sobota, 6 sierpnia 2011

Szykuje się solidna dawka futbolowych emocji

Termalica Bruk-Bet Nieciecza będzie trzecim przeciwnikiem płockiej Wisły w trwającym sezonie pierwszej ligi piłki nożnej. Pojedynek zostanie rozegrany na stadionie im. Kazimierza Górskiego przy ulicy Łukasiewicza 34 w Płocku w niedzielę 7 sierpnia o 18.30. Chociaż gospodarzami spotkania będą podopieczni trenera Mieczysława Broniszewskiego, dzielący drugie miejsce w tabeli z Dolcanem Ząbki jednak trudno jednoznacznie określić ich mianem faworytów. Niecieczanie (6. miejsce w tabeli) już w pierwszej kolejce sezonu 2011/2012 udowodnili, że potrafią grać na wyjazdach, pokonując w Katowicach tamtejszy GKS. 



Nieciecza – to niewielka wieś w gminie Żabno w województwie małopolskim, licząca niespełna tysiąc mieszkańców. Klub, który obecnie nosi nazwę Termalica Bruk-Bet powstał w 1922 roku, a więc niebawem świętował będzie dziewięćdziesięciolecie swojego istnienia. Wielka piłka w Niecieczy zaczęła się jednak dopiero w XXI wieku. Prezesem klubu została Danuta Witkowska, a sponsorem tytularnym firma Bruk-Bet.

Po kilku kolejnych awansach z niższych klas rozgrywkowych w sezonie 2010/2011 Termalica Bruk-Bet debiutowała na zapleczu ekstraklasy. Ekipa z Niecieczy z wielkim trudem uratowała swój pierwszoligowy status, zajmując czternaste (ostatnie bezpieczne) miejsce w tabeli i zaledwie o jeden punkt wyprzedzając MKS Kluczbork i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Przed kolejnym sezonem zatrudniony został w Niecieczy trener Dusan Radolski, czeski szkoleniowiec doskonale znany w Polsce. W klubie pojawili się również nowi zawodnicy, między innymi Sebastian Nowak i Dariusz Pawlusiński, którzy mają na koncie wiele występów w ekstraklasie. W zespole z Niecieczy rutyniarzy z bogatymi piłkarskimi życiorysami jest zresztą więcej.

Ostatni tydzień przed meczem oba zespoły poświęciły na doskonalenie taktyki i szukanie optymalnych wariantów gry, które mogą dać szansę na zwycięstwo. Przygotowania płocczan do niedzielnego meczu zaburzył nieco wyjazd na pucharowy pojedynek z Resovią. Trener Mieczysław Broniszewski sporą grupę zawodników z pierwszego składu zostawił jednak w domu, wiedząc, że w konfrontacji z silnym rywalem ich świeżość może mieć kluczowe znaczenie.

Trener gości przyznaje, że zdaje sobie sprawę z siły niedzielnego rywala. – Wisłę ciężko nazwać beniaminkiem. To klub z dużymi tradycjami. W przeszłości grał w ekstraklasie. W swoim składzie ma doświadczonych zawodników. Oglądałem ich spotkanie w Nowym Sączu. Mogły podobać się kontry w ich wykonaniu. U siebie na pewno będą bardzo groźni – powiedział Dusan Radolsky przed wyjazdem do Płocka dla oficjalnej strony internetowej swego klubu.

– Dokładnie przeanalizowaliśmy nasz ostatni mecz. W Płocku od zawodników wymagam zaangażowania i dobrze wykonywania swoich obowiązków. Mamy grać zespołowo - zapowiada tymczasem Mieczysław Broniszewski.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza