wtorek, 22 listopada 2011

Wygrały tylko dziewczyny. Ola na sto procent!

Z płockich zespołów tenisa stołowego występujących w drugich ligach ze zwycięstwa w miniony weekend mogły się cieszyć tylko dziewczęta Nadwiślanina Płock. Wygrana 7:3 nad KS Puznówka 1996 zapewniła im fotel wicelidera na koniec pierwszej rundy rozgrywek. Męskie zespoły występujące na tym szczeblu rozgrywek musiały pogodzić się z porażkami. Victoria Płock przegrała u siebie 2:8 z Pogonią Siedlce, a Nadwiślanin uległ w Radomiu tamtejszej Broni 0:10.


W zespole Victorii zabrakło kontuzjowanego Roberta Wojnarskiego, który jest niezdolny do gry po kontuzji odniesionej w poprzednim meczu ze Spójnią w Warszawie. Zawodnik Nadwiślanina opuścił już szpital, ale do gry długo nie powróci. Nogę, której naderwał mięśnie, ma unieruchomioną specjalnym opatrunkiem chirurgicznym. - Ale nawet obecność Roberta niewiele by nam pomogła - powiedział po meczu "Sportowcowi Płockiemu" trener Victorii Janusz Rozner. - W Siedlcach zebrano naprawdę mocną ekipę, którą stać na walkę o pierwszą ligę - dodaje szkoleniowiec. Dwa honorowe punkty dla płocczan zdobył Sebastian Kopacki.

O przegranym na sucho meczu w Radomiu, drugi płocki zespół męski - Nadwiślanina, znów wolałby jak najszybciej zapomnieć. Pozytywem był jedynie debiut w drugiej lidze piętnastoletniego Adriana Graczyka, wychowanka trenera Grzegorza Lipczyńskiego, który zbiera coraz większe doświadczenie przy tenisowych stołach na Mazowszu. 

Victoria Płock po porażce z Pogonią Siedlce spadła na 9. miejsce w tabeli i do strefy zespołów, które walczyć będą o prawo gry w barażach o pierwszą ligę ma już stratę czterech punktów, a tylko trzy punkty dzielą Victorię od zespołów, które walczyć będą o pozostanie w lidze. Nadwiślanin jest wciąż na ostatnim, 16. miejscu, z zerowym dorobkiem punktowym. W następnej kolejce dwa punkty na pewno pozostaną jednak w Płocku. W niedzielę 4 grudnia o godzinie 11.00 w hali Zespołu Szkół Kupieckich dojdzie do pojedynku derbowego pomiędzy Nadwiślaninem a Victorią, w którym tradycyjnie nie powinno zabraknąć emocji.

Tymczasem dziewczęta Nadwiślanina odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu zapewniły sobie fotel wicelidera tabeli II ligi kobiet na koniec pierwszej rundy. Tym razem w pokonanym polu pozostawiły młody, ale ambitny zespół KS Puznówka. O zwycięstwie płocczanek przesądziła jednak dopiero gra w piątej serii pojedynków, kiedy Sylwia Szelkowska, wprowadzona do gry za narzekającą na dolegliwości barku Katarzynę Bagrowską, pokonała 3:2 Weronikę Rosłaniec. 

Płocczanki w rundzie rewanżowej mają duże szanse utrzymania pozycji wicelidera. Jeśli chodzi walkę o pierwsze miejsce premiowane prawem gry w barażach o pierwszą ligę, szanse te są jednak nikłe. Płocczanki muszą czekać na potknięcie lidera - Spójni II Warszawa i same muszą pokonać rywalki z Warszawy w bezpośrednim meczu minimum 8:2.

Za to nie lada wyczyn w pierwszej rundzie może zapisać na swoje konto piętnastoletnia Aleksandra Lau (na zdjęciu) z Nadwiślanina. W meczach drugiej ligi zanotowała stuprocentową skuteczność, wygrywając wszystkie swoje gry pojedyncze. 

II liga mężczyzn MOZTS
UKS Victoria Płock - MKS Pogoń Siedlce 2:8
Punkty dla Victorii: Kopacki - 2.
KTS Broń Radom - MLUKS Nadwiślanin Płock 10:0
II liga kobiet MOZTS
MLUKS Nadwiślanin Płock - KS Puznówka 1996 7:3
Punkty dla Nadwiślanina: Lau - 2,5 pkt.; Szelkowska i Wereszczaka po 1,5 pkt; Nowakowska - 1 pkt.; Bagrowska 0,5 pkt.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza