środa, 16 listopada 2011

Dziewczęta dwa razy do przodu

Ze zmiennym szczęściem grały męskie zespoły tenisa stołowego z Płocka w dwóch kolejkach II ligi rozegranych w długi weekend. Tymczasem dziewczęta Nadwiślanina Płock odniosły dwa wysokie zwycięstwa w II lidze kobiet. O wielkim pechu może mówić zawodnik Victorii Płock Robert Wojnarski, który w meczu w Warszawie z tamtejszą Spójnią doznał poważnej kontuzji, po której wylądował w szpitalu i która może wykluczyć go z gry na dłuższy czas.

Victoria Płock zaczęła weekend od przekonywującego zwycięstwa 7:3 nad SKS-em 40 Warszawa, choć mecz trzymał kibiców cały czas w napięciu, a o wygranej przesądziła dopiero ostatnia seria gier. Płocczanie dwupunktową przewagę 4:2 zyskali wygrywając pojedynki deblowe, ale goście nie zamierzali zrezygnować z przywiezienia z Płocka chociaż jednego punktu za remis. Piątą grę, która przesądziła, że w meczu Victoria najmniej wywalczy jeden punkt wygrał Michał Buła pokonując 3:1 Łukasza Paczkowskiego. Stan meczu brzmiał w tym momencie 5:3 i w ostatniej serii gier płocczanom wystarczyło do zwycięstwa w meczu wygranie tylko jednej gry. Kropkę nad "i" postawił Sebastian Kopacki pokonując 3:0 Macieja Brodzkiego. Tymczasem na pierwszym stole Robert Wojnarski, mimo, że już nic nie musiał, stoczył ciężki pięciosetowy pojedynek z Andrzejem Sasem wygrywając piątego seta i pojedynek, dokładając tym samym siódmy punkt do zwycięstwa płocczan.

Wyjazd do Warszawy na mecz z tamtejszą Spójnią płocki "walczak", który na stałe mieszka w Gostyninie, będzie zapewne wspominał bardzo długo. Wojnarski już na samym początku meczu doznał kontuzji wiązadeł i ostatecznie skreczował ostatnie sety pojedynku singlowego i grę deblową, co miało niebagatelny wpływ na wynik meczu. Victoria przegrała 8:2. Wynik mógł być bardziej korzystny dla płocczan, gdyby pięciosetowy pojedynek z Janem Olkiem, na swoją korzyść rozstrzygnął Sebastian Kopacki. Płocczanin w pierwszym secie prowadził już 9:2, ale partię przegrał. Potem znów oddał seta mimo aż trzech piłek meczowych. Ostatecznie Olek wygrał 3:2. Pięciosetowy i znów przegrany pojedynek stoczył także w Warszawie Michał Buła przegrywając z Michałem Jarosławskim.

Również przeciw Nadwiślaninowi Płock, pojedynek Jana Olka tym razem z Krzysztofem Niedzielakiem, w ubiegłym sezonie występującym razem z Kopackim w Nadwiślaninie, okazał się okrasą  meczu rozegranego w Płocku w Święto Niepodległości. Niestety, mimo wielu udanych i efektownych zagrań płocczanin oddał walkę rywalowi i Nadwiślanin musiał pogodzić się z kolejną porażką, tym razem 2:8 w II lidze mężczyzn. O kolejnym meczu zawodnicy Nadwiślanina chcieliby zapewne jak najprędzej zapomnieć. Wyjazd do Siedlec na mecz z tamtejszą Pogonią mierzącą w tym roku w awans do pierwszej ligi, zakończył się totalną klapą, porażką na sucho 0:10. Nadwiślanin nie miał zatem szans opuścić ostatniego miejsca w tabeli. Porażka ze Spójnią kosztowała tymczasem Victorię Płock spadek na 7. miejsce, ze strefy, która walczyć będzie o baraże o pierwszą ligę, do tzw. strefy bezpiecznej, niezagrożonej, ani spadkiem, ani awansem.

Tymczasem co najmniej dwa powody do radości w postaci dwóch wysokich zwycięstw dostarczyły swojemu trenerowi Grzegorzowi Lipczyńskiemu młodziutkie tenisistki stołowe Nadwiślanina Płock, które z powodzeniem walczą w seniorskiej II lidze kobiet. Płocczanki grały oba spotkania na wyjeździe, najpierw rozprawiając się 9:1 z drugim zespołem KTS Broń Radom i potem pewnie pokonując sąsiadki zza miedzy - UKS Alfa Gostynin 8:2. W Radomiu niebywałego wyczynu dokonała Katarzyna Bagrowska (na zdjęciu) pokonując 3:0 grającą trenerkę Broni, Katarzynę Bielak. Był to pierwszy punkt stracony przez radomiankę w tym sezonie. W drugiej serii gier trenerka uratowała swój zespół od porażki na sucho, wygrywając, ale co prawda, nie bez problemów, 3:2 z Anną Nowakowską.

Do meczu w Gostyninie płocczanki przystępowały z wygranej pozycji. Zabrakło etatowej zawodniczki pierwszego składu zespołu gospodarzy Magdaleny Szczodrowskiej. Zamiast niej wystąpiła pierwszy raz w drugiej lidze młodziczka Karolina Żółtowska i trzy punkty, za trzy wygrane pojedynki, były od samego początku pewne. Mimo to nie zabrakło emocji. Dobrą partię przeciw Annie Wereszczaka rozegrała jej imienniczka z Gostynina Anna Zawitowska, przegrywając dopiero po pięciu setach. W wygranym 3:0 przez Annę Nowakowską pojedynku z Lidią Durmaj wszystkie trzy sety kończyły się przewagą zaledwie dwóch piłeczek. W meczu w Gostyninie warto też odnotować bardzo dobrą postawę Bagrowskiej, która bez większych problemów, po 3:0 w setach pokonała dwie starsze od siebie rywalki Karolinę Garstkę i Lidię Durmaj. W meczu pozytywnie błysnęła też Sylwia Szelkowska pewnie i efektownie pokonując Zawitowską 3:0. Dzięki dwóm zwycięstwom płocczanki awansowały na drugie miejsce, ale ich "sąsiadki" w tabeli mają o jeden mecz rozegrany mniej.

II liga mężczyzn
UKS Victoria Płock - SKS 40 Warszawa 7:3. Punkty dla Victorii: Kopacki i Wojnarski po 2,5 pkt, Buła - 1, Wawrzyniak i Łażewski po 0,5.
MLUKS Nadwiślanin Płock - KS Spójnia Warszawa 2:8. Punkty dla Nadwiślanina: Pietrzak i P. Lichocki - po 1 pkt.
KS Spójnia Warszawa - UKS Victoria Płock 8:2. Punkty dla Victorii: Wawrzyniak - 1,5 pkt., Łażewski - 0,5 pkt.
MKS Pogoń Siedlce - MLUKS Nadwiślanin Płock 10:0

II liga kobiet
KTS Broń II Radom - MLUKS Nadwiślanin Płock 1:9. Punkty dla Nadwiślanina: Bagrowska, Lau, Wereszczaka po 2,5; Nowakowska - 1,5.
UKS Alfa Gostynin - MLUKS Nadwiślanin Płock 2:8. Punkty dla Nadwiślanina: Bagrowska, Wereszczaka po 2; Lau i Szelkowska po 1;5, Nowakowska - 1.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza