wtorek, 20 grudnia 2011

Sensacje w Orlen Arenie. Chodorski bohaterem dnia. Półfinały bez mistrza Polski

Wypowiedziane przed rozpoczęciem turnieju słowa Lucjana Błaszczyka "każdy może wygrać z każdym" okazały się prorocze. Ich autor nie przypuszczał zapewne, że sprawdzą się na nim samym. Bohaterem pierwszego dnia rozgrywanego w Orlen Arenie Turnieju Gwiazd Polskiej Superligi Tenisa Stołowego okazał się bowiem Piotr Chodorski (na zdjęciu) z Odry Roeben Miękinia, który sensacyjnie pokonał wciąż najlepszego na listach światowych Polaka i to właśnie on obok Błaszczyka awansował z grupy A do półfinałów, wyprzedzając aktualnego mistrza Polski Bartosza Sucha. W grupie B dramatycznie było nie tyle przy stołach, co poza nimi. Z turnieju wycofali się kreczując swoje mecze polski Chińczyk Zeng Yi Wang, którego karetka odwiozła do szpitala i Patryk Chojnowski z Pogoni Lębork, który przewracając się na płotki doznał kontuzji kostki. Z tej grupy awansowali Daniel Górak z Bogorii Grodzisk Mazowiecki i Wenliang Xu z Alfy Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski.
Początkowo nic nie zapowiadało sensacyjnych wydarzeń. Potentaci planowo wygrywali swoje pojedynki, choć nie brakowało zaciętych i efektownych wymian i setów kończonych na przewagi. Główny faworyt imprezy Lucjan Błaszczyk po kolei pokonywał swoich rywali, ale w każdym meczu tracił po jednym secie. W swojej przedostatniej grze dość pewnie, ale również tracąc seta, pokonał Bartosza Sucha. Dlatego, gdy po gładkim wygraniu pierwszego seta z Chodorskim, Błaszczyk kolejną partię znów oddał rywalowi, dalej nikt z widzów w Orlen Arenie nie przypuszczał, że jest świadkiem, jednej z nielicznych porażek na polskiej ziemi multimedalisty mistrzostw Polski i Europy, czterokrotnego olimpijczyka, reprezentującego obecnie barwy ZKS Drzonków. A jednak. W trzecim secie Chodorski zyskał w końcówce przewagę i od stanu 10:8 miał aż pięć piłek setowych, z którą wykorzystał ostatnią. W czwartej partii Błaszczyk prowadził już 9:7, ale Chodorski nie spasował. Po dojściu mistrza, wywalczył najpierw jedną, potem drugą piłkę meczową, którą wygrał broniąc wcześniej dwa setbole rywala..

- Jestem bardzo szczęśliwy, okazało się, że można wygrać z tak doświadczonym i starszym zawodnikiem - powiedział "Sportowcowi Płockiemu" po pierwszym dniu turnieju zawodnik z klubu z podwrocławskiej Miękini. - Myślę, że wytrzymywałem w najważniejszych momentach i dlatego wygrałem. Miałem poza tym plan jak wygrać końcówki, a przeciwnik liczył chyba, że się same wygrają. Graliśmy już ze sobą, dwa razy przegrałem, ale teraz podszedłem znacznie spokojniej i pierwszy raz w życiu z nim wygrałem. Zaraz zadzwonię do prezesa klubu się pochwalić, bo on najbardziej się zna i będzie wiedział co to znaczy. Na początku wydawało się, że gra mi się w Orlen Arenie beznadziejnie. Długo się rozgrywałem, ale kurcze, nie mogę powiedzieć, że grało mi się beznadziejnie, jak przecież wygrałem tu z Błaszczykiem! - dodał szczęśliwy Chodorski, który największe sukcesy święcił w deblu w wieku juniora, dwukrotnie zdobywając mistrzostwo Europy w tej kategorii wiekowej. 

Swym zwycięstwem nad Błaszczykiem, Chodorski tak skomplikował sytuację w grupie A, że sędziowie po zakończeniu eliminacji musieli liczyć małe punkty w każdym z setów pojedynków między wspomnianą dwójką i Suchem. Po sporządzeniu standardowej tabeli okazało się najpierw, że cała trójka ma taki sam bilans wygranych setów, przy równiej liczbie punktów za zwycięstwa. Potem, przy sporządzaniu tabelki na podstawie gier między zainteresowanymi, wszyscy mieli po jednym wygranym i po jednej przegranym pojedynku, a bilans setów znów był u każdego identyczny - 4:4! Trzeba było zatem policzyć wszystkie wygrane i przegrane piłki, co jest stosunkowo rzadką sytuacją w tenisie stołowym. Najgorszy bilans miał Such i to on pożegnał się z płockim turniejem, bo awans do półfinałów zyskiwała tylko pierwsza dwójka. 

Choć tenis stołowy nie jest grą kontaktową, w grupie B, zawodnicy ulegali tymczasem samoeliminacji. Najpierw słabo poczuł się Chińczyk z polskim obywatelstwem Zeng Yi Wang z Bogorii i w trzecim secie oddał mecz swojemu koledze klubowemu Danielowi Górakowi. Że z Wangiem jest coś nie tak widać już było w pierwszych jego grach, w których musiał włożyć wyjątkowo dużo sił by wygrać po 3:2 z Patrykiem Chojnowskim z Poltareksu Pogoni Lębork i z Pawłem Chmielem ze SPAR AZS Politechnika Rzeszów. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że kilkanaście minut po kreczu, popularnego "Wandżiego" odwiozła do jednego z płockich szpitali karetka. Ci którzy chcieli obejrzeć w Orlen Arenie pojedynek dwóch Chińczyków Superligi musieli obejść się smakiem.

Wang jeszcze czekał na ambulans, kiedy kontuzji doznał Chojnowski. Tenisista, podczas jednej z efektownych wymian w pojedynku z Pawłem Chmielem, wpadł na płotki okalające pole gry i przewracając się na nie, doznał kontuzji kostki, co zmusiło go do wycofania się z turnieju. W tej sytuacji na dwa miejsca w półfinale zostało już tylko trzech zawodników. Daniel Górak wygrał grupę z kompletem zwycięstw, drugi był Chińczyk Xu z Radzynia, który jednak o awans musiał walczyć do samego końca z Pawłem Chmielem, objawieniem II Ogólnopolskiego Turnieju Kwalifikacyjnego do mistrzostw Polski seniorów, zakończonego się w niedzielę w Zawierciu. 

Generalnie pierwszy dzień Turnieju Gwiazd Polskiej Superligi Tenisa Stołowego stał pod znakiem walki. Nawet Mateusz Gołębiowski z Olimpii Unii Grudziądz, który nie wygrał pojedynku, na swoje konto może zaliczyć in plus wygrany set z Błaszczykiem i dwa z mistrzem Polski Bartoszem Suchem.

W środę gry półfinałowe, w których zmierzą się Błaszczyk z Xu i Górak z Chodorskim rozpoczną się w Orlen Arenie o godzinie 19.00. Początek finału zaplanowano na 21.15. Wstęp jest wolny, a emocji może być jeszcze więcej niż pierwszego dnia.

Płock, Orlen Arena, 19.12. Turniej Gwiazd Polskiej Superligi Tenisa Stołowego. Wyniki. Grupa A: Karol Szarmach (Condohotels Morliny Ostróda) - Bartosz Such (Olimpia Unia Grudziądz) 0:3 (8-11, 8-11, 10-12); Lucjan Błaszczyk (ZKS Drzonków) - Mateusz Gołębiowski (Olimpia Unia) 3:1 (9-11, 14-12, 12-10, 11-7); Piotr Chodorski (Odra Roeben Miękinia)- Such 1:3 (8-11, 8-11, 11-5, 8-11); K. Szarmach - Błaszczyk 1:3 (11-5, 11-13, 7-11, 11-13); Chodorski - Gołębiowski 3:2 (10-12, 7-11, 11-6, 12-10, 11-9); Błaszczyk - Such 3:1 (7-11, 11-7, 11-6, 11-8); K. Szarmach - Gołębiowski 3:0 (11-4, 11-7, 11-9); Chodorski - Błaszczyk 3:1 (6-11, 11-8, 15-13, 14-12); Chodorski - K. Szarmach 3:0 (11-6, 11-5, 11-9); Gołębiowski - Such 2:3 (7-11, 4-11, 11-9, 11-6, 5-11).
Kolejność w grupie: 
1. Błaszczyk 7 3:1 10-6 (+6)
2. Chodorski 7 3:1 10-6 (-1)
3. Such 7, 3:1, 10-6 (-5)
4. Szarmach 5 1:3 4-9
5. Gołębiowski 4 0:4 5-12
Kolejno: punkty, bilans gier, bilans setów, w nawiasie bilans małych punktów w meczach bezpośrednich (pierwsza trójka).
Grupa B: Paweł Chmiel (SPAR AZS Politechnika Rzeszów) - Daniel Górak (Bogoria Grodzisk Mazowiecki) 0:3 (3-11, 8-11, 9-11); Zeng Yi Wang (Bogoria) - Patryk Chojnowski (Poltarex Pogoń Lębork) 3:2 (7-11, 11-9, 11-8, 8-11, 12-10); Wenliang Xu (Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski)  - Górak 0:3 (6-11, 9-11, 8-11); Pa. Chmiel - Wang 2:3 (6-11, 11-6, 5-11, 11-9, 4-11); Xu - Chojnowski 3:1 (11-7, 11-6, 9-11, 11-9); Wang - Górak 0:3 (14-12, 7-11, 0-2 i krecz Wanga); Pa. Chmiel - Chojnowski 3:0 (6-2 i krecz Chojnowskiego); Xu - Wang 3:0 (krecz Wanga); Xu - Pa. Chmiel 3:2 (11-5, 11-4, 9-11, 7-11, 11-3); Chojnowski - Górak 0:3 (krecz Chojnowskiego).
Kolejność w grupie B
1. Górak 8 4:0 12-0 
2. Xu 7 3:1 9-6
3. Wang 6 2:2 6-10
4. Pa. Chmiel 5 1:3 7-9
5. Chojnowski 4 0:4 3-12

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza