czwartek, 26 kwietnia 2012

Mateusz Bugaj mistrzem Polski młodzików!



Trwa doskonała passa płockich judoków. Tym razem  na słowa najwyższego uznania zasłużył Mateusz Bugaj, który wystartował w Mistrzostwach Polski młodziczek i młodzików, które zostały rozegrane w Krakowie. Zawodnik UKS Judo Sensei startujący w bardzo mocno obsadzonej kategorii wagowej – 50 kilogramów (do walki przystąpiło w niej aż 42 zawodników) nie miał sobie równych, pewnie sięgając po złoty medal. Dobrze spisała się również Andżelika Giersz z UKS Judo Kano Płock, która zdobyła piąte miejsce w kategorii – 44 kg, w której startowało 25 zawodniczek. Niestety, słabiej spisał się tym razem Patryk Ciechomski z AZS PWSZ Jutrzenka Płock, który w Pucharze Europy Juniorów w St. Petersburgu przegrał już w pierwszej rundzie, a później nie zdołał przebrnąć przez repasaże.

W pierwszej rundzie Mateusz Bugaj zmierzył się z Dawidem Rybakiem (SGKS Wybrzeże), którego pokonał dzięki technice ocenionej na waza-ari. Później okazało się, że zawodnik z Gdańska  był jedynym, który potrafił dotrzymać kroku Mateuszowi na pełnym dystansie. Wszyscy następni przegrywali przed czasem. W drugiej rundzie ofiarą Bugaja stał się Adam Bachleda-Księdzularz (Yamabushi Zakopane). W ćwierćfinale zawodnik UKS Judo Sensei rozprawił się z Jakubem Wojtasikiem (UKS Olimpijczyk Włocławek). Młody zawodnik z Płocka w pojedynku półfinałowym pozbawił złudzeń Jakuba Torgola (TS Wisła Kraków), a w swoim piątym boju, będącym jednocześnie walką o złoto i mistrzowski tytuł odprawił z kwitkiem Sebastiana Ołdaka (UKJ Białołęka Warszawa).

Andżelika Giersz w swej pierwszej walce pokonała przed czasem Agnieszkę Smolnicką (MKS Juvenia Wrocław). Z Barbarą Śliwą (UKS MOSiR Jasło) wygrała dzięki rzutowi ocenionemu na yuko. Niestety, w półfinale Andżelika musiała uznać wyższość Wiktorii Zasady (WTJ Włocławek), która wykonała technikę ocenioną na waza-ari. Płocczanka mogła jeszcze zająć miejsce na najniższym stopniu podium, ale uległa przed czasem Nicoli Dorabiale (Polonia Rybnik) i ostatecznie musiała zadowolić się piątą lokatą.

Patryk Ciechomski jako jedyny płocczanin wyjechał do Sankt Petersburga na Puchar Europy juniorów. Wystartował tam, oczywiście w kategorii wagowej – 90 kilogramów. Niestety, już w drugiej rundzie (w pierwszej miał wolny los) trafił na bardzo mocnego Kazacha Samata Yessena i musiał uznać jego wyższość. Na szczęście przeciwnik dzięki awansowi do półfinału (ostatecznie zajął piąte miejsce) pociągnął Patryka do repasaży. Tam czekał na niego Uladzimir Szumejka. Białorusin okazał się zbyt silny dla płocczanina, który tym samym zakończył swoją rosyjską przygodę już w pierwszej rundzie repasaży.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza