piątek, 26 października 2012

Nieobliczalne gdynianki na drodze Mon-Polu



Ekipa GWB GTK Gdynia będzie przeciwnikiem koszykarek płockiego Mon-Polu w czwartej kolejce pierwszej ligi kobiet. Mecz zostanie rozegrany w hali sportowej Zespołu Szkół numer 1 przy ulicy Faustyna Piaska 5 w sobotę 27 października o 17.00. – Zapraszam serdecznie wszystkich kibiców na to spotkanie. Wstęp jest wolny, a emocji na pewno nie zabraknie – zachęca do przyjścia na mecz wiceprezes Mon-Polu Tomasz Marzec.

Ekipa z Gdyni opiera się przede wszystkim na zawodniczkach, z zespołu, który w sezonie 2011/2012 walczył z Mon-Polem w półfinale Mistrzostw Polski juniorek rozegranym w Płocku. Gdynianki okazały się wówczas nieznacznie lepsze, wygrywając 79:72. W gdyńskiej drużynie występuje też kilka zawodniczek grających również w ekstraklasowym zespole Centrum Wzgórze Gdynia: Kinga Bandyk, Julia Drop, Dominika Duraj i Marzena Marciniak.

Sezon 2012/2013 lepiej rozpoczęły jednak płocczanki, które pokonały na wyjeździe Eko Energy Hit Kobylnica, wygrały u siebie z ekipą Baton Basket 25 Bydgoszcz i przegrały na wyjeździe z MKS PWSZ Konin. Gdynianki zaczęły od wyjazdowej porażki z MKS PWSZ Konin, w drugiej kolejce uległy również na wyjeździe Inei AZS Poznań. W trzeciej kolejce zawodniczki z Gdyni po raz pierwszy zagrały u siebie, ogrywając KKS Apteki Arnika Olsztyn.

Sztab szkoleniowy Mon-Polu przed meczem z GWB GTK bardzo drobiazgowo analizuje grę rywalek, wykorzystując materiały filmowe z ich ostatnich meczów. Trenerzy Ireneusz Jasiński i Michał Mrówczyński korzystają również z podpowiedzi Aleksandry Krzysztofik, która przyszła do płockiego klubu z Gdyni. – Przez cały ten tydzień zespół trenował różne schematy gry przygotowane specjalnie na spotkanie z gdyniankami. Kilka z nich zostało sprawdzonych już w pojedynku z MKS PWSZ Konin – powiedział Tomasz Marzec. – Na szczęście zespół trenuje prawie w komplecie. Dlatego trenerzy mogą mieć spory ból głowy, wybierając 12, która rozegra sobotnie spotkanie. Powoli do treningów wraca Karolina Sikorska, na którą czekamy z wielką z niecierpliwością.

Jeśli Mon-Pol chce realnie myśleć o pozostaniu w gronie pierwszoligowców również w następnym sezonie, musi zbierać punkty przede wszystkim w meczach rozgrywanych we własnej hali, od czasu do czasu dorzucając do tego również punkty przywożone z wyjazdów. Dlatego sobotnie spotkanie z GWB GTK Gdynia może się okazać niezwykle istotne dla pierwszoligowych losów płockiej ekipy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza