wtorek, 29 listopada 2011

Muszą odzyskać zaufanie kibiców

Po raz pierwszy odkąd w Płocku pracuje Lars Walther nafciarzom zdarzyła się seria trzech kolejnych porażek. O ile jednak dwie przegrane w Velux Lidze Mistrzów z ekipą HSV Hamburg można jakoś wytłumaczyć, to porażka w Olsztynie z tamtejszą Warmią mocno zepsuła wizerunek obecnego mistrza Polski. Okazja do przynajmniej częściowej rehabilitacji za ostatnią wpadkę w PGNiG Superlidze nadarzy się już w środę 30 listopada. Nafciarze w Orlen Arenie zmierzą się z Jurandem. W pierwszej rundzie w Ciechanowie płocczanie wygrali 36:25. Teoretycznie rewanż powinien być jedynie formalnością.


Drużyna prowadzona przez trenera Larsa Walthera powinna wreszcie przełamać swoją niemoc. Kibice oczekują nie tylko wysokiego, efektownego zwycięstwa, ale przede wszystkim maksymalnego zaangażowania ze strony wszystkich zawodników, którzy pojawią się na placu gry. I udowodnienia, że są gotowi do gry z Cimosem Koper w sobotnim meczu Velux Ligi Mistrzów. W meczu z Jurandem zabraknie na pewno Luki Dobelseka i Arkadiusza Miszki. Pozostali zawodnicy powinni być jednak gotowi do gry.

W pierwszej rundzie sezonu 2011/2012 w Ciechanowie Orlen Wisła pokonała Juranda 36:25, a najskuteczniejszym z płocczan był wówczas Vukasin Rajković (na zdjęciu), który zdobył siedem bramek. Jedno trafienie mniej na swoim koncie zapisał wówczas Christian Spanne. Po 12 kolejkach PGNiG Superligi Jurand zajmuje jedenaste miejsce w tabeli, wyprzedzając jedynie Warmię Olsztyn. Ciechanowianie do tej pory wygrali zaledwie trzy mecze, dziewięciokrotnie schodząc z boiska pokonani. Środowe spotkanie rozpocznie się o 18.00.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza