piątek, 15 lipca 2011

Hołek szaleje na rosyjskich bezdrożach



Na piątym etapie Silk Way Rally ponownie najlepsi okazali się Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin. To drugie etapowe zwycięstwo sponsorowanej przez Orlen załogi na trasie rosyjskiego rajdu. Hołek umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Po wygraniu najcięższej z prób terenowych już chyba tylko pech-gigant mógłby pozbawić go zwycięstwa w imprezie, która jest pod względem skali trudności porównywalna jedynie z Rajdem Dakar.



Najdłuższy etap został skrócony o 68 kilometrów. Kierowcy mieli więc do pokonania 721 kilometrów, wśród których było aż 621 km oesów. Trasę otwierał Stephane Peterhansel, ale Hołek bardzo szybko wyprzedził swego francuskiego konkurenta. Już na drugim pomiarze czasu zyskiwał do niego 14 sekund. Jako trzeci na CP 2 zameldował się Aleksandr Żełudow, wolniejszy od Polaka o 42 sekundy. W dalszej części etapu Francuz zaczął borykać się z problemami technicznymi, zaś Żełudow stracił ponad 12 minut, popełniając dość poważny błąd nawigacyjny.
Hołowczyc idealnie wykorzystał sprzyjającą mu sytuację i minął linię mety jako pierwszy. Zyskał prawie trzy minuty nad Peterhanselem, którego auto jest przygotowane przez zespół X-raid odpowiedzialny również za BMWX3 CC Hołka. – Mieliśmy na starcie świadomość, że będzie to najdłuższy OS podczas rajdu. Chcieliśmy kontrolować tempo Stephane, który startował trzy minuty przed nami. Wiedzieliśmy, że będzie cisnął. W zasadzie tylko bardzo poważny błąd mógłby odebrać nam prowadzenie w rajdzie, więc postanowiliśmy nie ryzykować i skupialiśmy się na czystej jeździe. Testowaliśmy nowe ustawienie zawieszenia, niestety nie do końca trafnie skonfigurowane. Nasze BMW chodziło bokami, mieliśmy problemy z trakcją i złapaliśmy kapcia. Kiedy zmieniając koło, przeszedł nas bardzo szybko jadący Żełudow, obudziła się w nas prawdziwie sportowa żyłka. Doszliśmy do wniosku, że trzeba cisnąć - taka jest już sportowa natura. Prześcignęliśmy go i na dalszej bardzo trudnej nawigacyjnie partii zobaczyliśmy Mini Peterhansela. Okazało się, że on również miał problemy, musiał stanąć i dolać wody do chłodzenia intercoolera – opowiadał na mecie Krzysztof Hołowczyc. – Później już trzymaliśmy się razem jadąc podobnym tempem do końca OSu. Wiedzieliśmy, że jeśli przyjedziemy równo na metę, wówczas wygramy. W pewnym momencie zawiał sprzyjający wiatr boczny, który rozgonił kurz i zupełnie go doszliśmy triumfując na odcinku. Przed nami jeszcze dwa etapy. Musimy przejechać je bezbłędnie.
Klasyfikacja V etapu: Astrachań - Stawropol 721 (OS 621 km):
1. Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin (PL/B) BMW X3 CC 6:44.15
2. Stephane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4 Racing +2.49
3. Aleksandr Mironienko/Siergiej Lebiediew (RUS) BMW X3 CC +20.15
4. Stephane Henrard/Francois Beguin (B) Volkswagen Touareg +30.50
5. Aleksandr Żełudow/Andriej Rudnickij (RUS) Nissan Frontier +36.38
6. Wadim Niesterczuk/Laurent Lichtleuchter (UA/F) Mitsubishi L200 +37.52
Klasyfikacja generalna Silk Way Rally:
1. Hołowczyc 27:20.01, 2. Peterhansel +2:05.02, 3. Żełudow +2:42.22, 4. Niesterczuk +3:56.01, 5. Mironienko +4:02.46, 6. Henrard +4:34.46.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza