sobota, 3 sierpnia 2013

Szczęście i determinacja. Łęczna - Wisła 0:2

FOT. Wisła Płock
Jeśli remis z Miedzią Legnica w pierwszej kolejce był niespodzianką sprawioną przez piłkarzy Wisły, to zwycięstwo 2:0 na wyjeździe z aspirującym do ekstraklasy Górnikiem Łęczna (dawną Bogdanką) powinno zostać okrzyknięte mega sensacją. Recepta na zwycięstwo była prosta przy otwartej grze rywali. Zdobyć bramkę w pierwszym kwadransie, potem kontrolować grę by w nadarzającym się momencie przypieczętować zwycięstwo.


Gdy wydawało się, że powoli gospodarze przejmują pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku Wisła właśnie zrealizowała pierwszy punkt planu. A konkretnie Krzysztof Janus, który niespodziewanie zmienił pozycję, znalazł się niepilnowany w polu karnym Górnika by pewnie zamienić dośrodkowanie Pawła Kaczmarka na pierwszą bramkę meczu. 

Goście rzucili się do odrobienia strat. Na szczęście poza kilkoma sytuacjami, w których zerowe konto po stronie bramek ratował Daniel Szczepankiewicz, robili to na tyle nieudolnie, że jednobramkowe prowadzenie udało się płocczanom dowieźć do przerwy. 

Po przerwie grający, wbrew pozorom, bardzo dobre spotkanie łęcznianie kontynuowali próby odmienienia losu, ale na swoim posterunku wciąż niepokonany trwał Szczepankiewicz, któremu w sukurs przychodziły czasem i słupki i poprzeczka. Od czasu do czasu gorąco robiło się także pod bramką gospodarzy. W końcu, w wydawałoby się niegroźnej sytuacji Filip Burkhardt, będąc prawie na środku boiska, dostrzegł, że strzegący bramki Górnika Paweł Socha za daleko wyszedł i dalekim lobem, przez dwie trzecie boiska, umieścił piłkę w celu, pieczętując wygraną. 

W gorącej końcówce płocczanie dostali aż dwie żółte kartki, ale zwycięstwo i trzy punkty pojechały do Płocka. 

- Gratuluję moim zawodnikom zwycięstwa na bardzo trudnym terenie - powiedział po meczu trener płocczan Marcin Kaczmarek. - Nie spodziewałem się, że ten zespół będzie grał aż tak dobrze i paradoksalnie przegra 0:2. Taka jest piłka, że czasami trzeba mieć trochę szczęścia i w tym meczu tego szczęścia nam nie zabrakło. Pomogliśmy jednak mu swoją determinacją i zaangażowaniem

Górnik Łęczna - Wisła Płock 0:2 (0:1)
Sędziował jako główny Marek Opaliński (Lubin).
Bramki: Janus (15.) i Burkhardt (78.)
Górnik: Socha - Sasin, Bielak, Tadrowski, Szmatiuk - Nikitović, Nowak, Niedziela, Bonin - Kozacuks (74 Oziemczuk), Szpak (46. Zwoliński).
Wisła: Szczepankiewicz - Nadolski, Magdoń (73. Sekulski), Radić, Stefańczyk - Kaczmarek (83. Grudzień), Góralski, Dziedzic, Burkhardt, Janus - Krzywicki (59. Wlazło). 
Żółte kartki: Kozacuks (Górnik) oraz Dziedzic, Stefańczyk, Nadolski, Szczepankiewicz (wszyscy Wisła). Widzów ok. 1700. 

Pozostałe wyniki II kolejki: GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz 2:0 (1:0); Arka Gdynia - GKS Tychy 3:0 (0:0); Puszcza Niepołomice - Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:0); Stomil Olsztyn - Energetyk ROW Rybnik 1:1 (1:1). Mecze niedzielne (aktualizacja w poniedziałek): GKS Bełchatów - Okocimski KS Brzesko 1:1 (0:0), Miedź Legnica - Flota Świnoujście 1:2 (0:2), Dolcan Ząbki - Termialica Bruk-Bet Nieciecza 2:1 (0:1), Kolejarz Stróże - Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza