czwartek, 1 września 2011

Wygrane Młodej Wisły i Błękitnych, Mazur liderem okręgówki


Błękitni Gąbin po raz kolejny pokazali, że w tym sezonie lepiej gra im się na wyjazdach niż na własnym boisku. Tym razem grając na stadionie Junaka w Warszawie pokonali Marcovię 2000 Marki. Rezerwy płockiej Wisły poradziły sobie z Tęczą 34 Płońsk. Niestety, wciąż bez punktu pozostaje Amator Maszewo, który tym razem został rozgromiony w Wyszkowie przez drużynę tamtejszego Bugu. Tymczasem w klasie okręgowej nastąpiła zmiana lidera. Mazur Gostynin wygrał zaległy mecz w Chodakowie i jako jedyna ekipa bez porażki awansował na pierwsze miejsce.



Wyjazdowy mecz Błękitnych z Marcovią ułożył się dla podopiecznych trenera Marka Ledziona niemal idealnie. W piątej minucie Radosław Wiśniewski wykonywał rzut rożny. Obrońcy gospodarzy wybili piłkę przed pole karne. Piotr Skierkowski, mając do bramki około 25 metrów, zdecydował się na strzał, po którym piłka wylądowała w okienku.

Wyczyn Skierkowskiego dwukrotnie próbował powtórzyć Bartłomiej Dębicki. Za pierwszym razem zabrakło mu precyzji. Za drugim, w 15. minucie, strzał był już celny, ale bramkarz zdołał wybić piłkę przed siebie. Był jednak kompletnie bezradny wobec dobitki Krzysztofa Różyckiego.

Gąbinianie, widząc, że bramkarz Marcovii nie jest najmocniejszym punktem swojego zespołu, wciąż nękali go strzałami z każdej niemal odległości. Szczęścia próbowali Tomasz Niedzielak, Radosław Wiśniewski i Mateusz Nowak. Niestety, bez bramkowego efektu. Dopiero w 44. minucie Błękitni zdobyli trzeciego gola, kiedy Bartłomiej Dębicki wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Radosławie Wiśniewskim.

Po przerwie na boisku zdecydowanie dominowali goście, ale nie byli w stanie udokumentować swojej przewagi jakąkolwiek bramkową zdobyczą. Gąbinianie pudłowali nawet w stuprocentowych sytuacjach. Tymczasem już w doliczonym czasie gry jeden z zawodników Marcovii wykorzystał jeden z nielicznych błędów gąbińskiej obrony i zdobył honorowego gola. Błękitni w pełni zasłużenie wygrali 3:1, co dało im awans na ósme miejsce w tabeli.

Rozgrywany w Płocku mecz rezerw Wisły z Tęczą 34 Płońsk był przeciwieństwem wyjazdowego boju Błękitnych. Na bocznym boisku stadionu im. Kazimierza Górskiego w pierwszej połowie nie padła żadna bramka, za to po zmianie stron rozpoczął się strzelecki festiwal gospodarzy. Zaczął w 57. minucie Patryk Chmielewski, który popisał się świetnym strzałem z 25 metrów. Kolejnego gola dla Młodej Wisły zdobył głową Daniel Mitura w 68. minucie. Po indywidualnej akcji w 80. minucie trzecią bramkę zdobył Jakub Kustra. Wynik spotkania na 4:0 ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem najlepszy na boisku Adrian Bieńkowski.

Niestety, niewiele dobrego da się powiedzieć o grze Amatora Maszewo, który w Wyszkowie został rozgromiony przez ekipę tamtejszego Bugu 8:2.

IV liga
4. kolejka: Bug Wyszków - Amator Maszewo 8:2, Marcovia 2000 Marki - Błękitni Gąbin 1:3, Wisła II Płock - Tęcza 34 Płońsk 4:0, KS Łomianki - MKS Ciechanów 2:2, Korona Szydłowo - Kasztelan Sierpc 1:4, GKP Targówek - Nadnarwianka Pułtusk 1:0, Huragan Wołomin - Ostrovia Ostrów Mazowiecka 1:0, MKS Przasnysz - Wkra Żuromin przełożony na 7 września. Pauzowała Mławianka Mława. Tabela: 1. Kasztelan 12, 2. Bug 9, 3. Mławianka 9


Mazur Gostynin rozegrał zaległy wyjazdowy mecz z Bzurą Chodaków. Gostynianie niedawnych pogromców Wisły Duninów 2:0 dzięki bramkom Bartosza Komorowskiego i Grzegorza Kopaczewskiego. Mazur jest jedynym zespołem w klasie okręgowej, który nie poniósł jeszcze porażki. Z dziesięcioma punktami wyszedł na pierwsze miejsce w tabeli.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza