sobota, 18 sierpnia 2012

Przed płockimi szczypiornistami jeszcze wiele pracy


Dwa mecze i dwie porażki to bilans występów piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock w pierwszym dniu prestiżowego turnieju EVFH-Cup rozgrywanego w niemieckim mieście Ehingen. Ekipa prowadzona przez trenera Larsa Walthera musiała uznać wyższość węgierskiego MKB Veszprem oraz francuskiego Paris Saint-Germain. W niedzielę płocczanie zagrają w meczu decydującym o piątym miejscu w imprezie. 

Pierwszym rywalem płocczan był MKB Veszprem. Mistrzowie Węgier to od wielu lat stały uczestnik Velux Ligi Mistrzów. Przed nowym sezonem zespół MKB wzmocnił się kilkoma klasowymi graczami. Do przerwy płocczanie prowadzili jednak 11:9, głównie dzięki doskonałej dyspozycji Petara Nenadicia. Serbski rozgrywający, który w meczach z THW Kiel wyraźnie nie wyczuwał swoich kolegów z zespołu, tym razem udowodnił, że może być jednym z kluczowych graczy Orlen Wisły. Nie tylko na krajowym podwórku, ale i w europejskich pucharach.

Płocczanie mieli w pierwszej połowie poważne problemy z Nandorem Fazekasem, który niemalże zamurował bramkę swojego zespołu, broniąc ze skutecznością sięgającą 53 procent. Kiedy po zmianie stron w bramce MKB pojawił się Mirko Alilović, wydawało się, że nafciarze będą mieli nieco ułatwione zadanie w ataku. Tymczasem drugi z golkiperów węgierskiej ekipy osiągnął jeszcze wyższą, bo aż 56-procentową skuteczność.

Z doskonałej postawy Mirko Alilovicia korzystali jego koledzy z zespołu, wyprowadzając zabójcze kontrataki. Większość z nich kończyła się, niestety, zdobyczami bramkowymi. Ostatecznie Węgrzy w pełni zasłużenie wygrali 22:17.

Drugim rywalem nafciarzy był Paris Saint-Germain. Niestety, tym razem płocczanie nie mieli wiele do powiedzenia w konfrontacji z paryżanami, którzy dzięki pieniądzom pochodzącym od katarskich szejków mają zamiar zbudować ekipę, która będzie się liczyła w Europie. Mecz z nafciarzami pokazał dobitnie, że plany zespołu ze stolicy Francji są jak najbardziej realne. Orlen Wisła tymczasem będzie musiała jeszcze mocno popracować, aby wszystkie jej formacje zaczęły funkcjonować jak należy.

MKB Veszprém - Orlen Wisła Płock 22:17 (9:11) 
MKB: Fazekas, Alilović - Vilovski, Gulyas, G. Ivancsik 4, Schuch, T. Ivancsik 3, Perez 2, Laluska 1, Nagy 3, Ilyes 1, Jamali 3, Ugalde 1, Rodriguez 2, Zuniga 1, Terzic, Sulic 1.
Orlen Wisła: Sego, Wichary – Eklemović, Spanne 1, Wiśniewski 1, Kubisztal 2, Kavas, Ghionea, Toromanović 3, Syprzak, Paczkowski 2, Nenadić 8, Nikcević.

Paris Saint-Germain HB - Orlen Wisła Płock 28:20 (13:8) 
PSG: Sierra, Annonay - Hallgrimsson 5, Kopljar 4, Claire 4, M'Tima 3, Clementia 3, Bojinović 3, Diaw 2, Abalo 1, Dinart 1, Praznik 1, Gunnarsson 1, Amonay.
Orlen Wisła: Sego, Wichary - Nenadić 3, Spanne 3, Paczkowski 3, Eklemović 2, Ghionea 2, Wiśniewski 2, Toromanović 2, Kavas 1, Nikcević 1, Syprzak 1, Kubisztal, Kwiatkowski, Zołoteńko.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza