niedziela, 7 sierpnia 2011

Pogrom łodzian na koniec

Mustangi rozgromiły ekipę łódzkich Torped w meczu ostatniej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II. Płocczanie, którzy po raz pierwszy występowali na stadionie miejskim przy ulicy Sportowej 1, pokonali gości 32:0. Spotkanie oglądała liczna, prawie 400-osobowa grupa kibiców. Płocczanie po zasadniczej fazie rozgrywek PLFA II zajęli drugie miejsce w grupie północnej, zapewniając sobie tym samym awans do rundy dzikich kart. W pierwszym meczu zagrają 21 sierpnia u siebie z Warriors Ruda Śląska, trzecią ekipą grupy południowej drugiej ligi.

Wstęp na mecz futbolu amerykańskiego był bezpłatny, a na miejscu można było zjeść dania grillowe. Warunków do gry na stadionie miejskim (wyśmienita murawa, trybuny dla kibiców, boks dla spikera) nijak nie da się porównać do warunków na Radziwiu, gdzie do tej pory Mustangi rozgrywały swoje mecze. Jakby w podziękowaniu za udostępnienie obiektu płoccy futboliści celująco wywiązali się z zadania bezapelacyjnie pokonując łódzkie Torpedy, które meczem w Płocku zakończyły swój udział w tegorocznych rozgrywkach.

Pod koniec meczu goście wyglądali zbierającej się burzy, mając w niej jedyną nadzieję na przerwanie koncertu zdobywania punktów w wykonaniu gospodarzy.

Mustangi w pojedynku z Torpedami od początku spotkania ruszyły ostro do przodu. Pierwsze punkty w meczu zdobył po przyłożeniu Marcin Malesa, dzięki czemu płocczanie objęli prowadzenie 6:0. Kilka minut później jeden z gości popełnił koszmarny błąd, który wykorzystał Dunajewski, odgrywając do Pawła Kosińskiego. Po jego czterojardowym biegu Mustangi cieszyły się z kolejnych punktów.

W drugiej kwarcie Mustangi podwyższyły swoje prowadzenie dzięki touchdownom Łukasza Pietrzaka i Marcina Malesy. Po dwóch kwartach było już 26:0 i zanosiło się na prawdziwy pogrom łodzian.

W drugiej połowie miejscowi nie forsowali jednak tak mocnego tempa jak w pierwszych dwóch kwartach. Gracze Mustangów doskonale zdawali sobie sprawę, że goście nie są w stanie odebrać im wysokiego prowadzenia, więc starali się raczej oszczędzać siły. Wynik meczu ustalił Tomasz Złoteńki w ostatniej kwarcie. Mustangi po raz drugi w tym sezonie poradziły sobie z Torpedami, z którymi do tej pory miały niekorzystny bilans spotkań.

Mustangs Płock – Torpedy Łódź 32:0 (12:0, 14:0, 0:0, 6:0)

I kwarta:
6:0 przyłożenie Marcina Malesy po 1-jardowej akcji biegowej
12:0 przyłożenie Pawła Kosińskiego po 4-jardowej akcji biegowej
II kwarta:
20:0 przyłożenie Marcina Malesy po 34-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Maciej Łebkowski)
26:0 przyłożenie Łukasza Pietrzaka po 24-jardowej akcji biegowej
IV kwarta:
32:0 przyłożenie Tomasza Złoteńkiego po 25-jardowej akcji po podaniu Macieja Łebkowskiego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza