niedziela, 18 grudnia 2011

Wygrali, bo nie mieli innego wyjścia. Chrobry – Orlen Wisła 24:28

W ostatnim tegorocznym występie piłkarze ręczni Orlen Wisły pokonali w Głogowie tamtejszego Chrobrego. Podopieczni trenera Larsa Walthera nie zagrali wielkiego spotkania, ale pogrążony w kryzysie zespół gospodarzy wypadł jeszcze gorzej. Na kolejne spotkanie w PGNiG Superlidze trzeba będzie poczekać do pierwszego weekendu lutego 2012 roku. Kibice polskiego handballa będą się do tego czasu emocjonować przygotowaniami do mistrzostw Europy, a później udziałem reprezentacji Polski w tej imprezie.
Mecz w Głogowie nafciarze rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po dziewięciu minutach gry po jednym golu na swoim koncie mieli już Kamil Syprzak, Muhamed Toromanović, Michał Kubisztal, Adam Wiśniewski i Christian Spanne. W ekipie miejscowych jedynym zawodnikiem, który w tym czasie wpisał się na listę strzelców, był Sebastian Różański.

Niestety, równie szybko jak udało się przewagę zbudować, dało się ją również roztrwonić. Wystarczyło kilka nieudanych akcji, aby miejscowi złapali wiatr w żagle i zredukowali przewagę Orlen Wisły do jednego oczka. I w tym momencie gracze Chrobrego jakby wystraszyli się tego, że mogą wyrównać stan meczu z aktualnym mistrzem Polski. To wystarczyło nafciarzom, aby znowu odskoczyć na kilkubramkową przewagę i dowieźć ją do końca pierwszej połowy.

Druga część spotkania zaczęła się od gry bramka za bramkę, ale już po pięciu minutach gospodarze włączyli drugi bieg, dzięki czemu zdobyli sześć goli, tracąc tylko jednego, dzięki czemu zdołali doprowadzić do remisu 20:20. I na tym skończyły się nadzieje głogowian na uzyskanie korzystnego rezultatu. Ostatni kwadrans należał do zawodników z Płocka, którzy zdobyli osiem goli, tracąc cztery. Dzięki temu po końcowej syrenie mogli cieszyć się ze zdobycia ostatnich w tym roku kalendarzowym dwóch punktów.

Bardzo dobrze w płockim zespole spisał się Muhamed Toromanović, który zdobył siedem bramek, a do tego kilka razy zmusił rywali do obrony w kole, co zaowocowało trzema rzutami karnymi, wykorzystanymi przez Kamila Syprzaka. Z niezłej strony pokazał się Michał Kubisztal, który zdobył kilka niezwykle istotnych bramek, kiedy gra nafciarzy wyraźnie się nie układała. Na środku rozegrania przez 45 minut grał Adam Twardo, zastąpiony na ostatni kwadrans przez Joakima Backstroma (na zdjęciu), który coraz częściej występuje na tej pozycji. Żaden nie spisał się źle, chociaż o rewelacji trudno byłoby mówić.

SPR Chrobry Głogów – Orlen Wisła Płock 24:28 (11:14)
Chrobry:
Zapora, Kapela – Żak 2, Świtała 2, Płaczek, Różański 2, Kuta 1, Olęcki, Ścigaj 9, Świątek 3, Mochocki 4, Wysokiński, Piętak 1.
Orlen Wisła: Wichary, Seier – Spanne 2, Wiśniewski 4, Toromanović 7, Kubisztal 6, Kawas 2, Twardo 1, Syprzak 3, Zołoteńko, Paczkowski, Chrapkowski 3, Backstrom.


Pozostałe wyniki kolejki: KS Azoty-Puławy - PBS Jurand Ciechanów 26:28 (13:14); MKS Zagłębie Lubin - MKS Nielba Wągrowiec 30:28 (16:14); KS Vive Targi Kielce - Tauron Stal Mielec 43:23 (22:10); NMC Powen Zabrze - Warmia Anders Group Społem Olsztyn 27:24 (9:12); MSPR Siódemka Miedź Legnica - MMTS Kwidzyn 24:32 (6:18).

Tabela:
1. Kielce - 30 pkt.
2. Płock - 24 pkt.
3. Kwidzyn - 18 pkt.
4. Mielec - 17 pkt.
5. Puławy - 16 pkt.
6. Głogów, - 13 pkt.
7. Wągrowiec - 13 pkt.
8. Zabrze - 12 pkt.
9. Lubin - 11 pkt.
10. Ciechanów - 10 pkt.
11. Legnica - 8 pkt.
12. Olsztyn - 8 pkt.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza