czwartek, 31 stycznia 2013

Brazylijczyk wyjeżdża z Płocka



Mosart Alves de Camargo (na zdjęciu) nie jest już piłkarzem Wisły. Zarząd płockiego klubu rozwiązał kontrakt z brazylijskim pomocnikiem za porozumieniem stron. 24-letni zawodnik związał się z Wisłą przed wiosenną rundą sezonu 2011/2012, kiedy drużyna prowadzona wówczas przez czeskiego trenera Libora Palę walczyła o utrzymanie się w pierwszej lidze. Przez rok swojego pobytu w klubie z ulicy Łukasiewicza 34 Brazylijczyk wystąpił łącznie w 25 meczach (licząc mecze ligowe oraz spotkania Pucharu Polski). Czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

Pomocnik z Brazylii został sprowadzony do Wisły przez trenera Libora Palę. Zadaniem czeskiego szkoleniowca było zbudowanie ekipy, która zdoła utrzymać się w pierwszej lidze. Jednym z zawodników gwarantujących realizację tego zadania miał być Mosart Alves. Czeski szkoleniowiec reklamował go jako doskonałego zawodnika, który potrafi zarówno doskonale dograć piłkę do jednego z partnerów, jak i samemu wykończyć akcję celnym strzałem. Miał być również bardzo zaawansowany technicznie. Nikt nie zwrócił szczególnej uwagi na fakt, że od 2009 roku Mosart nie grał zawodowo w piłkę. Ćwiczył jedynie z Zawiszą Rzgów, chociaż nie był oficjalnie zgłoszony do rozgrywek łódzko-mazowieckiej trzeciej ligi.

Wiosną 2012 roku Mosart Alves zagrał w trzynastu meczach Wisły zdobywając trzy bramki i czterokrotnie oglądając żółte kartki. Chociaż Wisła nie zdołała utrzymać się na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy, nie rozwiązała kontraktu z Brazylijczykiem.

Trener Marcin Kaczmarek z usług Mosarta skorzystał w dziesięciu meczach drugoligowych i dwóch pucharowych. Zawodnik z Kraju Kawy zdobył jednego gola i zobaczył dwie żółte kartki. Jego gra była daleka od oczekiwań sztabu szkoleniowego. Dlatego już w trakcie roztrenowania po rundzie jesiennej dowiedział się, że może szukać nowego klubu. Poszukiwania nie dały oczekiwanych rezultatów. Kilka dni temu Mosart zagrał nawet w sparingu Młodej Wisły. Jednak w środę 30 stycznia zarząd klubu rozwiązał umowę z zawodnikiem za porozumieniem stron.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz