czwartek, 1 września 2011

Szczypiorniści u progu nowego sezonu


Prezes i trener
Już w sobotę 3 września piłkarze ręczni Orlen Wisły rozpoczną ligowe rozgrywki sezonu 2011/2012. Głównym celem płockich szczypiornistów jest obrona tytułu mistrza Polski oraz jak najlepsze zaprezentowanie się w Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach celem minimum jest wyjście z grupy eliminacyjnej. Przed startem do nowych rozgrywek w Orlen Arenie odbyła się konferencja prasowa, w której uczestniczyli prezes Andrzej Miszczyński, trener Lars Walther oraz dwaj zawodnicy Michał Kubisztal i Marcin Wichary. Obecni na konferencji przedstawiciele mediów zostali poinformowani, że nowym sponsorem Orlen Wisły został Chemoservis Dwory S.A. Po raz pierwszy jednak brak było "ścianki" ze znakami firmowymi sponsorów, która zwykle stanowi tło dla wypowiadających się przedstawicieli klubu. 

Chemoserwis Dwory to zarejestrowana w Oświęcimiu firma zajmująca się utrzymaniem ruchu na instalacjach przemysłowych, remontami maszyn, urządzeń i instalacji oraz usługami budowlano-montażowymi. Umowa z nowym sponsorem została zawarta na sezon 2011/2012 z opcją przedłużenia. Logo Chemoservisu pojawi się na spodenkach Orlen Wisły Płock.

Konferencja prasowa była jednak poświęcona przede wszystkim przedstawieniu sytuacji płockich szczypiornistów na kilka dni przed startem PGNiG Superligi. Prezes Andrzej Miszczyński podkreślił, że w nowym sezonie Orlen Wisła będzie walczyć przede wszystkim o obronę tytułu mistrza Polski. Równie istotne dla nafciarzy będzie jak najlepsze zaprezentowanie się w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trener Lars Walther, Marcin Wichary oraz Michał Kubisztal podkreślali, że w Lidze Mistrzów określenie „łatwa grupa” nie powinno właściwie funkcjonować.

 – Dla kogo ta grupa jest łatwa? – pytał retorycznie Michał Kubisztal. – Chyba tylko dla HSV Hamburg, dla którego pozostali rywale są właściwie kompletnie anonimowi. W Płocku wszyscy myślą, że Cimos czy Constantę powinno się łatwo pokonać. Ale tamtejsi kibice dokładnie to samo myślą o Wiśle. 

Marcin Wichary zaznaczył, że w ciągu sześciu tygodni płocka drużyna rozegrała dwanaście meczów kontrolnych. – To tak samo, jakbyśmy w tak krótkim czasie rozegrali całą jedną rundę PGNiG Superligi – mówił bramkarz Orlen Wisły.
Uczestnicy konferencji podkreślali, że właśnie do takiego grania trzeba się będzie przyzwyczaić, łącząc występy na krajowym podwórku z Ligą Mistrzów. Przyznali jednocześnie, że może to nastręczyć pewnych kłopotów. Prezes Andrzej Miszczyński zauważył, że niezwykle istotne będzie odpowiednie działanie logistyczne. Zauważył przy tym, że w październiku i listopadzie drużyna, grając co trzy dni, praktycznie nie będzie miała czasu na treningi. 

Marcin Wichary, Michał Kubisztal i Lars Walther mówili, że grając w Lidze Mistrzów, nie należy lekceważyć PGNiG Superligi. Koncentracja na każdym rywalu będzie niezwykle istotna. – Wiele osób myśli, że nasza liga to tylko Orlen Wisła i Vive Targi, a reszta jest tylko tłem. My, jako zawodnicy, nie możemy tak myśleć. Jeśli z takim nastawieniem wyjdziemy na parkiet, może się okazać, że przyjedzie zespół walczący o utrzymanie i zleje mistrza Polski w jego hali – przestrzegł Michał Kubisztal. – W każdym meczu musimy wyjść i pokazać na parkiecie, że to my jesteśmy mistrzami Polski. 

Zapytany o liderów zespołu, trener Lars Walther zauważył, że „administracyjne” ustalanie, kto ma pełnić w zespole tę rolę, nie przyniosłoby niczego dobrego. Dał jednocześnie do zrozumienia, że jego zespół może mieć kilku liderów. – Każdy z naszych zawodników może być ekspertem w swoim obszarze. Podczas meczu liderami mogą być Luka Dobelsek i Nikola Eklemović, bo są rozgrywającymi i od nich zaczyna się cały system. W obronie mamy Michała Kubisztala i Adam Twardo – mówił duński szkoleniowiec nafciarzy. – Lider musi mieć naturalny respekt u innych zawodników, bo inaczej nie będą go słuchali.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza