poniedziałek, 16 stycznia 2012

Stawiły się zawodowo, ale przegrały

Piłkarkom ręcznym AZS PWSZ Jutrzenka Płock nie udało się przerwać złej passy w meczu z wiceliderkami tabeli z MKS Słupia Słupsk. W Blaszak Arenie uległy rywalkom z Wybrzeża różnicą trzech bramek. Był to czwarty z rzędu przegrany przez płocczanki mecz. W tabeli pierwszej ligi płockie akademiczki spadły na piąte miejsce do strefy zespołów, które w drugiej fazie rozgrywek walczyć będą o utrzymanie.


W płockim zespole wystąpiło aż dziewięć tegorocznych maturzystek. Na co dzień i tak ciężko im połączyć uprawianie sportu na wyczynowym poziomie z nauką. Jeszcze trudniej jest połączyć studniówkę z meczem ligowym, a w miniony weekend w płockich szkołach ponadgimnazjalnych właśnie odbywały się studniówki. Wysiłki zarządu o przełożenie meczu spełzły jednak na niczym, ale maturzystki z Jutrzenki stanęły na wysokości zadania i na meczu stawiły się zawodowo w komplecie i w dobrej formie, choć czasu na odpoczynek po zabawie było niewiele.

O zwycięstwie Jutrzenki w pierwszej potyczce ze Słupią w Słupsku zadecydowały detale, płocczanki wygrały tam zaledwie jedną bramką. W Płocku słupszczanki od początku postanowiły nie dać szansy gospodyniom na nawiązanie walki, a i tak prowadzenie zespołu gości było zagrożone do ostatnich minut spotkania. Mecz zaczął się po myśli przyjezdnych. Jutrzenka pierwszą bramkę zdobyła dopiero w ósmej minucie, gdy słupszczanki do płockiej bramki trafiły już cztery razy. Ale od tego momentu zaczął się pościg gospodyń za przyjezdnymi zakończony sukcesem w 39. minucie, kiedy po bramce Edyty Charzyńskiej na tablicy w Blaszaku zaświecił się wynik 15:15.  Rewelacyjną partię rozgrywała Marta Krysiak, która wzięła na siebie ciężar gry, kiedy rywalki nie dawały rozwinąć skrzydeł Charzyńskiej. Krysiak momentami była nie do zatrzymania, a po jej akcjach albo padały bramki, albo sędziowie dyktowali rzuty karne. Dobrze funkcjonował też środek rozegrania, gdzie większość czasu piłki rozdzielała Aleksandra Rędzińska.

Pod koniec drugiej połowy mecz zrobił się wyjątkowo twardy. - Dobrze, że żadnej z dziewcząt nic się nie stało - powiedział po meczu trener Słupi Michał Zakrzewski, niezbyt zadowolony z wielu decyzji sędziów. Na parkiet padały bowiem faulowane dziewczęta zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, co podniosło nieco temperaturę na placu gry, a potem w szatni. Kilka razy na boisku niezbędne były interwencje sztabu medycznego.

Choć ostatni remis (17:17) zaświecił się na tablicy w 43. min. płocczanki walczyły o korzystny rezultat do końca spotkania. Szkoda, że nierówno, bo bramki padały od tego momentu seriami. Trzy dla przyjezdnych, dwie dla gospodyń. W końcówce zrobiło się naprawdę gorąco, kiedy najpierw na 2 minuty kary powędrowała Katarzyna Cieśla ze Słupska. Charzyńska wykorzystała rzut karny, najpierw za ten faul Cieśli, a za chwilę za kolejny wywalczony przez Krysiak. Po następny golu Sylwii Neitsch. oba zespoły dzieliły tylko dwie bramki, było 21:23, ale do końca pozostało zaledwie kilkadziesiąt sekund.

Czas dla Słupi zaowocował wywalczeniem przez przyjezdne rzutu karnego, ale z tych opresji zwycięską ręką wyszła Marta Pietrzak broniąc rzut z siedmiu metrów. Po drugiej stronie boiska za chwilę szansę z siedmiu metrów otrzymała Charzyńska i niestety, gola nie zdobyła. W kolejnej sytuacji nerwy puściły Paulinie Zarębie, która faulując rywalkę zarobiła dwuminutową karę osłabiając swój zespół i w ostatniej minucie rywalki przypieczętowały swoje zwycięstwo bramką Anny Ilskiej.

- Zostały nam dwa mecze, z Kościerzyną na wyjeździe i z Poznaniem w Płocku (wstępny termin 11 lutego - przyp. red.). Choć wciąż mamy matematyczną szansę zagrać w pierwszej czwórce o awans do Superligi, większe prawdopodobieństwo jest, że zagramy w play-down, skąd do niższej ligi spadnie jeden zespół - powiedział po meczu "Sportowcowi Płockiemu" prezes AZS PWSZ Jutrzenka Płock Sławomir Jarosz

Bardzo dobrze spisał się zespół Jutrzenki Płock w rozgrywkach juniorek. Po wygraniu ligi mazowieckiej płocczanki awansowały do ćwierćfinałów mistrzostw Polski. Turniej ćwierćfinałowy, zaplanowany na weekend 3-5 lutego odbędzie się w Płocku.

AZS PWSZ Jutrzenka Płock - MKS Słupia Słupsk 21:24 (11:13)
Sędziowali: Michał Cieślik i Kamil Pietrasiewicz z Kielc.
PWSZ Jutrzenka: Pietrzak, Sirojć - Kwasiborska, Charzyńska 5, Neitsch 3, Janiszewska 1, Laskowska, Zaremba 1, Klucznik, Jankowska 2, Krysiak 6, Rędzińska 3.
Słupia: Zych, Łoś - Ilska 6, Szczułowska 2, Cieśla 2, Łazańska - Korewo 6, Malich 2, Olejarczyk 5, Porębska 1. 

Pozostałe wyniki XI kolejki: SKF KPR Sparta Oborniki Wlkp. - UKS PCM Kościerzyna 26:26 (11:16); AZS AWF Volkswagen Poznań - Aussie Latocha Sambor Tczew 25:33 (13:16). Pauzował zespół MKS MOS Gniezno.

Tabela:
1. Sambor - 16 pkt.
2. Słupia - 16
3. Sparta - 11
4. Kościerzyna - 9
5. Jutrzenka - 8
6. Gniezno - 4
7. Volkswagen - 2
W trzech kolejkach do końca rundy zasadniczej pauzować będą kolejno: Słupia, Jutrzenka i Kościerzyna.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza