czwartek, 28 kwietnia 2011

W Olsztynie zaatakują strefę awansową

Piłkarze nożni Wisły Płock w sobotę o godz. 17 zagrają w Olsztynie przeciw tamtejszemu OKS 1945 Olsztyn, spadkobiercy tradycji Stomilu Olsztyn, który wraz z ówczesną Petrochemią Płock niemal 17 lat temu awansował do piłkarskiej pierwszej ligi, obecnej ekstraklasy. Dziś oba zespoły dzieli dziewięć punktów w tabeli grupy wschodniej drugiej ligi. Wyżej, na trzecim miejscu jest Wisła.

Kiedy płocczanie w poprzedniej kolejce gromili lidera Olimpię Elbląg, wygrywając u siebie 3:0, Okocimski Brzesko przerwał passę ośmiu meczów bez porażki olsztyńskiego klubu. Poprzedni mecz OKS 1945 Olsztyn przegrał jeszcze w rundzie jesiennej. Ale u siebie "Duma Warmii", jak nazywany jest w swoim regionie olsztyński klub, nie uległa jeszcze nikomu w tym sezonie. W meczu z Wisłą Płock gospodarze będą chcieli zapewne taki stan rzeczy utrzymać i o punkty wcale może nie być płocczanom łatwo na stadionie przy ul. Piłsudskiego w Olsztynie, gdzie rozgrywane są spotkania II ligi.

Zapowiadając mecz płockiej i olsztyńskiej jedenastki trudno nie wspomieć o historii obu klubów, kiedy to mecze pomiędzy nimi były nazywane "świętą wojną". Dziś kibice płoccy i olsztyńscy dalecy są jednak od tamtych nastrojów. Olsztynian po przetasowaniach w klubie, po spadku z I ligi dotknęła dużo niższa i dłuższa degradacja do niższych lig. Duma Warmii gra w nich nieprzerwanie od 2003 roku, gdy pod nazwą Warmia i Mazury Olsztyn wygrała rozgrywki IV ligi, a prezesem klubu był znany sędzia międzynarodowy, a potem działacz piłkarski, Alojzy Jarguz.

Dziś wydaje się, że olsztyński klub powoli wychodzi z dołka. Wiśle Płock, jak na razie, wychodzenie z dołka idzie nieco lepiej, choć po meczu Wisły z Okocimskim Brzesko, a przed rozpoczęciem zwycięskiego pochodu nafciarzy, sytuacja obu klubów mogła wydawać się zbliżona.  

Dobrym prognostykiem może być fakt, że jesienią płocczanie wygrali z OKS-em 5:2. Oczywiście od płockiej ekipy udającej się do Olsztyna oczekuje się tylko i wyłącznie zwycięstwa, które w przypadku jakiegokolwiek wyniku równolegle rozgrywanego w Elblągu meczu pomiędzy tamtejszą Olimpią a Świtem Nowy Dwór Maz. dałoby awans płocczanom do strefy zespołów objętych awansem do I ligi. Ba, nawet remis w Olsztynie da nafciarzom awans conajmniej na drugie miejsce. Najkorzystniejszym jednak układem wyników byłoby zwycięstwo Wisły w Olsztynie i remis w Elblągu, który da płocczanom fotel lidera grupy wschodniej II ligi (dawnej III).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza