środa, 26 października 2011

Święta wojna na poziomie Ligi Mistrzów

Michał Zołoteńko, Adam Twardo, Bostjan Kawas i prawdopodobnie Piotr Chrapkowski nie zagrają w czwartkowym meczu Orlen Wisły Płock z Vive Targi Kielce. W pierwszym składzie będzie można za to zobaczyć Pawla Paczkowskiego. - Ten mecz to poziom Ligi Mistrzów - podkreśla prezes SPR Wisła Płock Andrzej Miszczyński. - Chcemy przede wszystkim zaprosić płocczan na to spotkanie - powiedział rozpoczynając przedmeczową konferencję prasową w płockim ratuszu, prezydent miasta Andrzej Nowakowski. W przeddzień kolejnej odsłony świętej wojny pozostało jeszcze w sprzedaży czterysta biletów. 


Specjalna konferencja prasowa miała podkreślić, jak ważna jest konfrontacja piłkarzy ręcznych Orlen Wisły z Vive Targami Kielce. Prezydent Andrzej Nowakowski zachęcał wszystkich kibiców, aby przyszli ubrani na niebiesko. Prezes Andrzej Miszczyński zacierał ręce, bo jest szansa na wyrównanie rekordu frekwencji z meczów decydujących o mistrzostwie Polski w sezonie 2011/2012. Trener Lars Walther cieszył się, że przed meczem z Kielcami do gry gotowi są Luka Dobelsek i Vukasin Rajković. A Luka Dobelsek dziękował płockim lekarzom za to, że dzięki ich wielkim staraniom będzie mógł wystąpić w kolejnej „świętej wojnie”. A zmagania najlepszych drużyn PGNiG Superligi obejrzy między innymi grupa uczniów ze szkoły w Piszczacu leżącego koło Białej Podlaskiej, około 300 kilometrów od Płocka. Konferencja prasowa stała się także okazją do przedstawienia sztabu medycznego ze Szpitala Świętej Trójcy, który od sierpnia zajmuje się pierwszym zespołem Orlen Wisły.

Prezydent przypomniał, że mecze szczypiornistów z Płocka i Kielc od wielu lat nazywane są „świętą wojną”. Ale wyjątkowość czwartkowego meczu – zdaniem prezydenta – powinna polegać nie tylko na tym. – Chciałbym, aby Orlen Arena po raz kolejny wypełniła się w całości na niebiesko. Aby płocka publiczność, jak rok temu, była kolejnym zawodnikiem drużyny i by wsparła Wisłę w tak trudnym momencie – mówił Andrzej Nowakowski podczas konferencji prasowej w ratuszu. – Bardzo liczę na kulturalny doping przez całe spotkanie. Pokażmy, że jesteśmy w stanie wesprzeć drużynę i poprowadzić ją do zwycięstwa.

Prezes klubu podkreślał, że w przedsprzedaży pozostała już tylko śladowa ilość biletów, ale znając przyzwyczajanie części płocczan, można być pewnym, że do rozpoczęcia meczu rozejdą się wszystkie wejściówki. – Wszyscy pamiętamy atmosferę podczas meczów finałowych – przypominał Andrzej Miszczyński. – Mam nadzieję, że tę atmosferę powtórzymy w czwartek, bo trzeba pamiętać, że dzięki niej w maju zdobyliśmy złoty medal.

Zarówno prezes, jak i trener zwracali uwagę na kadrowe problemy zespołu. W meczu z Vive Targami Kielce nie wystąpią kontuzjowani Adam Twardo, Michał Zołoteńko i Kamil Syprzak. Niepewny jest udział w meczu z kielczanami Piotra Chrapkowskiego. Zabraknie Bostjana Kawasa ukaranego za niesportowe zachowanie w meczu z Powenem Zabrze. Na szczęście są również dobre wiadomości. – Po kontuzjach wracają Luka Dobelšek i Vukašin Rajković. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z faktu, że nie mogą oni grać za dużo, gdyż bardzo długo byli kontuzjowani. A to oznacza, że nadal nie są w stu procentach zdrowi – przyznał Lars Walther.

Brak Bostjana Kawasa i nie do końca przygotowany Vukasin Rajković to wielka szansa dla Pawła Paczkowskiego. Wychowanek płockiego klubu prawdopodobnie pojawi się na placu gry w wyjściowej siódemce. – Powiedziałem mu, że wyjdzie w pierwszym składzie i że jest jedynym zawodnikiem, który ma prawo popełniać błędy. Damy mu wolną rękę i myślę, że dla niego będzie to bardzo dobre. Niech zrobi wszystko, co potrafi najlepiej. Jeśli zrobi to dobrze, będzie świetnie. Jeśli mu się nie uda, następnym razem będzie lepiej – tłumaczył duński szkoleniowiec nafciarzy. – To duża szansa dla Pawła, który może pokazać, na co go naprawdę stać. A my nie wywieramy na niego żadnej presji.

Kilka dni temu sztab medyczny Orlen Wisły przebadał dokładnie Vukasina Rajkovicia i Lukę Dobelseka, po czym wyraził zgodę na ich powrót do treningów. Obaj są brani pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Vive Targami Kielce. Trudno jednak spodziewać się, aby to na ich barkach miał spoczywać ciężar gry. – Chciałbym serdecznie podziękować płockim lekarzom, bo to dzięki ich staraniom będę mógł wystąpić w „świętej wojnie”. W tym tygodniu po raz pierwszy trenowałem z drużyną. Atmosfera jest doskonała i wiem, że zawodnicy, którzy wyjdą na mecz przeciwko Kielcom, dadzą z siebie wszystko – mówił Luka Dobelsek. – Liczymy na świetną atmosferę na hali i gorący, głośny doping naszych fanów. Jestem pewien, że na hali będzie gorąco, jak w każdym naszym meczu z Kielcami. Mamy szanse na dobry rezultat, jeśli zagramy na sto procent swoich możliwości.

Wśród ponad 5,5 tysiąca kibiców, którzy obejrzą na żywo „świętą wojnę”, znajdzie się grupa gimnazjalistów z miejscowości Piszczac. Młodzież spod Białej Podlaskiej w ubiegłym roku obejrzała spotkanie Polski z Ukrainą, tym razem zaś postanowiła wybrać się na klasyk PGNiG Superligi. Młodzi adepci szczypiorniaka wezmą udział w akcji „Po lekcjach na halę” organizowanej przez Wisłę Płock.

W niedużej szkole mamy dwie grupy piłki ręcznej – dziewcząt i chłopców. - Co roku wybieramy się na mecze piłki ręcznej – powiedział Artur Wiśniewski, instruktor piłki ręcznej i nauczyciel w Gimnazjum w Piszczacu dla oficjalnego portalu klubowego. – Mecz na pewno będzie ciekawy, bo spotkają się dwa najlepsze zespoły w Polsce.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza