztal 5, Kawas 3, Twardo, Toromanović 4, Syprzak 2, Dobelsek, Chrapkowski, Paczkowski, Olsen, Zołoteńko.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza