niedziela, 23 września 2012

Strzelanina w końcówce meczu. Puszcza – Wisła 1:1



Przez ponad 85 minut meczu płockiej Wisły z zajmującą trzecie miejsce w tabeli grupy wschodniej drugiej ligi Puszczą Niepołomice kibice nie narzekali na brak emocji i podbramkowych spięć. Nie mogli jednak doczekać się na gole dla któregokolwiek z zespołów. I kiedy niektórzy byli już niemal przekonani, że nie zobaczą żadnej bramki, gospodarze w końcu przełamali swoją strzelecką niemoc. Płocczanie nie spuścili głów, pogodzeni z porażką, ale natychmiast ruszyli do przodu i już w pierwszej akcji po rozpoczęciu gry od środka zdołali doprowadzić do wyrównania. Bohaterem płockiej ekipy został Bartłomiej Sielewski. Dla Wisły był to trzeci z rzędu mecz bez porażki.

Płocczanie już w siódmej minucie stanęli przed wymarzoną wprost okazją do zdobycia gola. Po krótko rozegrany rzucie wolnym Bartłomiej Sielewski posłał piłkę na skrzydło,skąd Łukasz Nadolski dośrodkował na pole karne. Paweł Magdoń idealnie uderzył głową, ale po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę.

Zawodnicy z Płocka, zachęceni akcją, która mogła dać im prowadzenie, ruszyli do przodu w poszukiwaniu kolejnych okazji. Bardzo aktywny w ofensywie był Jacek Góralski, którego zadania zazwyczaj ograniczają się do destrukcji,. Tym razem jednak kilka razy mocno postraszył defensywę miejscowych. Jego podania do Bartłomieja Sielewskiego, Łukasza Sekulskiego czy Marcina Krzywickiego były bardzo niebezpieczne. Niestety, żaden z zawodników, do których kierowana była piłka, nie był w stanie zrobić z tego właściwego użytku.

Gracze Puszczy nie zamierzali ograniczać się jedynie do roli biernych obserwatorów. Ich akcje zazwyczaj rozbijali jednak płoccy defensorzy. Bardzo pewnie interweniował Marko Radic, kilka udanych wejść miał Łukasz Nadolski. A kiedy gospodarzom udało się jednak dojść do pozycji strzeleckiej, na drodze do szczęścia stawał im Seweryn Kiełpin.

Czas płynął, a obraz gry praktycznie nie ulegał zmianie. Raz atakowała Wisła, raz Puszcza, lecz nie dawało to żadnych efektów bramkowych. Niewiele nowego wnieśli do gry również gracze rezerwowi obu zespołów. Ich poczynania również nie dawały efektów bramkowych.

Zniecierpliwieni kibice zaczynali już powoli przyzwyczajać się do myśli, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, kiedy w 87. minucie piłka trafiła do Mateusza Cholewiaka, który będąc sam przed Sewerynem Kiełpinem zdołał w końcu pokonać płockiego bramkarza.

Odpowiedź Wisły była jednak natychmiastowa. Tuż po wznowieniu gry do przodu ruszył Tomasz Grudzień, który idealnym podaniem obsłużył Bartłomieja Sielewskiego. Ten zaś przymierzył dokładnie z jedenastego metra i w ten sposób ustalił wynik  meczu.

Puszcza Niepołomice - Wisła Płock 1:1 (0:0)
Bramki: Cholewiak (87.) dla Puszczy oraz Sielewski (88.) dla Wisły
Puszcza: Stępniowski - Szymonik, Księżyc, Jurkowski, Zontek - Strózik, Nowak, Cholewiak, Kałat (86. Rodin) - Janik (62. Paul), Moskwik (82. Mizia).
Wisła: Kiełpin - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona - Hiszpański (71. Mitura), Sielewski, Góralski, Janus - Sekulski (65. Adamczyk) - Krzywicki (80. Grudzień).
Żółta kartka: Moskwik.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza