wtorek, 24 maja 2011

Młodzi nafciarze wśród najlepszych


Juniorzy młodsi Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Wisła Płock zapewnili sobie awans do półfinału mistrzostw Polski, pokonując Sambor Tczew 37:32. Tym samym bez względu na wynik ostatniego meczu fazy grupowej zapewnili sobie awans do półfinału. A to oznacza przynajmniej czwarte miejsc w Polsce. W środę o 18.00 podopieczni trenerów Michała Królikowskiego i Andrzeja Wolano walczyć będą z Vive Kielce o pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej. Zdaniem naszych szkoleniowców faworytami tego spotkania są zawodnicy z Kielc.



Wtorkowy mecz z Samborem Tczew był dla płocczan niezwykle istotny. Wygrana dawała im pewny awans do półfinału MPJMł. Początek spotkania to typowa gra bramka za bramkę, jednak po dziesięciu minutach przewagę zaczęli uzyskiwać zawodnicy z Tczewa, którzy zdołali odskoczyć nawet na cztery bramki.

- Początkowo ten mecz nie układał się po naszej myśli. Byliśmy nieco osłabieni kontuzjami kilku kluczowych graczy, dlatego trzeba było eksperymentować ze składem - powiedział Sportowcowi Płockiemu trener Michał Królikowski. - Rywale odjechali nam już nawet na cztery bramki, ale udało się wyrównać i wygrać pierwszą połowę dwoma golami.

Losy tego pojedynku odwróciły się między 17. a 23. minutą, gdy młodzi nafciarze zdobyli kolejno siedem goli, nie tracąc przy tym żadnego. Na przerwę Wisła schodziła prowadząc 17:15.

Drugą połowę płocczanie rozpoczęli od kolejnych czterech goli i powiększenia przewagi do sześciu oczek. A siedem minut przed końcem Wisła prowadziła już nawet dziesięcioma oczkami. Ostatecznie skończyło się na wygranej pięcioma golami, ale to w zupełności wystarczyło, aby cieszyć się z pewnego awansu do półfinału.

- Po przerwie zagraliśmy dużo bardziej konsekwentnie, dzięki czemu mogliśmy spokojnie budować naszą przewagę - powiedział trener Królikowski. - Cała drużyna zasłużyła na uznanie, ale warto podkreślić świetną dyspozycję rzutową Mateusza Góralskiego, który zdobył aż dwanaście bramek.

Ostatnim przeciwnikiem młodych nafciarzy w fazie grupowej będzie ekipa Vive Kielce. - Nie jesteśmy faworytami tego pojedynku, ale postaramy się powalczyć o zwycięstwo. Wszak piękno sportu polega między innymi na tym, że nie zawsze faworyci muszą wygrywać - powiedział szkoleniowiec Wisły.


Wisła Płock - Sambor Tczew 37:32 (17:15)
Wisła:
Góral, Morawski - Olszewski 8, Kociuba, Piechowski, Lewandowski 2, Żochowski 1, Zaremba 4, Stanisławski 3, Niedbała 1, Tokaj 4, Góralski 12, Królikowski 2, Chrobociński, Tomczyk
Sambor: Łaskarzewski, Dyszer, Liberacki - Kurczyński 4, Pytka 3, Wilczewski 5, Chyła 10, Waldecker 4, Bleszyk 4, Sroka, Mrozek 2, Czarnecki, Bzowski, Szramke, Różycki, Myszka

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza