poniedziałek, 13 maja 2013

Sport jest dla kibiców


Mecz 30. kolejki grupy wschodniej drugiej ligi między Wisłą Płock a Świtem Nowy Dwór Mazowiecki nie zostanie rozegrany w planowanym pierwotnie terminie. Tym razem jednak nie chodzi o przeniesienie spotkania na inny dzień (jak to bywało, kiedy nie dało się grać z powodu zalegającego śniegu), ale na inną godzinę. A wszystko po to, aby kibice mogli obejrzeć telewizyjną transmisję z Kielc, a później przyjść na stadion, aby dopingować piłkarzy nożnych.

Zaplanowany na 18 maja mecz drużyny prowadzonej przez trenera Marcina Kaczmarka z nowodworskim Świtem początkowo został zaplanowany na godzinę 18. Ale kiedy okazało się, że piłkarze ręczni Orlen Wisły awansowali do finału fazy play-off PGNiG Superligi, a gospodarz pierwszego pojedynku, czyli Vive Targi Kielce, wyznaczył godzinę rozpoczęcia również na 18, władze futbolowej Wisły natychmiast przystąpiły do działania.

Prezes Jacek Kruszewski i jego najbliżsi współpracownicy doskonale zdawali sobie sprawę, że wybór między obejrzeniem w telewizji transmisji z Kielc a pójściem na stadion na mecz piłkarzy nożnych może być niezwykle ciężki. Decyzja mogła być więc tylko jedna.

Władze Wisły Płock wystąpiły z wnioskiem do Polskiego Związku Piłki Nożnej i do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki z prośbą, aby sobotni mecz rozpoczął się nie o 18, ale o 20. Żadna z zainteresowanych stron nie zgłosiła jakichkolwiek obiekcji, więc wszyscy płoccy miłośnicy sportu będą mogli o 18 obejrzeć pierwszy mecz finału play-ff między Vive Targami Kielce i Orlen Wisłą Płock, później zaś dotrzeć na stadion im. Kazimierza Górskiego, gdzie o 20 rozpocznie się konfrontacja piłkarzy nożnych Wisły ze Świtem Nowy Dwór.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza