poniedziałek, 5 grudnia 2011

Derby Płocka bez emocji. Nadwiślanin znów w żakach

Tym razem płocki pojedynek derbowy drugoligowych zespołów tenisa stołowego odbył się bez większych emocji. Victoria Płock na sucho pokonała gospodarzy spotkania Nadwiślanina Płock 10:0. Zwycięstwo znacznie przybliżyło tenisistów Victorii do zapewnienia sobie pozostania w lidze. Nadwiślanin wciąż okupuje ostatnie miejsce w tabeli bez żadnego zwycięstwa. A jeszcze w poprzednim sezonie oba zespoły były na przeciwnych biegunach. Tymczasem w II Wojewódzkim Turnieju Kwalifikacyjnym żaków rywalizowali najmłodsi adepci tej dyscypliny. Wśród dziesięciolatków i młodszych znów pojawili się reprezentanci Nadwiślanina.


Pod koniec zimy w poprzednich derbach, w tej samej salce Zespołu Szkół Kupieckich 7:3 wygrał Nadwiślanin i utrzymał się w lidze bez większych problemów. Victoria natomiast zaliczyła spadek, ale dzięki reorganizacji i udanym barażom szybko udało się jej powrócić do grona drugoligowców. Po dokonaniu znaczących wzmocnień zawodnikami z województwa łódzkiego i z... Nadwiślanina, widać, że Victoria nie chce zmarnować tak ciężko wywalczonego powrotu na ten szczebel rozgrywek.

Tymczasem męski zespół Nadwiślanina zdaje się być pogrążony w głębokim kryzysie. Z podstawowego składu, który decydował o obliczu zespołu w poprzednim sezonie, został tylko jeden zawodnik. Po wycofaniu drużyn występujących w III i IV lidze, wydawać by się mogło, że nie będzie kłopotów kadrowych. Jednak, jak się okazało, udane występy w II lidze wymagają większego ogrania zawodników na wyższym poziomie, a tego, mimo prezentowania znacznych umiejętności, widać brakuje nadwiślanom. Czy jednak zdążą nabyć tego ogrania na tyle wcześnie by zdołać utrzymać się w lidze - to podstawowe pytanie, jakie stoi przed tym zespołem.

W takiej sytuacji niczym zaskakującym była najwyższa możliwa wygrana Victorii w derbach. Zawodnicy Nadwiślanina wygrali w meczu jedynie pięć setów i tylko jeden pojedynek - Piotra Lichockiego (Nadwiślanin) z Michałem Bułą zakończył się po pięciu setach. Młodszy z braci Lichockich był najbliżej z zawodników Nadwiślanina zdobycia honorowego punktu dla drużyny za wygranie pojedynku. Gra Lichockiego z Bułą była też bodaj najbardziej emocjonująca w meczu. Zawodnik gospodarzy prowadził już 2:1 w setach, ale dwie ostatnie partie przegrał na przewagi (11-13 i 10-12). 

Po tej porażce na koniec drugiej serii gier tuż przed pojedynkami deblowymi z zawodników Nadwiślanina uszło jakby powietrze i rozpierzchły się wszelkie nadzieje na uzyskanie przyzwoitego chociaż wyniku. Ostatecznie po 2,5 punktu za zwycięskie gry zdobyli dla Victorii: Sebastian Kopacki, Michał Buła, Kamil Łażewski i Andrzej Wawrzyniak.

Po siedmiu kolejkach Victoria zajmuje w tabeli II ligi siódme miejsce z dorobkiem ośmiu punktów, Nadwiślanin jest na ostatnim, 16. miejscu. Następna runda rozgrywek odbędzie się już w przyszłym roku.

Tymczasem w rozegranym w Warszawie II WTK żaków, dla rocznika 2001 i młodszych, Nadwiślanin Płock wystawił jedną z liczniejszych ekip. Ilość nie przerodziła się jeszcze w jakość, ale dla wszystkich małych płocczanek i płocczan był to pierwszy start w zawodach rangi wojewódzkiej. Wśród dziewcząt najlepiej spisała się Zuzanna Raichman zajmując miejsce w przedziale 9-12, a wśród chłopców Jakub Woliński (miejsce 21-24.). Pozostali zajmowali następujące miejsca: Alicja Kwiecień (13-16.), Aleksandra Adamska (17-20.) i Julia Niedzielska (25-27.) oraz wśród chłopcy: Cezary Nowacki i Igor Modzelewicz (25-32.) oraz Jakub Żmijewski (41-44.).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza