niedziela, 9 września 2012

Jutrzenka na mocną trójkę

Rzuca Martyna Borysławska.
Fot. T. Miecznik - Portal Płock
Piłkarki ręczne AZS PWSZ Jutrzenka Płock zajęły trzecie miejsce w ogólnopolskim turnieju piłki ręcznej kobiet, którego druga edycja została rozegrana w hali Chemika. Blaszak Arena okazała się szczególnie szczęśliwa dla trzech zawodniczek z Płocka – bramkarki Marty Pietrzak, lewej rozgrywającej Martyny Borysławskiej oraz środkowej rozgrywającej Marty Krysiak, które zostały wybrane przez trenerów i działaczy do siódemki gwiazd turnieju. Dużo mniej zadowolone były Edyta Charzyńska i Aleksandra Rędzińska, które dopiero wchodzą w mocne treningi po odniesionych kontuzjach i ich udział w płockiej imprezie był co najwyżej symboliczny. – Mogę po tej imprezie powiedzieć, że moje podopieczne są nieźle przygotowane do nowego sezonu – przyznał trener Jutrzenki Jarosław Stawicki. – Poza atakiem pozycyjnym większość elementów gry w naszym wykonaniu wygląda już zupełnie nieźle.
W trzydniowej rywalizacji w popularnej Blaszak Arenie wzięło udział sześć zespołów, które w sezonie 2012/2013 występować będzie w rozgrywkach pierwszej ligi: AZS PWSZ Jutrzenka Płock, SMS Gliwice, MKS Ochota Warszawa, AZS UMCS Lublin, AZS AWF Warszawa oraz UKS PCM Kościerzyna.

Jako pierwsze na placu gry pojawiły się MKS Ochota Warszawa i SMS Gliwice. Od pierwszej minuty spotkania swoje warunki gry narzuciły gliwiczanki, chociaż stołecznej siódemce w 13. minucie udało się doprowadzić do wyrównania. Pierwsza część gry zakończyła się jednak dwubramkowym prowadzeniem Ślązaczek. Po zmianie stron bardzo długo toczyła się wyrównana rywalizacja bramka za bramkę. W końcu jednak SMS włączył „drugi bieg”, zdobywając kolejno pięć bramek i nie tracąc przy tym żadnej. Ten moment był decydujący dla losów całego spotkania, zakończonego wygraną SMS-u 29:22.

W drugim piątkowym meczu AZS PWSZ Jutrzenka zmierzyła się z AZS UMCS Lublin. Zaczęło się wprawdzie od prowadzenia płocczanek, ale zawodniczki z Lublina błyskawicznie doprowadziły do wyrównania, a chwilę później wyszły na prowadzenie. W pewnym momencie przyjezdne odskoczyły płocczankom na cztery oczka. Zanim jednak skończyła się pierwsza część spotkania, różnica została zniwelowana do dwóch bramek.

Po przerwie przewaga zespołu z Lublina oscylowała między dwiema a czterema bramkami. Kiedy w 49. minucie zrobiło się już tylko 13:14, wydawało się, że gospodynie mają szansę co najmniej na remis. Niestety, końcówka meczu należała do lubelskich akademiczek, które zdobyły jeszcze dwa gole, tracąc przy tym jednego i wygrywając dzięki temu cały mecz 16:14. Z bardzo dobrej strony w tym meczu pokazała się Martyna Borysławska, jedna z najmłodszych płockich zawodniczek, która na lewym rozegraniu zastępowała odczuwającą jeszcze skutki niedawnej kontuzji Edytę Charzyńską.

Sobota rozpoczęła się od starcia AZS AWF Warszawa z SMS-em Gliwice. Podobnie, jak swój pierwszy mecz, również i tym razem zawodniczki ze Śląska wygrały 29:22. Tym razem jednak od początku do końca to one zdecydowanie dominowały na placu gry, nie pozwalając przeciwniczkom złapać właściwego rytmu. Można więc powiedzieć, że było to praktycznie spotkanie bez historii.

Zaledwie 28 bramek padło w spotkaniu warszawskiej Ochoty z AZS UMCS Lublin. Chociaż zaczęło się od prowadzenia lublinianek, prowadzenie szybko przeszło na stronę Ochoty. I taki stan rzeczy utrzymał się aż do przerwy. Decydujący dla losów meczu był moment, gdy Weronika Zarzycka zdobyła cztery kolejne gole dla zespołu z Lublina, a bramkarka AZS UMCS nie dała się w tym czasie pokonać ani razu. Warszawianki nie zdołały już odrobić poniesionych w tym czasie strat i przegrały 13:15.

Kiepsko zaczął się pojedynek z UKS PCM Kościerzyna dla płockiej Jutrzenki. Przyjezdne dość szybko uzyskały dwubramkową przewagę, której podopieczne trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego nie były w stanie zniwelować. A w końcówce pierwszej połowy straciły aż sześć bramek z rzędu i przewaga Kościerzyny wzrosła do dziewięciu oczek.

Po zmianie stron płocczanki ambitnie rzuciły się w pogoń za rywalkami, ale jedyne, co udało im się ugrać, to zniwelowanie strat do czterech trafień i porażka 18:22.

Warszawskie akademiczki starcie z AZS UMCS Lublin zaczęły od prowadzenia 2:0. Tak bardzo zachwyciły się tym chwilowym „sukcesem”, że później przez ponad kwadrans nie były w stanie zdobyć żadnego gola. A same straciły w tym czasie siedem. Po zmianie stron mecz nieco się wyrównał, ale lublinianki nie musiały forsować zbyt wielkiego tempa. Zadowoliły się jedynie tym, że co jakiś czas udawało im się zatrzymać rywalki w obronie i dorzucić kolejnego gola. Ostatecznie lubelska ekipa wygrała 20:11.

W meczu z Ochotą Warszawa przyszedł czas na pierwszą w tym turnieju wygraną Jutrzenki. Nie przyszła ona jednak łatwo. Stołeczna siódemka również miała nadzieję na przełamanie swojej złej passy. Niemal cały mecz wyglądał tak samo – jedna ekipa zdobywała gola, druga wyrównywała. Co jakiś czas jednemu z zespołów udawało się zdobyć kolejno dwa gole i przejąć jednobramkowe prowadzenie, aby za moment je stracić, a po kolejnych kilku minutach znowu przegrywać. Tę niesamowitą wojnę nerwów ostatecznie lepiej przetrwały płocczanki, wygrywając 17:16.

Krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa PCM Kościerzyna nie miała litości dla gliwickiego SMS-u. Wprawdzie do przerwy mecz był wyrównany i na przerwę późniejsze zwyciężczynie turnieju schodziły z zaledwie dwubramkową przewagą, jednak po zmianie stron ich dominacja była z minuty na minutę coraz bardziej wyraźna. Ostatecznie zespół z Kościerzyny wygrał 29:23, umacniając się w ten sposób na pierwszym miejscu w imprezie.

Konfrontacja dwóch stołecznych siódemek okazała się pojedynkiem o piąte miejsce. Dwa zdecydowanie najsłabsze zespoły płockiego zespołu nie stworzyły pasjonującego widowiska. AZS AWF dość szybko zbudował sobie kilkubramkową przewagę nad Ochotą i mógł spokojnie kontrolować przebieg gry, a po końcowej syrenie cieszyć się z wygranej 24:17.

Emocji nie brakowało za to w pojedynku AZS UMCS Lublin z UKS PCM Kościerzyna. Pierwsza część gry należała do lubelskich akademiczek, które spokojnie prowadziły grę, uzyskując do przerwy czterobramkową przewagę. Po zmianie stron role się jednak odwróciły. Przez dziesięć minut akademiczki z Lublina nie zdołały zdobyć żadnej bramki, zaś same straciły dziewięć. Kościerzyna do końca meczu troskliwie pilnowała kilkubramkowego prowadzenia i po końcowej syrenie mogła cieszyć się z wygranej 19:16.

Spotkanie Jutrzenki z gliwickim SMS-em wymagało od trenerów obu ekip i ich kibiców żelaznych nerwów. Jazda na rollercasterze może być przy nim określona jako niewinny spacerek. Obie drużyny zagrały w nieprawdopobnie wręcz szybkim tempie (szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że dla obu był to trzeci mecz rozgrywany tego samego dnia). A prowadzenie wiele razy przechodziło z rąk do rąk. Na szczęście ostatnie słowo należało do podopiecznych trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego, które wygrały 21:17.

Niedziela rozpoczęła się od „planowej” porażki warszawskiego AZS AWF z Kościerzyną. W tym spotkaniu nie było kwestii kto wygra. Bardziej zasadne było pytanie o wysokość porażki warszawianek. Ostatecznie stołeczna ekipa przegrała bardzo wyraźnie 18:30.

Zaskakujący przebieg miało spotkanie AZS UMCS Lublin z SMS-em Gliwice. Wydawało się, że oba zespoły prezentują zbliżoną klasę (oba w końcowej tabeli zgromadziły zresztą po sześć punktów – podobnie jak AZS PWSZ Jutrzenka – i o ich miejscach decydowała tzw. mała tabelka). Tymczasem przewaga zespołu z Gliwic była wręcz przygniatająca. Wprawdzie do przerwy Ślązaczki prowadziły „tylko” czterema oczkami, jednak po zmianie stron systematycznie powiększały swoje prowadzenie, które sięgnęło ostatecznie dziewięciu bramek. A wynik 23:14 wyraźnie pokazuje, jak niewiele do powiedzenia miały w tym pojedynku lublinianki.

Konfrontacja z Ochotą była dla UKS PCM Kościerzyna właściwie wyłącznie formalnością. Być może właśnie dlatego zawodniczki z Kościerzyny nie podeszły do tego pojedynku z maksymalną konfrontacją. Do przerwy prowadziły pięcioma bramkami i wydawało się, że w drugiej odsłonie mogą wprost zdemolować swoje rywalki. Tymczasem Kościerzyna spokojnie dowiozła do końcowej syreny prowadzenie z pierwszych 25 minut, wygrywając ostatecznie 24:19.

W ostatnim meczu płockiego turnieju Jutrzenka przespacerowała się po akademiczkach z Warszawy. Chociaż płocczanki rozpoczęły dość niemrawo, z minuty na minutę nabierały właściwego dla siebie rytmu gry. Już do przerwy prowadziły różnicą czterech bramek, a po zmianie  stron ich przewaga jeszcze wzrosła. Jeśli do końcowej syreny grałyby z jednakowym zaangażowaniem, zapewne zakończyłyby mecz dwubramkową różnicą. Ale warszawiankom udało się nieco zastopować rozpędzoną ekipę gospodarzy i przegrać „tylko: 17:24.

Jutrzenka zajęła ostatecznie całkiem niezłe, trzecie miejsce w turnieju. A trenerzy Jarosław Stawicki, Marek Przybyszewski i pracujący w bramkarkami Jarosław Krzemiński mogli być zadowoleni nie tylko z większości elementów gry swojego zespołu, ale przede wszystkim z tego, że żadna z ich podopiecznych nie odniosła kontuzji, która wyeliminowałaby ją z początkowej części sezonu.

Wyniki: 
MKS Ochota Warszawa – SMS Gliwice 22:29 (12:14), AZS PWSZ Jutrzenka Płock – AZS UMCS Lublin 14:16 (6:8), AZS AWF Warszawa – SMS Gliwice 22:29 (6:13), MKS Ochota Warszawa – AZS UMCS Lublin 13:15 (8:7), AZS PWSZ Jutrzenka Płock – UKS PCM Kościerzyna 18:22 (6:13), AZS AWF Warszawa – AZS UMCS Lublin 11:20 (3:8), AZS PWSZ Jutrzenka Płock – MKS Ochota W-wa 17:16 (8:10), UKS PCM Kościerzyna – SMS Gliwice 29:23 (14:12), AZS AWF Warszawa – MKS Ochota Warszawa 24:17 (13:8), AZS UMCS Lublin – UKS PCM Kościerzyna 16:19 (11:7), AZS PWSZ Jutrzenka Płock – SMS Gliwice 21:17 (11:10), AZS AWF Warszawa – UKS PCM Kościerzyna 18:30 (8:13), AZS UMCS Lublin – SMS Gliwice 14:23 (6:10), UKS PCM Kościerzyna – MKS Ochota Warszawa 24:19 (14:9), AZS PWSZ Jutrzenka Płock – AZS AWF Warszawa 24:17 (13:9).

Klasyfikacja końcowa: 1. UKS PCM Kościerzyna, 2. SMS Gliwice, 3. AZS PWSZ Jutrzenka Płock, 4. AZS UMCS Lublin, 5. AZS AWF Warszawa, 6. MKS Ochota Warszawa

Najlepsza siódemka turnieju: prawoskrzydłowa - Aneta Łabuda (SMS Gliwice), lewoskrzydłowa – Aneta Brzezińska (UKS PCM Kościerzyna), prawe rozegranie – Weronika Zarzycka  (AZS UMCS Lublin), lewe rozegranie – Martyna Borysławska (AZS PWSZ Jutrzenka Płock), środkowa rozgrywająca – Marta Krysiak (AZS PWSZ Jutrzenka Płock), kołowa – Joanna Szarawaga (SMS Gliwice), bramkarka – Marta Pietrzak (AZS PWSZ Jutrzenka Płock). Najskuteczniejsza zawodniczka – Iwona Kot (AZS UMCS Lublin) - 31 bramek, MVP turnieju: Mirosława Rybakowska (UKS PCM Kościerzyna).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza