środa, 19 października 2011

Czy będzie pierwszy raz po 9 latach?

W czwartek 20 października w czwartej kolejce Velux Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock zmierzą się w Skopje z ekipą tamtejszego Metalurga. Płocczanie w europejskich pucharach ostatni mecz na wyjeździe zdołali wygrać dziewięć lat temu. Tymczasem Metalurg, prowadzony przez legendarnego Lino Cervara, w tegorocznej edycji LM spisuje się bardzo dobrze. Wprawdzie ekipa ze Skopje przegrała w Hamburgiem z HSV, ale ograła u siebie Cimos Koper i zremisowała na wyjeździe z Sankt Petersburgiem. Płocczanie będą musieli zwrócić szczególną uwagę na Naumce Mojsowskiego. Najlepszy strzelec Metalurga w trzech pierwszych meczach obecnej LM zdobył już 20 bramek.



Płocczanie w europejskich pucharach przegrali 22 z ostatnich 23 meczów rozgrywanych na wyjazdach. Po raz ostatni nafciarze cieszyli się z wygranej w hali rywala 5 października 2002 roku, gdy walczyli o awans do fazy grupowej LM. Prowadzeni wówczas przez trenera Edwarda Kozińskiego płocczanie pokonali wówczas holenderski Wealer Geleen 28:24. W płockiej ekipie występowali wówczas między innymi Adam Wiśniewski i Michał Zołoteńko. „Złoty” nie zagrał jednak w Holandii z powodu kontuzji. Asystentami trenera Kozińskiego byli Krzysztof Kisiel i Artur Góral.

Czwartkowy pojedynek z Metalurgiem to okazja do przełamania złej passy wyjazdowej. Wyraźna wygrana z wicemistrzami Rosji pokazała, że Orlen Wisła wychodzi już z kryzysu, chociaż trener Lars Walther wciąż nie może korzystać z Luki Dobelseka, Vukasina Rajkovicia, Adama Twardo i Kamila Syprzaka. Do dyspozycji szkoleniowca powinien być za to Michał Zołoteńko, który już w meczu z St. Petersburgiem został wpisany do protokołu. Nie mniej istotna niż powrót Złotego do gry jest wyraźna zwyżka formy Piotra Chrapkowskiego, Michała Kubisztala, Nikoli Eklemovicia i Muhameda Toromanovicia (na zdjęciu w meczu z St Petersburgiem HC).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza