poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Płoccy piłkarze w T-Mobile Ekstraklasie

Dziewięciu zawodników, którzy w przeszłości występowali w płockiej Wiśle (Petrochemii lub Orlenie), znalazło się w składach drużyn, które rozpoczęły właśnie rozgrywki T-Mobile Ekstraklasy. Trzej z nich biegają po boiskach z opaską kapitana. To grający obecnie w GKS Bełchatów Jacek Popek, Sebastian Mila ze Śląska Wrocław oraz Radosław Sobolewski związany z aktualnym mistrzem Polski Wisłą Kraków. Popularny Sobol jest również na liście zawodników, którzy mają na swoim koncie najwięcej meczów w ekstraklasie. W tym niezwykle elitarnym gronie znaleźli się jeszcze dwaj inni byli nafciarze: Dariusz Gęsior oraz Dariusz Romuzga.



Mateusz Żytko występował w Płocku w sezonach 2007/08, 2008/09 oraz 2009/2010. Wystąpił w 84 meczach ligowych, zdobywając w nich osiem bramek. Obecnie jest zawodnikiem Cracovii. Piłkarscy specjaliści z „Przeglądu Sportowego” wyceniają jego wartość na 600 tysięcy złotych.

O sto tysięcy wyżej wyceniony został obecny kapitan GKS PGE Bełchatów Jacek Popek. Wychowanek Petrochemii debiutował w pierwszym zespole płockiego klubu w sezonie 1995/96. W barwach Petrochemii, Petro i Orlenu rozegrał dokładnie 100 ligowych pojedynków. Zdobył „tylko” dwa gole, ale pamiętać wypada, że był zawodnikiem odpowiedzialnym przede wszystkim za zabezpieczenia dostępu do własnej bramki. Po rundzie jesiennej sezonu 2000/2001 przeniósł się do Bełchatowa, gdzie gra do tej pory.

Bartłomiej Grzelak to jeden z największych talentów w dziejach klubu z Łukasiewicza 34. Niestety, jego świetnie zapowiadającą się karierę złamały wyjątkowo częste kontuzje. Jego dwa pierwsze sezony w dorosłym futbolu to gra w Orlenie. Wystąpił w 15 meczach, dwukrotnie trafił do bramki rywala. Po rozstaniu z Płockiem grał między innymi w ŁKS i Widzewie Łódź, Legii Warszawa i Sibirze Nowosybirsk. Przed rundą wiosenną sezonu 2010/2011 trafił do Jagiellonii Białystok. Zanim po raz pierwszy wyszedł na plac gry w oficjalnym meczu, złapał kontuzję. Teraz nie ma po niej śladu, więc Bartek liczy na częste występy w „Jadze”. Wyceniany jest na 500 tysięcy złotych.

Aż 1,5 miliona złotych to aktualna wartość Marka Saganowskiego. Wychowanek Łódzkiego Klubu Sportowego, który przed obecnym sezonem wrócił z Grecji do swego pierwszego klubu, ma na koncie epizod w Płocku. W sezonie 2000/2001 rozegrał w Orlenie 23 spotkania. Na swoim koncie zanotował cztery gole.

Miłych wspomnień z Płocka na pewno nie ma Mateusz Bąk. Bramkarz, który z Lechią Gdańsk przeszedł długą drogę z A-klasy do ekstraklasy, po nieudanej przygodzie w lidze portugalskiej próbował odbudować się w Wiśle Płock, do której trafił przed rundą wiosenną poprzedniego sezonu. Zagrał zaledwie w pięciu meczach i złapał kontuzję. A kiedy ją wyleczył, okazało się, że będący w doskonałej formie Krzysztof Kamiński posadził go na ławce rezerwowych. Golkiper, który przed sezonem podpisał umowę z debiutującym w T-Mobile Ekstraklasie Podbeskidziem Bielsko Biała, jest wyceniany na 300 tys. zł.

Gdy Sebastian Mila trafił do Płocka jesienią 2001 roku. Jeden występ w seniorskim zespole Orlenu na pewno nie zaspokajał ambicji młodego gracza, który po pół roku przeniósł się do Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Od trzech sezonów gra w Śląsku Wrocław, będąc jednym z liderów, a zarazem kapitanem „wojskowych”. Wyceniany na dwa miliony złotych.

Łukasz Grzeszczyk do Płocka trafił jesienią 2006 roku, a wiosną 2008 r. przeniósł się do Widzewa Łódź. Zanim definitywnie rozstał się z Wisłą, był przez władze płockiego grał również w Mazowszu Płock oraz Zniczu Pruszków. W ekipie z Łukasiewicza 34 rozegrał 17 meczów ligowych, zdobywając jednego gola. Jego wartość to 200 tys. zł.

Najpierw była Petrochemia, później Petro, Orlen, a w końcu Wisła. To zapis płockiego etapu w karierze Radosława Sobolewskiego, który trafił do klubu z Łukasiewicza 34 wiosną 1998 roku, aby pożegnać się z nim wiosną 2002 roku. W tym czasie zagrał w 110 meczach ligowych, zdobywając w nich 12 goli. Od wiosny 2005 roku gra w krakowskiej Wiśle, będąc obecnie jedną z ikon aktualnego mistrza Polski. Sięgająca miliona złotych wycena Sobola ma czysto symboliczny charakter, bo kapitanem Białej Gwiazdy zapowiada, że chce w Krakowie zakończyć swoją piłkarską karierę.

Ostatni z graczy T-Mobile Ekstraklasy, który ma na koncie grę w Płocku, to Patryk Rachwał. Ten mało efektowny, ale za to niezwykle efektywny zawodnik trafił do Płocka w 2004 roku z Widzewa Łódź. Przez trzy sezony zagrał w 73 spotkaniach, strzelając jednego gola. Nowy sezon rozpoczął w barwach Zagłębia Lubin, do którego trafił z warszawskiej Polonii. Wyceniany jest na pół miliona.

Letnie okienko transferowe zostanie zamknięte dopiero 31 sierpnia, więc ta lista może jeszcze ulec zmianie. Tym bardziej, że właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski namawia do podpisania kontraktu byłego wiślaka Ireneusza Jelenia.


Płockie akcenty związane z ekstraklasą nie kończą się na występujących w niej obecnie zawodników. Na liście wszechczasów polskiej ekstraklasy, która obejmuje lata 1927-2011, Wisła Płock zajmuje stosunkowo wysokie, 29. miejsce. Płocczanie w najwyższej klasie rozgrywkowej grali w sumie przez dziewięć sezonów. Rozegrali 270 meczów, zdobywając 306 punktów. Na ten dorobek składają się 82 wygrane, 68 remisów i 120 porażek. Bilans bramkowy płocczan to 290-400.

Ostatnie płockie akcenty w statystykach ekstraklasy to zawodnicy, którzy są rekordzistami pod względem spotkań rozegranych w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bezwzględnym rekordzistą tego zestawienia jest Marek Chojnacki, który w barwach ŁKS-u Łódź zagrał w 452 ligowych meczach. Drugie miejsce zajmuje w tym zestawieniu Dariusz Gęsior. Na koncie ma 427 pojedynków w ekstraklasie, z których część przypada na czas, kiedy występował w Wiśle Płock. Na 47. miejscu tego zestawienia jest Dariusz Romuzga, w ekstraklasie wierny tylko Hutnikowi Kraków i Wiśle Płock. Listę rekordzistów zamyka Radosław Sobolewski, który do tej pory zaliczył 265 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej (jeden już w nowym sezonie).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza