piątek, 28 grudnia 2012

Płocczanki w półfinale juniorskich Mistrzostw Polski



Koszykarki Mon-Polu rozegrały dwa zaległe mecze w rozgrywkach Ligi Juniorek (U-20). Podopieczne trenera Ireneusza Jasińskiego wygrały w Warszawie z tamtejszą Polonię, a później ograły u siebie niepokonany wcześniej UKS Gimbasket 15 Białystok. Dzięki temu płocczanki zajęły drugie miejsce w tabeli, zapewniając sobie tym samym start w turnieju półfinałowym Mistrzostw Polski juniorek.

Płocczanki wyjeżdżając do Warszawy chciały zrewanżować się Polonii za porażkę u siebie 60:63. Zdawały sobie sprawę, że chcąc wyprzedzić stołeczną ekipę przy równym bilansie punktowym, powinny wygrać różnicą przynajmniej czterech punktów.

Już od pierwszych minut pojedynek układał się po myśli zawodniczek Mon-Polu. Przyjezdne bardzo szybko zdołały wypracować sobie prowadzenie, które w pewnym momencie sięgnęło aż szesnastu oczek.

Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą i nic złego nie może się już zdarzyć. Tymczasem w ostatnich minutach czwartej kwarty płocczanki zupełnie stanęły, a miejscowe zaczęły nadrabianie strat. Kiedy zawodniczki Mon-Polu nie mogły trafić nawet spod kosza, warszawiankom wychodziło dosłownie wszystko. Na szczęście miejscowym zabrakło czasu, aby odrobić wszystkie straty. Ostatecznie pojedynek w Warszawie zakończył się wygraną płockiego zespołu 59:55.

Białostocki Gimbasket 15 przyjeżdżał do Płocka jako jedyna niepokonana drużyna w lidze. Płocczanki nie zamierzały oddawać meczu bez walki, ale to przyjezdne lepiej rozpoczęły grę. Pierwszą kwartę wygrały białostoczanki 20:15, wykorzystując praktycznie każdy błąd miejscowych.

Drugie dziesięć minut okazało się niezwykle wyrównane. Płocczanki zaczęły walczyć o każdą piłkę, a co najważniejsze – wyraźnie poprawiły skuteczność. Dzięki temu okazały się minimalnie lepsze od przeciwniczek, wygrywając 14:12. Kolejna dziesięciominutówka była wręcz bliźniaczo podobna. Znowu ostra walka kosz za kosz i znowu nieznacznie lepsze okazały się płocczanki, wygrywając 14:13. Do nadrobienia pozostały więc już tylko dwa punkty.

W czwartej kwarcie dość szybko zaczęła się zarysowywać przewaga miejscowych, które zachowały więcej sił na końcówkę pojedynku. O losach pojedynku decydowały przewinienia białostoczanek, po których Mon-Pol perfekcyjnie wykonywał rzuty osobiste. Ostatecznie podopieczne trenera Ireneusza Jasińskiego wygrały 63:59, dzięki czemu zajęły drugie miejsce w końcowej tabeli. W półfinale Mistrzostw Polski juniorek starszych Mon-Pol zmierzy się z KS JAS-FBG Sosnowiec, UKS-em Aleksandrów Łódzki i zespołem, który dostanie „dziką kartę”. Turniej rozegrany zostanie w połowie stycznia. O jego organizację stara się między innymi klub z Płocka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza