poniedziałek, 7 stycznia 2013

Polacy najlepsi w Czechach, dobry występ nafciarzy



Reprezentacja Polski wygrała Turniej Noworoczny, w którym występowały również drużyny Czech, Węgier i Słowacji. Biało-czerwoni w pierwszym meczu zremisowali z Węgrami, w kolejnych okazali się lepsi od Słowaków i Czechów. W dwóch pierwszych meczach najskuteczniejszym z podopiecznych trenera Michaela Bieglera był Michał Kubisztal. W trzecim pojedynku najwięcej bramek na swoim koncie zapisał Adam Wiśniewski. Dobrze, chociaż nieco mniej efektownie, spisywali się również Marcin Wichary i Kamil Syprzak.

Polacy rozpoczęli od meczu z czwartą drużyną Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Już po kilku minutach meczu z Węgrami prowadzili 6:2. Spora w tym zasługa świetnie spisującego się w polskiej bramce Sławomira Szmala.

Węgrzy nie zamierzali rezygnować z walki o korzystny dla siebie rezultat i po okresie słabszej gry biało-czerwonych zdołali doprowadzić do remisu 11:11. Końcówka należała jednak do Polaków, którzy zdobyli jeszcze trzy bramki, tracąc tylko jedną. Na listę strzelców w tym czasie wpisał się między innymi Michał Kubisztal.

Po przerwie gra była szarpana. Polacy zdobywali kilka bramek, aby po chwili tracić przewagę. Dobrze w tym czasie spisywał się Michał Kubisztal, w bramce kilkoma udanymi interwencjami popisał się Marcin Wichary. Wydawało się, że mecz powinien zakończyć się wygraną biało-czerwonych, ale Węgrzy kilka sekund przed końcem doprowadzili do remisu.

Mecz ze Słowacją rozpoczął się podobnie jak konfrontacja z Węgrami – od prowadzenia biało-czerwonych 6:2. Polacy bardzo dobrze radzili sobie w defensywie, gdzie dzielił i rządził grający na środku rozegrania Michał Kubisztal, zastępujący na środku rozegrania chorego Bartłomieja Jaszkę.

Słowacy wprawdzie wykorzystali przestój w grze podopiecznych trenera Larsa Bieglera i w pewnym momencie zredukowali swoje straty do jednej bramki, ale chwilę później znowu przegrywali pięcioma oczkami.

W drugiej połowie Polacy starali się szanować piłkę i grać do pewnych sytuacji rzutowych. Chociaż nie zawsze się to udawało, a rywale kilka razy zbliżyli się dość niebezpiecznie, ostatecznie wygrana okazała się dość wyraźna. Klasą siebie byli Michał Kubisztal, który zdobył aż dziewięć bramek (w tym sześć z rzutów karnych) oraz Sławomir Szmal, który pięciokrotnie bronił „siódemki”.

Pojedynek z Czechami decydował o pierwszym miejscu w turnieju. Trener Michael Biegler zdecydował się jednak rozpocząć w dość eksperymentalnym zestawieniu. W bramce pojawił się Marcin Wichary, na bokach rozegrania Karol Bielecki i Marek Szpera, a na kole Kamil Syprzak. „Wichura” w bramce spisywał się bez zarzutu, ale do gry ofensywnej można byłoby mieć sporo zastrzeżeń. Czesi wykorzystywali błędy Polaków, wyprowadzając zabójczo skuteczne kontrataki. Na szczęście nie zdołali zbudować sobie znaczącej przewagi i na przerwę schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron na boisku pojawili się Bartosz Jurecki i Michał Jurecki. Ich wejście dość mocno ożywiło grę Polaków, którzy dość szybko wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końca meczu. Nieźle zaprezentował się Adam Wiśniewski, który udowodnił, że nie jest przywiązany wyłącznie do lewego skrzydła, ale umie również podwajać pozycję kołowego. Oczywiście, tradycyjnie bardzo dobrze spisywał się również w defensywie.

Trener Lars Biegler nie ukrywał, że jest bardzo zadowolony z dwóch graczy Orlen Wisły. – Doświadczenie Michała Kubisztala pozwala mu występować zarówno na lewym rozegraniu jak i na środku, co w obliczu kontuzji, jakie nas dotknęły, stanowi dużą wartość dla zespołu – mówił po zakończeniu Turnieju Noworocznego selekcjoner reprezentacji Polski. – Kamil Syprzak daje nam dużo możliwości w ataku. Jestem zadowolony również z tego, jak pracuje w defensywie. Ma ogromne możliwości i coraz lepiej je wykorzystuje.

Słowacja - Polska 25:30 (11:16)

Słowacja:  Stochl, Paul – Rabek 2, Kalafut, Vadkerti, Dudasz, Volentics 3, Mażar 1, Kucharik 3, Guzy 1, Mikeci, Durisz 4, Urban, Polaković 1, Antl 2, Stranovsky 8.
Polska: Szmal - Kubisztal 9, B. Jurecki 5, M. Jurecki 4, Lijewski 3, Bartczak 2, Bielecki 2, Wiśniewski 2, Chodara 1, Jurkiewicz 1, Orzechowski 1.

Polska - Węgry 27:27 (14:12)
Polska: Szmal, Wichary - Kubisztal 6, M. Jurecki 5, Bielecki 4, Krajewski 3, B. Jurecki 2, Jurkiewicz 2, Syprzak 2, Jaszka 1, Lijewski 1, Wiśniewski 1, Bartczak, Chodara, Orzechowski, Szpera, Pilitowski
Węgry: Tatai, Mikler, Liszkai - Csaszar 10, L. Nagy 6, Harsanyi 3, K. Nagy 3, Zubai 2, Ancsin 2, Ivancsik 1, Szollosi, Mocsai, Putrics, Krivokapić, Grebernar, Vadkerti, Schuch, Lekai

Polska - Czechy  25:24 (10:12)
Polska: Wichary, Szmal - Wiśniewski 4, Orzechowski 3, Bielecki 1, Jaszka 5, Jurkiewicz 1, Syprzak 1, Szpera 1, Pilitowski, Bartczak 2, Kubisztal 1 (1/1), M. Jurecki 4, B. Jurecki 2.
Czechy: Petrzala, Mrkva – Becvar 1, Jurka 1, Vrany, Motl 9 (2/2), Sulc 3, Cip, Prachar 1, Kotrc 1, Sklenak 2, Horak, Strzinek 1, Zdrahala 2, Buchta 2, Dostalik 1.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza