środa, 3 sierpnia 2011

Pożegnanie z pucharem

Aż osiem bramek zobaczyli kibice, którzy pojawili się na Izo Arenie w Boguchwale, aby obejrzeć mecz wstępnej rundy Pucharu Polski Resovia – Wisła Płock. Rzeszowianie okazali się w tym spotkaniu zdecydowanie lepsi, wygrywając 5:3. Trener Mieczysław Broniszewski nie zabrał ze sobą wszystkich graczy pierwszego składu, a rezerwowi okazali się za słabi by awansować na centralny szczebel rozgrywek Pucharu Polski.



W Płocku zostali między innymi Łukasz Nadolski, Artur Wyczałkowski, Ariel Jakubowski, Matar Gueye oraz Daniel. Okazało się, że grająca w dość eksperymentalnym zestawieniu płocka defensywa jest dziurawa jak szwajcarski ser. Gracze odpowiedzialni za destrukcję, którzy nie mieszczą się w pierwszym składzie, muszą solidnie popracować. Inaczej w razie nadmiaru kartek lub kontuzji graczy z pierwszego zespołu może być nieciekawie pod płocką bramką, tak jak w Boguchwale.

Rzeszowianie, którzy występowali w roli gospodarzy, już do przerwy prowadzili 2:0 po bramkach Davida Kwieka. Po przerwie wcale nie było lepiej. Dwa kolejne gole dołożył Peter Zahradnik, Jacka Skrzyńskiego pokonał również niechciany w Płocku Piotr Piechniak.

Dwa gole dla Wisły zdobył Kamil Biliński, do siatki Resovii trafił również Eividas Zagurskas. Porażka 3:5 chwały Wiśle na pewno nie przynosi, chociaż nie da się ukryć, że jadąc w eksperymentalnym składzie na mecz z tak bardzo niewygodnym rywalem ekipa trenera Mieczysława Broniszewskiego musiała liczyć się z możliwością zakończeniu udziału w Pucharze Polski w rundzie wstępnej.

Resovia Rzeszów - Wisła Płock 5:3 (2:0)
Bramki:
Kwiek 2 (6. i 13.), Zahradnik 2 (51. i 80.) i Piechniak (56. – karny) dla Resovii oraz Zagurskas (54.) i Biliński 2 (59. i 89.) dla Wisły
Resovia: Witiw – Horodeński, Baran, Koubek, Bogacz – Kot (46. Piechniak), Nikanowicz, Kwiek (64. Cygnar), Zahradnik – Płonka (57. Hajduk), Czeneskow.
Wisła: Skrzyński - Zembrowski, Kursa, Edison, Pielak - Jaroń, Sielewski (46. Adamczyk), Zagurskas, Kamiński (70. Drężewski), Ricardinho - Biliński

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza