poniedziałek, 16 stycznia 2012

Kibice i byli piłkarze zagrali aby pomóc

Gdy piłkarze dopiero szykują formę na najważniejszą część sezonu, kibice mają chwilę wytchnienia, ale do piłki ciągnie cały czas. Przez całą minioną sobotę płocka Blaszak Arena tętniła za ich sprawą życiem dzięki zorganizowaniu tam pod egidą Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock i przy wsparciu klubu XII już halowego Turnieju Kibiców o Puchar SSKWP. Imprezę połączono ze szczytnym celem akcji Kibice Pomagają, w tym roku polegającą na zbiórce pieniędzy na protezę dla jednego z kibiców, który uległ wypadkowi. Cel zrealizować się udało. Pieniędzy na protezę wystarczy, a w turnieju, w którym wzięło udział aż 12 piłkarskich piątek emocji sportowych nie zabrakło i co najważniejsze, wszyscy dobrze się bawili. Rozczarowani byli jedynie ci, którzy spodziewali się burd i zamieszek, albo demolki hali - nic takiego się bowiem nie wydarzyło, a trzeba podkreślić, że kibice pilnowali się sami. W Blaszaku nie było ani jednego policjanta (chyba, że po cywilnemu).


Obok zespołów różnych grup kibiców Wisły Płock, do turnieju zgłosił się zespół Starej Wiary, złożony z byłych piłkarzy i trenerów, w którym zagrali Paweł Sobczak, Wojciech Małocha, Paweł Dylewski, Sławomir Król, Michał Pesta, Leszek Harabasz i Grzegorz Wenerski. Wisła Płock wystawiła dwa zespoły - pracowników z Markiem Końko i Piotrem Soczewką oraz drużynę o dźwięcznej nazwie Grafity. Nie zabrakło gości - zespołów kibiców Stomil Olsztyn i Hutnik Kraków oraz LKV Lads, w którym wystąpili... Łotysze. 

Już w rozgrywkach grupowych doszło do kilku sensacji. Do fazy finałowej nie awansował zespół Starej Wiary. Nic to, że widzowie mogli podziwiać "rozklepywanie" obrony rywali przez duet Małocha - Sobczak i zdobywane przez nich w dżentelmeński sposób bramki, jak wyjątkowe parcie na środek boiska miał Paweł Dylewski, zastępujący w bramce Andrzeja Marszałka, na którego przyjazd liczyli organizatorzy. W efekcie Stara Wiara przegrała dwa mecze i jeden zremisowała, co pozbawiło ją awansu do strefy medalowej. Na usprawiedliwienie można stwierdzić, że byli zawodnicy Wisły trafili do wyjątkowo mocnej grupy. Jak się później okazało zespoły, z którymi przegrali zagrały w finale. 

- Najważniejsze, że była dobra zabawa - powiedział po turnieju "Sportowcowi Płockiemu" Paweł Dylewski nie przywiązując większej wagi do przegranej swojego zespołu.

Honor Wisły Płock obronił zatem zespół pracowników, który grupę eliminacyjną wygrał bez straty bramki. Pierwsze skrzypce zagrali w nim asystent trenera Libora Pali - Marek Końko oraz kierownik pierwszego zespołu Piotr Soczewka. Pierwszy zdobywał bramki, drugi dyrygował obroną. Faza finałowa nie poszła już jednak po myśli Pracowników, którzy najpierw ulegli w półfinale późniejszym zwycięzcom turnieju zespołowi Młodej Petry aż 2:4, by w meczu o III miejsce ulec Dogs Bandowi 1:2.

Mocnych wrażeń dostarczył półfinał właśnie między Dogs Bandem a Patologangiem, dwoma zespołami złożonymi ze starszych kibiców. Po kilku kontrowersyjnych decyzjach pary sędziowskiej przez moment na boisku zrobiło się bardzo gorąco, choć do rękoczynów jeszcze było daleko. Atmosferę uspokoiły karne jednominutowe wykluczenia i negocjacje organizatorów. 

- Wbrew opiniom, które próbuje się gdzieniegdzie forsować, kibice to ludzie cywilizowani - powiedział "Sportowcowi" Jacek Kruszewski, wiceprezes zarządu Wisły Płock SA, który przed objęciem stanowiska w klubie był prezesem SSKWP, a w Blaszak Arenie pomagał obecnemu prezesowi SSKWP Michałowi Sosnowskiemu. - Taki turniej jak widać jest potrzebny i choć były i race i kibicowskie przyśpiewki, które na stadionie nie są tolerowane, to jednak wszystko odbyło się w jak najlepszej atmosferze.

Turniej wygrał zespół Młodej Petry pokonując w emocjonującym finale Patologang 3:2. Trójka najlepszych zawodników turnieju - najlepszy strzelec, bramkarz i zawodnik wśród nagród otrzymała również roczne prenumeraty "Sportowca Płockiego".

Płock, 14.1.12. XII Turniej Kibiców o Puchar SSKWP. Półfinały: Patologang - Dogs Band 2:1 (bramki: 1:0 Picek, 2:0 Jasiek, 2:1 Depesz). Wisła Płock Pracownicy - Młoda Petra 2:4 (0:1 Miedzin, 1:1 Pan Kamerka, 2:1 Końko, 2:2 Tyska, 2:3 Miedzin, 2:4 Ufy). Mecz o III miejsce: Dogs Band - Wisła Płock Pracownicy 2:1 (1:0 Depesz, 2:0 Siwy, 2:1 Końko). Finał: Patologang - Młoda Petra 2:3 (1:0 Jasiek, 1:1 Tyska, 1:2 Tyska, 1:3 Miedzin, 2:3 Picek). Kolejność końcowa: 1. Młoda Petra, 2. Patologang, 3. Dogs Band, 4. Wisła Płock Pracownicy, 5-6. Stara Wiara, Wyjazdowicze, 7-8. Fan Cluby, Wisła Płock Grafity, 9-10. Hutnik Kraków, Stomil Olsztyn, 11-12. FKV Lads, Dziennikarze. Najlepszy strzelec - Marcin Miedziński (Młoda Petra), najlepszy zawodnik - Arkadiusz Zieliński, najlepszy bramkarz - Łukasz Różalski (obaj Patologang). Nagroda Fair Play: Stomil Olsztyn.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza