wtorek, 18 września 2012

Przełamać olimpijską niemoc



W sezonie 2011/2012 zarówno Olimpia Elbląg jak i płocka Wisła występowały w pierwszej lidze. Oba zespoły okazały się jednak za słabe, aby utrzymać się w tej klasie rozgrywkowej. Płocczanie zmierzyli się z Olimpią dwukrotnie na własnym boisku. W rundzie jesiennej, chociaż grali u siebie, w protokole meczowym występowali jako goście. W rundzie wiosennej Wisła na stadionie im. Kazimierza Górskiego przy ulicy Łukasiewicza 34 zagrała już jako gospodarz. Oba spotkania skończyły się remisami 1:1. Mecz ósmej kolejki grupy wschodniej drugiej ligi zaplanowany na środę (g. 17.00, stadion im. Kazimierza Górskiego w Płocku) będzie doskonałą okazją do powalczenia o pierwszą wygraną nad zespołem z Elbląga.

Do pierwszej konfrontacji płocko-elbląskiej doszło 12 sierpnia 2011 roku. Jako, że stadion w Elblągu nie nadawał się wówczas do rozgrywania meczów pierwszoligowych, spotkanie zostało rozegrane w Płocku, ale jego gospodarzem była Olimpia. Pierwszą bramkę zdobył w 33. minucie Kamil Biliński. Niestety, płocczanie nie zdołali utrzymać skromnego prowadzenia, bo w 58. minucie z rzutu karnego wyrównał Adam Banasiak. Do końca meczu żadna z drużyn nie zdołała już zdobyć chociażby jednego gola.

Okazja do rewanżu nadeszła 17 marca. Ponownie na płockim stadionie. I tym razem płocczanie objęli prowadzenie już w pierwszej połowie. Tym razem już w 22. minucie po strzale Mosarta Alvesa, sprowadzonego w przerwie zimowej przez trenera Libora Palę. Niestety, znów nie udało się wygrać, bo w 50. minucie do remisu doprowadził Anton Kołosow.

Kiedy skończył się sezon 2011/2012, Olimpia była na ostatnim, osiemnastym miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 22 punktów. Wisła uzbierała 35 oczek, ale wystarczyło jej to do zajęcia dopiero szesnastego miejsca. A to również oznaczało degradację.

W tym sezonie Wisła i Olimpia Elbląg spotkały się w grupie wschodniej drugiej ligi. Po siedmiu kolejkach oba zespoły mają po dziesięć punktów. Wyżej w tabeli jest jednak Olimpia, która może pochwalić się nieznacznie lepszym bilansem bramkowym. Elblążanie zajmują siódme, a Wisła ósme miejsce. Po meczu, który rozpocznie się w środę 19 września o 17.00 Wisła może wyprzedzić swojego najbliższego rywala. Płocczanie, którzy wygrali 2:1 w wyjazdowym meczu ze Stalą Rzeszów, nie wystąpią jednak w najmocniejszym składzie. Zabraknie Janusza Dziedzica i Szymona Wiejskiego, których poważne kontuzje wyeliminowały z gry do końca rundy jesiennej. Trener Marcin Kaczmarek będzie jednak musiał znaleźć jakiś sposób na pokonanie rywali.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza