niedziela, 1 września 2013

Kolejarz przerywa passę Wisły

Najpierw było oczko, potem perskie oczko, wreszcie padł rekord 24 spotkań z rzędu bez porażki. Nic nie może jednak trwać bez końca, kiedyś musiało dojść do przegranej. I tak się stało w szóstej kolejce pierwszej ligi, kiedy piłkarze nożni Wisły Płock ulegli na wyjeździe Kolejarzowi Stróże 0:2. Nie był to jednak ani dzień płockich napastników, znakomite okazje zmarnowali i Marcin Krzywicki i Janusz Dziedzic, ani nie był to dzień Daniela Szczepankiewicza (na zdjęciu), który puścił dwie bramki, w tym jedną po książkowym błędzie. Porażka w Stróży okazała się nad wyraz kosztowna, płocczanie spadli z czwartego na siódme miejsce w tabeli drugiej ligi. 


W Stróżach wydarzyło się to co w końcu musiało się kiedyś stać. Miejscowy zespół skoncentrował się głównie na zabezpieczeniu tyłów i preferujący otwarty styl gry nafciarze mieli niemałe problemy z przedostaniem się w pole karne rywali. Z drugiej strony gospodarze, gdy tylko nadarzała się okazja szybkimi kontratakami stwarzali zagrożenie pod płocką bramką.

Inna sprawa, że koncepcja wrzutka w pole karne, czy strzał sprzed pola karnego, wybitnie w Stróżach się nie sprawdziła, a przynajmniej na tak doświadczonego rywala, jakim jest tamtejszy Kolejarz nie starczyła. Gdy po dobrej pierwszej połowie wydawało się, że bramki w drugiej dla Wisły są już tylko formalnością, prawdziwą "setkę" zmarnował w 49. minucie Marcin Krzywicki posyłając piłkę z czystej pozycji 10 metrów przed celem wysoko ponad poprzeczkę bramki szczęśliwego Łukasza Radlińskiego. Potem dwukrotnie z piłką mijał się w polu karnym Janusz Dziedzic, a kiedy do futbolówki doszedł, sędzia odgwizdał spalonego. Wcale nie sporadyczne próby strzałów Filipa Burkhardta i Jacka Góralskiego również mijały bramkę, lub padały łupem Radlińskiego, czasem ledwo ledwo, ale broniącego się przed utratą gola.

Niestety, po drugiej stronie boiska szkolnego błędu w ustawieniu muru przy rzucie wolnym dla gości nie ustrzegł się w 76 minucie bramkarz Wisły Daniel Szczepankiewicz. Wojciech Trochim strzelił bezpośrednio na bramkę w niepilnowany jej krótki róg, niemal identycznie, jak zrobił to przed tygodniem w Płocku Bartosz Wiśniewski z Dolcanu Ząbki. Przy drugiej bramce w doliczonym czasie gry, gdy gospodarze skontrowali po stracie piłki przez gości, Szczepankiewicz był już bezradny przy dobitce Janusza Wolańskiego. Młody płocki bramkarz ma jednak nad czym pracować przed kolejnymi meczami. 

Stróże, 1 września
Kolejarz Stróże - Wisła Płock 2:0 (0:0)
Sędziował jako główny Michał Zając z Sosnowca.
Bramki: Trochim (76.) i 90. Wolański (90.)
Kolejarz: Radliński - Gryźlak, Szufryn, Trochim, Cichy - Rocki (52. Majchrzak), Bocian (66. Stefanik), Niane, Wolański, Markowski – Bajdur (14. Szymański).
Wisła: Szczepankiewicz - Stefańczyk, Magdoń, Radić, Mysona (46. Nadolski), Góralski, Burkhardt, Dziedzic (72. Grzelak), Kaczmarek - Krzywicki (62. Sekulski)
Żółte kartki: Szufryn (Kolejarz) oraz Burkhardt i Nadolski (Wisła). Widzów: ok. 300

Pozostałe wyniki VI kolejki: GKS Bełchatów - Miedź Legnica 2:1 (1:0); Górnik Łęczna - GKS Katowice 3:0 (1:0); Arka Gdynia - Okocimski KS Brzesko 1:2 (0:1); Energetyk ROW Rybnik - Sandecja Nowy Sącz 2:3 (1:0); Dolcan Ząbki - Flota Świnoujście 2:1 (0:1); Puszcza Niepołomice - GKS Tychy 1:1 (1:0); Chojniczanka Chojnice - Stomil Olsztyn 0:1 (0:0); Olimpia Grudziądz - Termalica Bruk Bet Nieciecza 2:2 (0:2).


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza