środa, 12 grudnia 2012

Czas na derby Płocka



W środę 12 grudnia o 15.45 w hali Chemika rozegrany zostanie mecz między SKF I Wisła i SKF II Wisła Płock rocznika 1996. W pierwszej rundzie pojedynek pierwszego zespołu 32:27. Rewanżowe spotkanie zapowiada się więc niezwykle pasjonująco. Pierwszy zespół Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Wisła Płock wystąpi osłabiony brakiem wciąż leczącego kontuzję Damiana Malary oraz Macieja Skibińskiego i Wiktora Bronowskiego, którzy doznali kontuzji podczas weekendowego turnieju w Obornikach Wielkopolskich, gdzie zespół z Płocka zajął drugie miejsce. 

Co ciekawe, termin derbów Płocka został ustalony dzień przed samym meczem, czyli we wtorek. W dodatku wieczorem. Zawodnicy obu drużyn SKF Wisła nie mieli jednak nic przeciwko takiemu rozwiązaniu. Pierwszy mecz był bardzo wyrównany, a pięciobramkowa porażka drugiego zespołu nie do końca odzwierciedla skalę problemów, z którymi borykała się Wisła I, aby wygrać mecz. – To bardzo poukładany przeciwnik, który jest jedną z najlepszych drużyn w naszej lidze. Jestem pewien, że postawi równie ciężkie warunki jak w pierwszym meczu – powiedział Maciej Skibiński z Wisły I.

Trenerzy Olgierd Sęk i Przemysław Zieliński mają nadzieję, że ich drużyna podtrzyma zwycięską passę. Nie będzie to jednak łatwe. Kilku zawodników jest przeziębionych, Damian Malara wciąż leczy starą kontuzję, a Wiktor Bronowski i Maciej Skibiński złapali urazy w Obornikach Wlkp. – Najprawdopodobniej mam naderwanie więzadeł bocznych. Po rzucie całym ciężarem ciała spadłem na wyprostowaną lewą nogę, wtedy kolano poleciało w bok i nieszczęście gotowe. Czekam na szczegółowe badania i zabiegi. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na luty się wykuruję i będę gotów pomóc drużynie w dalszych rozgrywkach – mówił o swej kontuzji młody reprezentant Polski.

W Obornikach Wielkopolskich płocczanie rozegrali sześć meczów, z których wygrali cztery, a dwa razy musieli uznać wyższość swoich rywali. Tuż po podróży Wisła musiała zagrać z pierwszym zespołem Nielby Wągrowiec. Płocczanie wygrali ten pojedynek 32:22. Tego samego dnia pokonali 28:20 Spartakusa Zielona Góra.

Drugiego dnia imprezy Wisła po bardzo trudnym, zaciętym meczu pokonała wprawdzie Ostrowię Ostrów Wlkp. 22:21, ale straciła Macieja Skibińskiego. Następnym rywalem młodych nafciarzy były Vive Targi Kielce. Tym razem ofiarą ostrej gry przeciwników padł Wiktor Bronowski. Kielczanie wykorzystali poważne osłabienia Wisły i wygrali 15:14.

Ostatni dzień turnieju w Obornikach wiślacy rozpoczęli od pokonania Nielby II Wągrowiec 28:18. Warto podkreślić, że w młodszej drużynie z Wągrowca występuje syn Andrzeja Marszałka. Ostatni mecz turnieju stał się de facto bojem o pierwsze miejsce. Tym razem Wisła zmierzyła się ze Spartą Oborniki. Gospodarze okazali się niesamowicie ciężkim przeciwnikiem. Niemal cały mecz gra toczyła się bramka za bramkę. Końcówka należała jednak do miejscowych, którzy wygrali 16:14, zapewniając sobie tym samym triumf w całych zawodach. Płocczanie musieli zadowolić się drugim miejscem i tytułem najlepszego zawodnika imprezy, którym został rozgrywający Leon Sowul.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza