niedziela, 12 czerwca 2011

Wisła Płock wraca do pierwszej ligi!

Po rocznej kwarantannie w gronie drugoligowców piłkarze nożni Wisły Płock wywalczyli sobie awans na zaplecze ekstraklasy. W ostatniej kolejce wschodniej grupy drugiej ligi drużyna prowadzona przez trenera Mieczysława Broniszewskiego rozbiła w Otwocku tamtejszy Start 5:1. Dzięki temu Wisła zajęła drugie miejsce w tabeli wschodniej grupy drugiej ligi, o jeden punkt za Olimpią Elbląg, która również zapewniła sobie grę w pierwszej lidze. Nafciarze zawdzięczają awans nie tylko sobie, ale również korzystnym wynikom, które padły na innych boiskach. A przede wszystkim wyjazdowej porażce Okocimskiego Brzesko z Ruchem Wysokie Mazowieckie 1:2.


Po zakończeniu meczu w Otwocku emocje sięgnęły zenitu, kiedy oczekiwano na wieści z Wysokiech Mazowieckich. Tamtejszy Ruch przez większą część meczu prowadził z Okocimskim Brzesko, a w drugiej połowie wynik brzmiał 2:0 dla gospodarzy. Gdy w 88 min. tamtego meczu padła bramka kontaktowa, nagle przed oczami nafciarzy rozpostarła się koszmarna wizja, w postaci ewentualnego remisu w Wysokich, najgorszego dla Wisły ze wszelkich możliwych wyników w układzie ostatniej kolejki.

Mniej więcej po minucie z trybuny, na której zasiadło liczne grono kibiców z Płocka poszła wiadomość: Ruch wygrał! I wtedy oczekujący na środku boiska piłkarze zaczęli się cieszyć. Wielu nie miało nic przeciwko oddaniu swoich koszulek kibicom. W szatni polał się szampan.

Aby jednak skorzystać z prezentu, jaki niewątpliwie zgotowali nafciarzom piłkarze Ruchu Wysokie Mazowieckie, piłkarze Wisły Płock musieli wygrać spotkanie w Otwocku z tamtejszym OKS-em, zdegradowanym do III ligi. I z tego zadania wywiązali się doskonale.

Od początku meczu doskonałą partię w środku boiska rozgrywał Marcin Nowacki. Gospodarze jednak od początku meczu nie kwapili się z atakiem na bramkę gości, pod którą pierwszy raz znaleźli się dopiero w 13. minucie i trudno było przebrnąć ich zagęszczoną obronę. Kilka minut później na stadionie zjawili się kibice z Płocka, którzy, co prawda, przybyli w niezorganizowany sposób, ale jak już znaleźli się na trybunach, usiedli, a raczej stanęli w jednym miejscu i głośno zaczęli dopingować swoich ulubieńców. Na efekty nie musieli długo czekać. 

Kontrę przyjezdnych zainicjował Damian Jaroń, wypuszczając na skrzydło Nowackiego, ten minął obrońców i podał obok interweniującego bramkarza do nieobstawionego, podążającego za akcją Łukasza Nadoskiego, który pewnie wykończył akcję kierując piłkę do pustej bramki. Za kilka minut było już 2:0, kiedy po podobnej akcji, tym razem prawą stroną, Robert Chwastek podał na środek pola karnego do Nowackiego, a ten wpakował piłkę do siatki obok rozpaczliwie broniącego Dawida Bułki.

Bułka musiał jeszcze raz wyjmować w tej odsłonie piłkę z siatki, tym razem po rewelacyjnym uderzeniu Kamila Bilińskiego z rzutu wolnego z około 30 metrów prosto w prawe okienko bramki.  

Gdy gracze Wisły cieszyli się z trzybramkowego prowadzenia w Otwocku, Ruch Wysokie Mazowieckie dzięki bramce Marcina Fidziukiewicza prowadził u siebie z Okocimskim Brzesko 1:0. W Niepołomicach tymczasem tamtejsza Puszcza prowadziła 1:0 z Olimpią Elbląg, a strzelcem bramki dla gospodarzy był Marcin Morawski. W Łowiczu z kolei Świt Nowy Dwór prowadził 1:0 z Pelikanem po golu Michała Jagodzińskiego.

W drugiej połowie meczu w Otwocku oblicze zespołu gospodarzy zmienił nieco wprowadzony po przerwie Adam Warszawski. W 57. minucie wykorzystał niepewną interwencję płocczan przed polem karnym i zaskakującym strzałem pokonał Krzysztofa Kamińskiego. Gospodarze chwilę później zostali skarceni za zbytnią śmiałość w poczynaniach ofensywnych. W 64. minucie na placu gry pojawił się Łukasz Sekulski, który po upływie niespełna 120 sekund wpisał się na listę strzelców. Płocczanin wyprowadził piłkę do kolejnej kontry trzech na trzech, zmienił kierunek biegu i gdy przeciwnicy spodziewali się podania, albo do Kamila Bilińskiego, albo do Nowackiego, Sekulski uderzył w pełnym biegu z narożnika pola karnego i zaskoczony Bułka po raz czwarty musiał wyjmować piłkę z siatki.

Wynik meczu na 5:1 dla nafciarzy ustalił w 69. minucie Kamil Biliński, zdobywając tym samym swojego dwunastego gola w barwach Wisły. Tym razem skorzystał z wrzutki Jaronia ze skrzydła, która trafiła dokładnie pod jego nogi. Niepilnowany przyjął piłkę na 7 metrze i nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. Minutę później Biliński strzelił jeszcze jedna bramkę, ale z pozycji spalonej, co skrzętnie zauważyli sędziowie przerywając akcję.

Tymczasem w Niepołomicach Marcin Morawski, który w pierwszej połowie zdobył gola dla miejscowych, w drugiej osłabił Puszczę, dostając w 77. minucie swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Olimpia Elbląg wykorzystała tę sytuację już w 80. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Krzysztof Kaczmarczyk. Wynik meczu nie uległ już zmianie.

W Wysokich Mazowieckich drugiego gola dla miejscowego Ruchu zdobył po przerwie Michał Fidziukiewicz. Okocimski nie rezygnował  jednak z walki. Kiedy spiker zawodów w Otwocku podał informację o prowadzeniu przez Ruch 2:0 zachęcając płocczan do radości z awansu, dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry w Wysokich Mazowieckih kontaktowego gola zdobył Daniel Policht. Na szczęście dla płocczan na wyrównanie ekipie z Brzeska nie wystarczyło już czasu.

Pięć minut przed końcem meczu w Łowiczu drugiego gola dla Świtu Nowy Dwór zdobył Dariusz Zjawiński. Chociaż gospodarze od 63. minuty grali osłabieni brakiem ukaranego czerwoną kartką Sebastiana Przybyszewskiego, dwie minuty przed końcem mogli mieć nadzieję na remis, bo kontaktowego gola zdobył Robert Łakomy. Nowodworzanie jednak nie pozwolili już sobie wydrzeć zwycięstwa.

Wschodnią grupę drugiej ligi wygrała ostatecznie Olimpia Elbląg, która na swoim koncie zgromadziła 61 punktów. Po 60 oczek na swoim koncie zebrały Wisła Płock i Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Druga w tabeli jest jednak Wisła dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich ze Świtem. Dopiero czwarte miejsce z bilansem 59 oczek zajął Okocimski Brzesko, który w ostatnich tygodniach wydawał się niemal pewnym kandydatem do awansu.


Start Otwock – Wisła Płock 1:5 (0:3)
Sędziował jako głó wny: Tomasz Zieliński
Bramki: Warszawski (57.) dla Startu oraz Nadolski (18.), Nowacki (25.), Biliński  2 (40. i 69.) i Sekulski (66.) dla Wisły
Start: Bułka – Matwiejczyk (46.Pacuszka), Moryc, Nowotka, Bobrowski – Choiński, Tokaj, Mazurkiewicz, Kuźmińczuk (46. Warszawski) – Herman (46. Gromulski), Wocial
Wisła: Kamiński – Nadolski, Wyczałkowski, Mariucci, Kursa (82. Hiszpański) – Chwastek (77. Pielak), Nowacki, Gueye, Adamczyk (64. Sekulski), Jaroń (90. Łazicki) – Biliński
Żółte kartki: Tokaj, Gromulski (Start), Adamczyk (Wisła).

Wyniki 34. kolejki: Puszcza Niepołomice - Olimpia Elbląg 1:1, Start Otwock - Wisła Płock 1:5, Wigry Suwałki - Stal Rzeszów 4:2, Jeziorak Iława - Znicz Pruszków 2:2, Ruch Wysokie Mazowieckie - Okocimski KS Brzesko 2:1, Pelikan Łowicz - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:2, Motor Lublin - Stal Stalowa Wola 2:0, GLKS Nadarzyn - Resovia 0:1


Tabela:


1. Olimpia Elbląg 34 61 39:25
2. Wisła Płock 34 60 61:39
3. Świt Nowy Dwór 34 60 42:26
4. Okocimski Brzesko 34 59 42:27
5. OKS 1945 Olsztyn 34 53 43:34
6. Znicz Pruszków 34 52 46:36
7. Stal Stalowa Wola 34 50 32:25
8. Stal Rzeszów 34 48 55:46
9. Resovia Rzeszów 34 46 31:24
10. Jeziorak Iława 34 46 39:39
11. Wigry Suwałki 34 41 38:38
12. Sokół Sokółka 34 41 33:38
13. Pelikan Łowicz 34 39 35:34
14. GLKS Nadarzyn 34 39 29:39
15. Ruch Wysokie Maz. 34 38 34:55
16. Motor Lublin 34 29 25:51
17. Puszcza Niepołomice 34 26 31:47
18. Start Otwock 34 24 37:69

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza