sobota, 7 maja 2011

Bez zwycięstwa, z doświadczeniem

Dwa dni rozgrywanych w Płocku półfinałów mistrzostw Polski kobiet U18 nie przyniosły upragnionego zwycięstwa koszykarkom Mon-Pol Płock. Oba swoje mecze przegrały różnicą zaledwie siedmiu punktów. Trudno się także spodziewać by wygrana przyszła w ostatnim, niedzielnym meczu płocczanek, kiedy o 12.15 zmierzą się z zawodniczkami MUKS Poznań, liderkami płockiego półfinału po dwóch dniach, obrończyniami tytułu mistrzyń Polski. Doświadczenie zebrane podczas płockiego turnieju może być jednak nieocenione. W przyszłym sezonie zespół ze względu na przekroczenie wieku juniorek opuszczą tylko dwie zawodniczki.


W piątek rewelacyjną partię w meczu przeciwko VBW GTK Gdynia rozgrywała siedemnastoletnia Joanna Domańska. Zdobyła 23 punkty, zaliczyła 5 zbiórek, 5 asyst, dwa bloki i cztery przechwyty. Przez pierwsze dwie kwarty oba zespoły szły jednak łeb w łeb. Obie partie zakończyły się remisem po 19. Szala zwycięstwa przechyliła się na stronę gdynianek po przerwie w trzeciej kwarcie, którą wygały różnicą pięciu punktów. W czwartej skupiły się bardziej na kontrolowaniu wyniku i dorzucając kolejne dwa punkty przewagi wygrały 79:72. W drugim meczu tego dnia MUKS Poznań bardzo wysoko pokonał zespoł MKS Kusy Szczecin.

W sobotę płocczanki miały duży apetyt na pokonanie teoretycznie najsłabszej ekipy półfinału. Jak się jednak okazało szczecinianki z Kusego postawiły wszystko na mecz z gospodyniami i wysoka ich przegrana dzień wcześniej była również wynikiem oszczędzania sił na sobotę. Tymczasem piątkowy mecz z koszykarkami z Trójmiasta kosztował płocczanki wiele sił. Jak się okazało, kluczowe do zwycięstwa w sobotę okazało się ich lepsze rozłożenie.

Płocczanki zaczęły z ogromną determinacją i po pierwszej kwarcie wygranej przez nie różnicą aż 11 punktów wydawało się, że to one będą się cieszyć ze zwycięstwa nad Kusym. Znów brylowała Domańska, mając dodatkowe wsparcie w najskuteczniejszej przeciw szczeciniankom Ivecie Nowak(stuprocentowa skuteczność rzutów za 1 punkt). Choć drugą kwartę płocczanki przegrały, to na przerwę schodziły jeszcze prowadząc sześcioma punktami. Po kolejnej przegranej kwarcie rywalki objęły minimalne prowadzenie i wciąż wydawało się, że zwycięstwo jest w zasięgu Mon-Pol-u.

Niestety, czwarta kwarta ułożyła się nie pomyśli płocczanek. Zamiast wyrówywać przewagę rywalek, traciły do nich dystans z każdą minutą. Powoli, ale systematycznie. Radości dziewcząt ze Szczecina z wygranej nie było końca, a i cieszyły się poznanianki - niedzielne rywalki Mon-Pol-u widząc potworne zmęczenie po meczu płocczanek. Wcześniej bowiem pokonały 11 punktami zespół VBW GTK Gdynia.

W przeciwieństwie do sztabu szkoleniowego juniorek Mon-Pol-u, prezes klubu Enkhbaatar Dambandarja nie przeżywał mocno drugiej porażką swoich koszykarek. Cieszył się, że dzięki promocji koszykówki ostatnimi turniejami w Płocku, do klubu garnie się coraz więcej chętnych. Konkretnie był zadowolony z nowej grupy najmłodszego rocznika składającej się z piętnastu zawodniczek, które już zgłosiły swój akces do klubu. Prezesa mogła również cieszyć oprawa turnieju i komplet widzów na trybunach.

KS Mon - Pol Płock - VBW GTK Gdynia 72:79 (19:19, 19:19, 16:21, 18:20)
Mon-Pol: Domańska 23, Sikorska 16, Trzeciak 7,  Kutycka 4, Czarnecka 6, Nowak 16, Trzewikowska, Wilamowska, Stypik, Piechocka.
VBW GTK: Pabisiak 21, Witkowska 3, Sendlewska 11, Jakubiuk 6, Kwaśniewska, Duraj 18, Tureniec 4, Kiejdrowska 8, Stępień 2, Buczak 1, Hanke 4, Kochner 1.
MON - POL - MKS Kusy Szczecin 69:76 (28:17, 12:17, 15:24, 14:18)
Mon-Pol: Domańska 18, Kutycka 10, Czarnecka 6, Sikorska 2, Trzeciak 2, Piechocka 5, Wilamowska 4, Nowak 20, Stypik, Trzewikowska 2, Gruchot.
Kusy: Wasilewska 14, Hełma 9, Marta Roszak 6, Wojdalska 24, Giedrojć 23, Orłowska, Magdalena Roszak.
Pozostałe mecze: MUKS Poznań - Kusy 99:37 (16:9, 36:11, 28:8, 19:9); VBW GTK - MUKS 67:79 (19:21, 10:24, 17:18, 21:16).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz