poniedziałek, 31 października 2011

Punkt płocczanek na drugoligowym froncie

Pierwszy punkt w rundzie jesiennej zdobyły młode drugoligowe tenisistki stołowe Nadwiślanina Płock. Zremisowały 5:5 z nie byle kim, bo z dotychczasowymi liderkami tabeli z KTS Broń Radom. W drugiej lidze mężczyzn pierwszy raz tej jesieni punktu nie zdobyli tenisiści UKS Victoria Płock minimalnie przegrywając z KS Bogoria II Grodzisk Mazowiecki. Z trzeciej ligi wycofany został drugi zespół mężczyzn Nadwiślanina. 


KTS Broń Radom to drugi zespół uznawany za faworyta tegorocznych rozgrywek II ligi kobiet Mazowieckiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. Z pierwszym - Spójnią II Warszawa płocczanki z Nadwiślanina występujące w barwach Majonezu Kętrzyńskiego spotkały się przed tygodniem w stolicy, gdzie przegrały 3:7. Jednak na koniec tego trudnego początku rozgrywek po raz pierwszy w historii pojedynków obu zespołów zdobyły punkt na radomiankach. Co więcej, gdyby dwa pięciosetowe pojedynki udało się rozstrzygnąć na korzyść Nadwiśłanina, w Płocku mogły pozostać nawet dwa punkty.

Pierwszy z tych pojedynków rozegrała tegoroczna mistrzyni Polski młodziczek Katarzyna Bagrowska, która po kilkunastu minutach gry niemal sensacyjnie prowadziła 2:1 w setach ze znacznie starszą i rutynowaną rakietką numer 1 przyjezdnych Magdaleną Wilk. W końcówkach dwóch ostatnich setów górę wzięło jednak doświadczenie i zimna krew radomianki. W kolejnej grze na pierwszym stole, również 2:1 w setach z Martą Marszałkiewicz prowadziła Sylwia Szelkowska. Tu jednak zafundowała kibicom istną huśtawkę nastrojów, przegrywając dwa ostatnie sety na przewagi, mimo, że w obu miała już piłki meczowe. 

Ostatecznie po dwa punkty za dość przekonujące zwycięstwa zdobyły dla Nadwiślanina Aleksandra Lau i Anna Nowakowska. Piąty punkt stał się udziałem debla trzynastolatek Katarzyna Bagrowska/Anna Wereszczaka (na zdjęciu), który dość niespodziewanie pokonał 3:2 znacznie od siebie starszą i doświadczoną parę Magdalena Wilk/Milena Bytys. Nie obyło się bez gry na przewagi w tym pojedynku, jednak dwa ostatnie sety płocczanki wygrały z dość wyraźnie 11-4 i 11-7.

Po dwóch kolejkach dziewczęta Nadwiślanina z dorobkiem jednego punktu zajmują czwarte miejsce w tabeli ex aequo z UKS Alfa Gostynin.

Tymczasem, jak się okazało, do bardzo trudnego rywala, pojechali drugoligowi tenisiści UKS Victoria Płock. - Gdy zobaczyliśmy szykujących się do gry z nami zawodników ekstraklasy, medalistów mistrzostw Polski Pawła Fertikowskiego i Dariusza Budzicha, który jest też drugim trenerem Bogorii występującej w Lidze Mistrzów, pewne było, że możemy powalczyć co najwyżej o remis - powiedział Sportowcowi Płockiemu trener Victorii Janusz Rozner.  

I taka szansa istniała, trzeba było jednak pokonać dwóch młodych zawodników, którzy uzupełnili skład gospodarzy. Swój wielki dzień miał jednak Jakub Benzef, który dostał szansę gry pod nieobecność kontuzjowanego Marcin Sankowskiego oraz Patryka Zatówki z powodzeniem reprezentującego Polskę w ten weekend w Junior German Open. Benzef jest pierwszy rok juniorem. W tym sezonie przeszedł do Grodziska z Sokoła Brwinów i widać zmiana zrobiła mu na tyle dobrze, że po kilku miesiącach w nowym klubie nie tylko nawiązał walkę, ale i pokonał seniora reprezentującego barwy Victorii Płock. 

Przy stanie meczu 4:4 Benzef stoczył pasjonujący pięciosetowy pojedynek z Andrzejem Wawrzyniakiem. Szczególnie w piątym, decydującym secie sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Młody grodziszczanin prowadził już 6:1, gdy inicjatywę przejął rywal z Płocka, który doprowadził do stanu 10:7.  Płocczanin nie wykorzystał jednak trzech piłek meczowych i górą był Benzef, któremu również sprzyjało szczęście, gdy piłka kilka razy uderzyła po jego zagraniach o kant stołu i siatkę. 

Ostatecznie Victoria uległa Bogorii II 4:6. Punkty dla płockiego zespołu zdobyli Robert Wojnarski i  Sebastian Kopacki po 1,5 i Michał Buła - 1 pkt. Przegrana kosztowała Victorię utratę drugiego miejsca w tabeli. Po trzech kolejkach z dorobkiem czterech punktów jest piąta. Na szesnastym miejscu tabelę zamyka Nadwiślanin Płock, który mecz trzeciej kolejki rozegrał awansem, przegrywając w stolicy z SKS 40 Warszawa 1:9. W następnej kolejce, 11 listopada, oba płockie męskie zespoły grają u siebie. Victoria z SKS 40 a Nadwiślanin z wiceliderem Spójnią Warszawa. Dziewczęta Nadwiślanina pojadą do Radomia, by tam zmierzyć się z KTS Broń II Radom.

Rozgrywkach niższych lig tenisa stołowego nie gra już żadna drużyna z płockiego regionu. Po Nadwiślaninie Słubice, który nie zgłosił się do nowych rozgrywek, po dwóch kolejach z trzeciej ligi wycofał się drugi zespół Nadwiślanina Płock. Zgodnie z regulaminem anulowano wyniki dwóch pierwszych meczów płocczan.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza