wtorek, 2 października 2012

Płockie medale w kick-boxingu



W Kurzętniku k. Nowego Miasta Lubawskiego odbyły się Mistrzostwa Polski seniorów w kick-boxingu w formułach light-contact i semi-contact. W gronie 202 zawodniczek i zawodników z 47 klubów startujących w tej imprezie znalazła się między innymi pięcioosobowa ekipa LKS Puncher Płock. Wszyscy płocczanie rywalizowali w formule semi-contact. Najlepiej spisali się Maciej Wierzchowski i Piotr Maślanka, którzy sięgnęli po srebrne medale i tytuły wicemistrzów Polski. Brązowe krążki wywalczyli Mariusz Dłużniewski i Renata Fabisiak. Jako jedyny z wyprawy pod Nowe Miasto Lubawskie bez medalu wrócił do Płocka Paweł Mąkol. Półfinałowa walka Piotra Maślanki została uznana za jedną z najbardziej spektakularnych podczas całej imprezy.



Maciej Wierzchowski, który kick-boxingiem zajmuje się od dwóch lat, jeszcze w lipcu był juniorem. Teraz zaczął startować w gronie seniorów i od razu zanotował wielki sukces. Walcząc w kategorii +94 kilogramy dotarł do półfinału, w którym bez najmniejszych problemów poradził sobie ze swoim rywalem. W walce o złoto trafił na renomowanego Łukasza Świderskiego. Zawodnik X Fight Piaseczno ma na koncie trzy złote i trzy srebrne medale Mistrzostw Polski. Niestety, płocczaninowi zabrakło nieco seniorskiego doświadczenia, aby poradzić sobie z rutyniarzem z Piaseczna. Dla młodego zawodnika wicemistrzostwo Polski seniorów zdobyte kilka miesięcy po złotym medalu juniorskich MP to i tak gigantyczny sukces.

W tej samej kategorii wagowej walczył jeszcze jeden przedstawiciel Punchera. Mariusz Dłużniewski wrócił do startów po dłuższej przerwie zdrowotnej. Stara się wrócić do swej dawnej formy, lecz trochę mu jeszcze do tego brakuje. Dotarł jednak do półfinału, zapewniając sobie tym samym brązowy medal. Niestety, więcej nie udało się osiągnąć, bo w walce o finał spotkał się z Łukaszem Świderskim i musiał uznać jego wyższość.

Najbardziej doświadczonym zawodnikiem z Płocka, który rywalizował w Nowym Mieście Lubawskim, był Piotr Maślanka, pełniący jednocześnie obowiązki trenera. W kategorii + 74 kg w pierwszej rundzie miał wolny los. W ćwierćfinale trafił na Łukasza Wadowskiego z Beskidu-Dragon Bielsko-Biała. Płocczanin wygrał bez problemów, awansując do półfinału. Tutaj czekał na niego Jakub Kret z LKSW Dan Świdnik. Ich walka była niesamowicie emocjonująca, a w regulaminowym czasie skończyła się remisem 10:10. Sędziowie zarządzili dogrywkę, w której zmęczeni niesamowitym tempem pojedynku zawodnicy musieli jeszcze raz wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Niestety, w doliczonym czasie rozstrzygnięcie również nie padło, było 12:12. Walka była więc kontynuowana do pierwszego trafienia. Błyskawicznym atakiem popisał się Piotr Maślanka i to on został uznany zwycięzcą. A cały pojedynek jednogłośnie okrzyknięto najbardziej pasjonującą walką dnia.

W finale płocczanin stanął do walki z Wojciechem Ołtarzewskim. Zawodnik X Fight Piaseczno to brązowy medalista Mistrzostw Europy i pięciokrotny mistrz Polski). Faworyt nie miał w półfinale aż tak ciężkiej przeprawy jak Piotr Maślanka i dzięki temu zachował więcej sił na walkę o złoty medal. Wygrał ją, ale pokonany zawodnik płockiego Punchera zasłużył na nie mniejsze słowa uznania.

Jedyna kobieta w płockiej ekipie Renata Fabisiak walczyła w kategorii – 55 kilogramów. Dotarła do półfinału, gdzie musiała zmierzyć się z Patrycją Jóźwicką z ŁKS Boks Łódź. Niestety, rywalka okazała się lepsza, ale brąz jest dla Renaty wielkim osiągnięciem.

Paweł Mąkol, który debiutował jako kick-boxer, walczył w kategorii – 94 kg. W ćwierćfinale zaczął całkiem obiecująco. Niestety, rutynowany Wiktor Sobiecki okazał się zbyt mocnym rywalem dla płocczanina, który jako jedyny z całej ekipy wrócił z Nowego Miasta Lubawskiego bez medalu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza