piątek, 27 lipca 2012

Zagrali lepiej dla burmistrza niż dla starosty

Aleksander Marciniak i Leszek Pęcherzewski (na zdjęciu odbierają puchar) z bielskiego klubu brydżowego GOK-Cards zajęli trzecie miejsce w zaliczanym do Grand Prix Warmii i Mazur turnieju o Puchar Burmistrza Działdowa. Dzień wcześniej bielskiej parze nie za bardzo się powiodło w turnieju zaliczanym z kolei do Grand Prix Mazowsza, w którym fundatorem pucharu był  działdowski starosta. Najlepsza para z okręgu płockiego - Bolesław Krzewski (GOK Bielsk) i Leszek Łuniewski (Interbud Jarosław Szczygieł Szabla Płock) zajęła tego dnia dopiero 12. miejsce.


Na dwudniowe granie do Działdowa tradycyjnie już wyruszyła dość silna ekipa brydżystów z Płocka i okolic. Jednak pierwszego dnia, kiedy rozgrywano turniej zaliczany do Grand Prix Mazowsza płocczanie nie odegrali wielkiej roli. Marciniak z Pęcherzewskim zajęli dopiero 28. miejsce wyprzedzeni m.in. przez parę ze znaną aktorką w składzie Renatą Dancewicz, której towarzyszył Tomasz Winciorek. Bielszczanie największej porażki doznali na stole, kiedy przyszło im usiąść z również znanym w środowisku brydżowym małżeństwem Ireną i Janem Chodorowskimi ze Spójni II Warszawa. Na długo w pamięci pozostanie im rozegrane przez rywali 4 piki z dwoma nadróbkami, co zakończyło się dla bielszczan najgorszym wynikiem na sali, który wyrzucił ich daleko poza pierwszą dziesiątkę z klasyfikacji turnieju.

Drugiego jednak dnia w Grand Prix Warmii i Mazur Marciniak z Pęcherzewskim wzięli odwet na warszawskiej parze kładąc bez trzech lew kontrakt 3 bez atu, na jaki zdecydowali się państwo Chodorowscy. Równy poziom, jakie zaprezentowali całego drugiego dnia pozwolił brydżystom z Bielska zająć trzecie miejsce i uratować honor północnego Mazowsza. Również wyższe miejsce niż pierwszego dnia zajęła druga płocka para Krzewski/Łuniewski plasując się na 9. pozycji. W pierwszym turnieju wzięło udział 61 par, w drugim - 56. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza