wtorek, 10 lipca 2012

Bąkiewicz wraca na właściwe tory

FOT. Michał Wiśniewski
Pod koniec czerwca w Limanowej było 7. i 8. miejsce w klasie HS/J na trasie w V i VI rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Ale był to pierwszy start po majowej kraksie w Korczynie i płocki rodzynek w mistrzostwach Michał Bąkiewicz nie bardzo trafił z oponami. W miniony weekend w Sopocie płocczanin wraz ze swym suzuki swift GTI wrócił do normalnej dyspozycji. Na torze między Gdynią i Sopotem wywalczył najpierw trzecie, a potem drugie miejsce w klasie HS/J w kolejnych rundach GSMP.


- Miniony weekend wyścigowy należy zaliczyć do bardzo udanych - podsumowuje swój start Michał Bąkiewicz. - Z Sopotu wywiozłem masę nowych spostrzeżeń odnośnie jazdy jak i samego samochodu, a do tego dwa puchary za kolejno trzecie i drugie miejsce w grupie HJ/S - jestem bardzo zadowolony z tych wyników. Trasa przypadła mi do gustu, aczkolwiek ciągle czuję przed nią respekt. Jest kilka takich miejsc, gdzie nie można sobie pozwolić na żadne błędy. Jej specyfika trasy jazdę bardziej techniczną, dzięki czemu udało mi się nawiązać walkę z mocniejszymi samochodami w grupie. W sobotniej rundzie pierwszy raz miałem okazję wystartować na mokrej nawierzchni, co dodatkowo wzbogaciło cały weekend w doświadczenia. Samochód spisywał się dobrze, niestety nie prowadzi się jeszcze tak jakbym chciał. Wydaje mi się jednak, że znaleźliśmy w końcu przyczynę problemów z zawieszeniem - są to jeszcze echa wypadku w Korczynie. Na poprawki czasu jest niewiele - już za dwa tygodnie start w Siennej! - kończy optymistycznie płocki rajdowiec.

.  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza