poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pierwsze koty za płoty. KS Królewscy - DAF Płońsk 2:4

Obyło się bez fanfar, ale na trybunach sztucznego boiska Wisły Płock dało się poczuć doniosłą atmosferę. Do historycznego wydarzenia dostosowały się również zawodniczki trzecioligowych KS Królewskich Płock. Strzeliły pierwszą bramkę dla Płocka w historii oficjalnych rozgrywek ligowych kobiet. Mimo jednak, że bramek tych zdobyły aż dwie, nie wystarczyło to do pokonania przyjezdnych z DAF Płońsk, zespołu otrzymującego wsparcie szkoleniowe od jednych z najlepszych w Polsce, ekstraligowego Medyka Konin. Historyczną pierwszą bramkę dla Płocka zdobyła już w 6 minucie Klaudia Łyzińska (na zdjęciu w białej koszulce).


Płocczanki zaczęły bez żadnej tremy przed zespołem przyjezdnym. Już ich pierwsza akcja pod polem karnym rywalek zakończyła się sukcesem, zdobyciem bramki. Wrzutkę z prawej strony pola karnego na bramkę zamieniła Klaudia Łyzińska. Niestety jeszcze przed przerwą DAF Płońsk wyrównał po nieporozumieniu obrończyni z płocką bramkarką w walce o górną piłkę w polu karnym.

W drugiej połowie płocczanki wyszły dalekim pressingiem, co przypłaciły utratą kolejnych dwóch goli. Przed końcowym gwizdkiem udało się jeszcze zdobyć bramkę Magdalenie Zielińskiej, ale było to za mało by zapisać na swoim koncie pierwszy punkt w rozgrywkach. W kolejny weekend płocczanki wybierają się do Radomia, by tam zmierzyć swoje siły z tamtejszą Sportową Czwórką II. Kolejne rywalki płocczanek w pierwszej kolejce pokonały 4:3 Ząbkovię Ząbki.

- Dziewczęta potrafią grać jeszcze lepiej - odbierał komplementy w przerwie meczu prezes KS Królewskich Płock Adam Blidzewski. - W pierwszym meczu ligowym są jednak bardziej zestresowane niż zwykle i nie wszystko musi im wychodzić. 

Po meczu nieco narzekał na skuteczność zawodniczek Królewskich, które wielokrotnie potrafiły się przedrzeć na pole karne płońszczanek, ale w decydujących momentach zawodziła skuteczność. 

- Smutno, że przegraliśmy, ale żałoby nie ma - Blidzewski podsumowuje pierwszy występ podopiecznych trenera Łukasza Ferszta. - Teraz czas na analizę, dlaczego ten mecz tak się ułożył. Pracujemy dalej i wyciągamy wnioski - zapewnia prezes klubu. 

- Chwała Królewskim - podsumował fakt inauguracji oficjalnych rozgrywek były sędzia międzynarodowy Kazimierz Mikołajewski, dziś jeden z sympatyków niosących pomoc klubowi. - W latach 70. było kilka prób zorganizowania zespołu kobiet w Płocku, ale nigdy nie doszło do etapu, w którym płocki zespół kobiet wziąłby udział w oficjalnym spotkaniu ligowym - wspomina.   

Po pierwszej kolejce płocczanki zajmują przedostatnie miejsce w tabeli grupy mazowieckiej III ligi kobiet, wyprzedzając GOSIR II Piaszeczno, który nie stawił się na meczu przeciw Orlikom Jeruzal przez do przegrał walkowerem 0:3.

Grupa Mazowiecka III ligi kobiet
KS Królewscy Płock - DAF Płońsk 2:4 (1:1)
Bramki dla Królewskich: Łyzińska (6.) i Zielińska (87.)
KS Królewscy: Hućko - Marciniak, Majerowska, Lisiewska, Przybysz, Przybyszewska, Świt, Łyzińska, Stradomska, Nowak, Wilamowska(60. Zielińska).

Pozostałe wyniki I kolejki: Sportowa Czwórka II Radom - Ząbkovia Ząbki 4:3; Tygrys Huta Mińska - Marysin Warszawa 5:3; Orliki Jeruzal - GOSiR II Piaseczno 3:0. Pauzowała Wilga Garwolin.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza