czwartek, 29 marca 2012

Czerwona Edyta. AZS PWSZ Płock – MKS MOS Gniezno 27:23

FOT. T. MIECZNIK/PORTAL PŁOCK
Piłkarki ręczne Jutrzenki pokonały w Blaszak Arenie zespół z Gniezna 27:23. Czerwoną kartką z gradacji została ukarana reprezentantka Polski juniorów Edyta Charzyńska (na zdjęciu z piłką). To było ostatnie pierwszoligowe spotkanie w sezonie 2011/2012, które podopieczne trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego rozegrały we własnej hali w roli gospodarza. W sobotę płocczanki wyjadą do Poznania na mecz z tamtejszym AZS AWF Volkswagen. I tym spotkaniem zakończą obecny cykl rozgrywkowy, ponieważ w ostatniej kolejce będą pauzowały. Bez względu na wynik ostatniego pojedynku debiutująca w pierwszej lidze Jutrzenka nie tylko zapewniła sobie utrzymanie, ale wywalczyła piąte miejsce w grupie A, w pełni oddające aktualne możliwości zespołu.


Płocczanki w pierwszym kwadransie meczu zagrały nieprawdopodobnie twardo w defensywie, dzięki czemu prowadziły już 7:0. Zawodniczki z Gniezna swojego pierwszego gola w tym meczu zdobyły dopiero w szesnastej minucie. Chociaż MKS MOS zaczął w końcu jakoś radzić sobie z płocką obroną, przewaga Jutrzenki wciąż była bardzo duża. Tuż przed przerwą sięgała dziewięciu bramek, a piłka była w rękach miejscowych zawodniczek. Niestety, nie udało im się zdobyć bramki po kontrataku, co skrzętnie wykorzystały gnieźnianki, redukując swoją stratę do ośmiu oczek.

Po zmianie stron nie było już, niestety, tak dobrze. Zawodniczki z Gniezna nie zamierzały poddawać się bez walki i powoli, ale skutecznie odrabiały straty. Płocczanki tymczasem popełniały zbyt wiele błędów technicznych. Szczególne powody do niezadowolenia ze swojej gry mogła mieć Paulina Zaremba, która kilka razy rzucając z lewego skrzydła przekraczała linię szóstego metra, co skrzętnie wychwytywali sędziowie, nakazując wznowienie gry od bramki, a nie ze środka boiska.

Na domiar złego w 49. minucie, kiedy przewaga Jutrzenki stopniała do zaledwie trzech oczek, Edyta Charzyńska po raz trzeci w tym meczu powędrowała na ławkę kar, co było równoznaczne z czerwoną kartką z gradacji.

Na szczęście pozostałe płocczanki potrafiły się na tyle zmobilizować, że do końcowej syreny utrzymały bezpieczną przewagę. Wygrana z MKS MOS Gniezno jest o tyle istotna, że dzięki niej AZS PWSZ Jutrzenka zakończy sezon na piątym miejscu, bez względu na wynik ostatniego meczu, w którym spotka się w Poznaniu z tamtejszym AZS AWF Volkswagen.

W zespole z Płocka zabrakło odpowiedzialnej za kreowanie gry Aleksandry Rędzińskiej, która odniosła kontuzję w turnieju finałowym mistrzostw Polski juniorek. Na szczęście bez Oli druga linia Jutrzenki funkcjonowała w miarę dobrze. Nieźle spisała się również Marta Pietrzak, która szczególnie w drugiej połowie wybroniła kilka bardzo ważnych piłek.

AZS PWSZ Jutrzenka Płock – MKS MOS Gniezno 27:23 (15:7)
Jutrzenka: Pietrzak, Rakowska – Przybysz, Kwasiborska 1, Charzyńska 5, Neitsch 6, Zaremba 7, Krysiak 4, Jankowska 4, Janiszewska, Laskowska, Klucznik, Dąbrowska.

MKS MOS: Tarczyńska – Podrzycka 2, Jerzakowska 2, Różańska 5, Burdzińska 2, Stachowiak 4, Bigoszewska 3, Szwedek 5, Łuczak, Ławniczak.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza