poniedziałek, 15 lipca 2013

Nieporozumienie w Pucharze Polski, zwycięstwo z Widzewem

Bilans minionego weekendu piłkarzy Wisły Płock, mimo jednego zwycięstwa i jednej porażki (oba mecze zakończone wynikiem 1:0) jest jednak minusowy. W Pucharze Polski trener Marcin Kaczmarek jakby poddał Wisłę desygnując do gry w Kleczewie z tamtejszym Sokołem trenera roczników 1996 i 1997 z jego podopiecznymi i tylko czterech zawodników z szerokiej kadry pierwszego zespołu. W efekcie płocczanie odpadli z Pucharu Polski już w jego przedwstępnej fazie. Kaczmarek tymczasem poprowadził swoich podopiecznych do zwycięskiego meczu kontrolnego z ekstraklasowym Widzewem Łódź.


Do podsumowania całego sezonu jeszcze daleko, ale odpadnięcie z Pucharu Polski na tym etapie rozgrywek chwały świeżo upieczonemu pierwszoligowcowi nie przynosi. Nic to, że siedemnasto i osiemnastolatkowie trenera Artura Serockiego całkiem nieźle poczynali sobie z trzecioligowym Sokołem Kleczew, ale 69 płockich kibiców, którzy pofatygowali się na mecz do Wielkopolski z pewnością nie zachwycił skład Wisły, który wybiegł tam na boisko, mimo, że znaleźli się w nim bardzo utalentowani młodzi zawodnicy, którzy nie odstawali wiele od gospodarzy. Wynik jednak poszedł w świat i zamiast zapowiadanych potyczek w dalszej fazie Pucharu Polski z Flotą Świnoujście, czy ewentualnie potem z Legią Warszawa kibice mogą teraz co najwyżej obejść się smakiem i na mecz Wisły o jakąkolwiek stawkę z ekipą z wyższej klasy rozgrywkowej trzeba poczekać najmniej rok. 

Na stadionie Widzewa przy Al. Piłsudskiego pierwsza Wisła również zagrała bardzo ładny mecz, dorzucając trzecie z rzędu zwycięstwo w meczu o pietruszkę w okresie przygotowawczym. W meczu po raz pierwszy, oficjalnie jako zawodnik Wisły, wystąpił 24-letni środkowy pomocnik, Piotr Wlazło. Były zawodnik Radomiaka w piątek podpisał dwuletni kontrakt z Wisłą Płock. Tymczasem w prowadzonym momentami w dość dobrym tempie spotkaniu tym razem doskonałą asystę zaliczył Cezary Stefańczyk (na zdjęciu), po którego dośrodkowaniu piłkę do bramki Widzewa skierował Łukasz Sekulski. W meczu nie wystąpił Janusz Dziedzic narzekający na uraz achillesa.  

Następny sparing Wisła Płock rozegra dopiero w sobotę 20 lipca w Gutowie Małym, a przeciwnikiem nafciarzy będzie Raków Częstochowa.

Kleczew, 13 lipca 
Sokół Kleczew – Wisła Płock 1:0 (0:0)
Bramka: Pignot (64.).
Sokół: Zamiar – Krzyżanowski, Pignot, Lisiecki, Jędras – Bojarski (85. Grzelak), Antosik, Ławniczak (60. Rutkowski), Dębowski, Śmiałek (82. Goiński) – Urban.
Wisła: Szczepankiewicz – Felbór, Stępniak, Wawrzyński, Padzik – Jabłoński, Adamczyk, Truskolaski, Dombrowski, Promis – Subocz (89. Staniszewski).
Żółte kartki: Lisiecki, Antosik, Dębowski, Rutkowski (Sokół) oraz Truskolaski, Adamczyk (Wisła). Widzów ok. 300.

Łódź, 13 lipca
Widzew Łódź – Wisła Płock 0:1 (0:1)
Bramka: Sekulski (27.)
Widzew: Mielcarz - Płotka (62. Bartkowski), Birago, Mroziński, Hajrapetjan (76. Kowalski) - Bruno (70. Staroń), Kasprzak (70. Kwiek), Okachi, Kowalski (46. Phibel), M. Kaczmarek (59. Rybicki) – E. Visnakovs.
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk (46. Nadolski), Magdoń, Radić, Mysona – Janus (62. Hiszpański), Góralski, Wlazło (77. Sielewski), Burkhardt (83. Grzelak), P. Kaczmarek (72. Grudzień) – Sekulski (46. Krzywicki).


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza