wtorek, 2 lipca 2013

Brąz ósemki z Bogdanem, czwarte miejsce dwójki ze sternikiem

FOT. Archiwum PTW
Brązowy medal Mistrzostw Polski Seniorów w prestiżowej konkurencji ósemek zdobyła osada Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego, którą po kilku latach przerwy uzupełnił olimpijczyk z Pekinu, Bogdan Zalewski. Płocczanie tym samym powtórzyli sukces sprzed roku, jednak, jak podkreśla prezes klubu Jacek Karolak w tym sezonie konkurencja była znacznie silniejsza. W finałach dwójek oraz czwórek ze sternikiem płockie osady otarły się o podium. Rozegrane w Kruszwicy mistrzostwa okazały się natomiast niezbyt szczęśliwe dla dwójki podwójnej braci Zajkowskich, którzy musieli zadowolić się wygraniem finału B.


Płocka ósemka w składzie: Bogdan Zalewski, Damian Plewiński, Damian Salak, Rafał i Kamil Zajkowscy, Łukasz Lewandowski, Konrad Pudlik, Konrad Wiśniewski i Kamil Gurzkowski na sterze.(na zdjęciu) na mecie musiała ustąpić miejsca zawodnikom Lotto Bydgostii i ASZ-u Toruń. Dwie pierwsze osady zamieniły się miejscami w porównaniu z rokiem ubiegłym, płocczanie powtórzyli zeszłoroczny wynik. Było to możliwe również dzięki wsparciu, jakiego udzielił swoim znacznie młodszym kolegom, uczniom Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy popularnej "Siedemdziesiątce" olimpijczyk z Pekinu Bogdan Zalewski, który popłynął na pozycji szlakowego. 

- Tegoroczna rywalizacja w ósemkach była zdecydowanie trudniejsza niż w roku ubiegłym - twierdzi prezes PTW Jacek Karolak. - W finale popłynęły bowiem jeszcze dwie bardzo silne osady z Posnanii, i AZS-u – AWFiS Gdańsk, z bardzo utytułowanymi zawodnikami - reprezentantami Polski seniorów i medalistami międzynarodowych regat mistrzowskich.

Niewiele do medalu zabrakło płockiej dwójce ze sternikiem. Konrad Pudlik i Paweł Kotecki ze sternikiem Pawłem Pabianem zajęli czwartą pozycję, co jest dobrym wynikiem, szczególnie w sytuacji, gdy weźmie się pod uwagę, że płocczanie płynęli na trzydziestoletniej wysłużonej łodzi, znacznie odstającej technicznie od jednostek najnowszej generacji. 

Nie udał się natomiast występ czwórki ze sternikiem, konkurencji, w której PTW wywalczyło chyba najwięcej medali mistrzostw Polski w swojej historii. Tu, zdaniem szkoleniowców zawinił brak okazji do odpowiedniego zgrania się osady w łodzi. Na wodzie skutkowało to trudnościami z utrzymaniem tzw. jazdy w torze. Efektem było najgorsze dla sportowców, czwartym miejscem.

Szczęścia zabrakło również braciom Zajkowskim w dwójce podwójnej. Mimo niezłej formy Rafała i Kamila, silna konkurencja, do tego niezbyt fortunne losowanie, po którym w przedbiegu płocczanie trafili na pięć bardzo silnych osad, niezbyt udany występ w repasażu - ten cały splot okoliczności spowodował, że płocczanie na zakończenie zawodów musieli zadowolić się zaledwie zwycięstwem w finale B, które przekłada się na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw. 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza