wtorek, 27 września 2011

Rezerwy na minusie. Orlen Wisła II - SMS 30:36


To nie był występ, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Rezerwy Orlen Wisły w swoim pierwszym meczu nowego sezonu przegrały we własnej hali z SMS-em Gdańsk różnicą sześciu bramek. O wyniku zadecydowała przede wszystkim fatalna końcówka w wykonaniu podopiecznych trenerów Bogdana Janiszewskiego i Michała Skórskiego. Jeszcze kwadrans przed końcem był remis, później jednak płocczanie zdobyli pięć bramek, tracąc aż jedenaście. Na rozpamiętywanie słabego występu nie ma jednak wiele czasu, ponieważ już w środę czeka nafciarzy kolejny mecz.

Początek meczu należał do gdańszczan. To oni zdobyli pierwszego gola, później zaś – przy grze bramka za bramkę – utrzymywali dość długo jednobramkowe prowadzenie. Po dziesięciu minutach gry płocczanom udało się wreszcie zdobyć dwie bramki z rzędu. Dzięki temu to oni objęli teraz prowadzenie. Z czasem urosło ono nawet do trzech oczek. Gdy w 27. minucie było już 16:13, wydawało się, że gospodarze zejdą na przerwę z kilkubramkowym prowadzeniem. Niestety, końcówka tej części meczu należała do gości, którzy w niespełna 200 sekund zdobyli cztery gole, tracąc ledwie jednego. Dzięki temu na przerwę schodzili z korzystnym dla siebie wynikiem remisowym.

Po zmianie stron początkowo prowadzenie co chwilę przechodziło z rąk do rąk. Najczęściej jednak na świetlnej tablicy widniał wynik remisowy. Coraz wyraźniej było jednak widać, że z gospodarzy powoli „schodzi powietrze”. Kwadrans przed końcem był jeszcze remis 25:25, ale od tego właśnie momentu zaczęło się dziać coraz gorzej. A losy meczu rozstrzygnęły się między 47. a 53. minutą, kiedy goście zdobyli sześć bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Wprawdzie później to płocczanie zdobyli trzy gole z rzędu, ale przyjezdni natychmiast odpowiedzieli tym samym. Tym samym porażka 30:36 stała się faktem.

Trudno byłoby znaleźć zasługującego na wyróżnienie zawodnika w ekipie Orlen Wisły II. Niestety, nawet ci gracze, którzy na swoim koncie zapisali najwięcej bramek, mieli też sporo bardzo nieudanych zagrań. W ekipie przyjezdnych tymczasem wprost niesamowicie zagrali Dawid Wesołek, Paweł Genda i Łukasz Rogulski, którzy zdobyli łącznie 27 bramek.

Płocczanie nie mają wiele czasu na rozpamiętywanie porażki, ponieważ już w środę czeka ich mecz z Pomezanią Malbork, która w pierwszej lidze zastąpiła wycofany z rozgrywek zespół AZS Politechniki Warszawa.

Orlen Wisła II Płock – SMS Gdańsk 30:36 (17:17)
Orlen Wisła II:
Fiodor, Marciniak – Nidzgorski 6, Obiała 4, Wojkowski 4, Bożek 4, Rupp 4, Obiała 3, Sarnacki 2, Kozłowski 2, Lewandowski 1, Miedziński, Olszewski.
SMS: Morawski – Genda 11, Rogulski 8, Wesołek 8, Kondratiuk 4, Ciosek 2, Król 1, Gębala 1, Kowalski 1.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza