czwartek, 14 listopada 2013

Pogrom rywalek na koniec rundy

Piłkarki nożne Królewskich Płock zakończyły swą absolutnie debiutancką pierwszą rundę rozgrywek na 7 miejscu w tabeli mazowieckiej III ligi kobiet. Płocczanki rozegrały osiem spotkań, w dwóch odnosząc zwycięstwa, w trzech remisując, trzy razy uznając wyższość rywalek. Zdobyły 23 bramki, tracąc 17. Do trzeciego miejsca w tabeli mają stratę sześciu punktów. W ostatnim meczu rundy jesiennej niemalże zniosły z boiska zespół Marysin Warszawa, wygrywając na wyjeździe aż 9:2. Teraz mają przerwę w rozgrywkach do marca, ale trener Maciej Gościniak zapowiada ciężką pracę by odpowiednio przygotować zawodniczki do rundy rewanżowej.

Zespół z Marysina, z którym Królewskim przyszło się zmierzyć w ostatniej rundzie pełnił w rozgrywkach rolę czerwonej latarni tabeli. Warszawianki po siedmiu kolejkach znajdowały się na ostatnim miejscu w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym. I tak pozostało po meczu z płocczankami.

Od pierwszego gwizdka sędziego płocczanki narzuciły bowiem rywalkom swój styl gry, czego efektem była zdobyta przez Darię Nowak już w 3 minucie bramka. Cztery minuty później Dominika Przybyszewska bezbłędnie wykorzystała swoją szansę i podwyższyła prowadzenie. Tymczasem pierwszy raz piłkarki Marysina dały o sobie znać dopiero w 17 minucie zdobywając bramkę kontaktową, ale to tylko zmotywowało królewskie do masowych ataków na bramkę warszawianek.

Przed 30 minutą Magda Zielińska strzałem z dystansu podwyższyła prowadzenie na 3:1. Gospodynie jeszcze dobrze się nie otrząsnęły, a królewskie strzeliły kolejną bramkę. Drugi raz do siatki trafiła z dystansu Daria Nowak, by w ciągu minuty dołożyć kolejną. W 35 minucie na listę strzelców ponownie wpisała się Daria Nowak, która w tym spotkaniu zdobyła hat-tricka. W połowie połowie wynik uległ zmianie jeszcze raz za sprawą trafienia Angeliki Materek. Na przerwę płocczanki zeszły z ogromną zaliczką prowadząc 6:1.

Na początku drugiej połowy trener Maciej Gościniak przeprowadził dwie zmiany. Za Angelikę Materek weszła Aleksandra Wilamowska i za Natalię Marciniak Daria Przybysz. Ta pierwsza dała znać o sobie już w 47 minucie trafiając do bramki Marysina na 7:1. W drugiej połowie ekipa gospodyń zaczęła jednak grać bardziej agresywnie. Na efekt takiej gry nie trzeba było długo czekać. W 51 minucie trener Królewskich musiał dokonać zmiany. Kontuzjowaną Klaudię Stradomską zastąpiła Samuela Pierzchała. Tylko dziesięć minut pobytu na boisku wystarczyło Samueli by zdobyć gola po sprytnym zachowaniu w polu karnym.

W 69 minucie sędziowie z niewyjaśnionych przyczyn podyktowali rzut karny dla zespołu Marysina, który został zamieniony na bramkę. Ostatni głos w tym meczu należał jednak do zawodniczek z Płocka, które w ostatniej akcji meczu za sprawą Dominiki Przybyszewskiej podwyższyły stan spotkania na 9:2!

- Na ten mecz każda z nas wyszła z przekonaniem, ze musi zagrać jak najlepiej - mówiła zadowolona po spotkania środkowa obrończyni Królewskich Kinga Lisiewska. - Od samego początku postawiłyśmy sobie jasno określony cel: ten mecz musimy wygrać i zrobimy wszystko by tak się stało. Już od pierwszej minuty zabrałyśmy się za realizację naszych planów. Każda z nas starała się robić to co potrafi najlepiej. Jak widać ciężka praca na treningach, przynosi efekty. Mecz zakończył się wynikiem który nas satysfakcjonował, choć patrząc na całość, wiemy że mamy jeszcze nad czym pracować, Wydaję mi się, że ten mecz uświadomił każdej z nas, że potrafimy grać w piłkę i możemy wygrywać - dodała zadowolona.

- Od początku nie ukrywaliśmy, że do Warszawy jedziemy po trzy punkty - stwierdził po spotkaniu Adrian Piankowski, trener bramkarek. - Mecz ułożył się dla nas wspaniale, w 9 minucie prowadziliśmy już 2:0. Mieliśmy jednak krótkie momenty przestoju, które zespół z Marysina wykorzystał, strzelając bramki na 1:2 i 2:8. Z przebiegu całego meczu jesteśmy zadowoleni, w końcu dziewczyny potrafiły potwierdzić swoje umiejętności na boisku w postaci zdobytych goli. Zwycięstwo na koniec rundy jest dobrym prognostykiem przed rundą wiosenną, na która Królewscy zapraszają.

Marysin Warszawa - KS Królewscy Płock 2:9 (1:6)
Bramki dla Królewskich: Nowak 3 (3., 29., 35), Przybyszewska 2 (9., 80.), Zielińska (28.), Materek (37.), 47’ Wilamowska (47.), Pierzchała (61.)
Królewscy: Hućko – Marciniak (41. Przybysz), Majerowska Ż, Lisiewska, Zielińska – Nowak, Świt, Stradomska (51. Pierzchała), Przybyszewska – Łyzińska, Materek Ż (41. Wilamowska).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza