piątek, 9 grudnia 2011

Jeszcze raz Wągrowiec


Już po raz trzeci w sezonie 2011/2012 piłkarze ręczni Orlen Wisły zmierzą się z wągrowiecką Nielbą. W meczu pierwszej rundy PGNiG Superligi podopieczni trenera Larsa Walthera wygrali u siebie 37:23. Nafciarze okazali się lepsi również w 1/8 pucharu Polski, wygrywając 37:29. Oba spotkania rozegrane zostały w Orlen Arenie. W sobotę o 17.00 nafciarze grać będą w Wągrowcu. Nielba to – obok Juranda Ciechanów – najbardziej „płocki” klub w PGNiG Superlidze. Występuje tam czterech zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali barwy Wisły.


Bramkarz Adrian Konczewski, rozgrywający Bartosz Świerad i lewoskrzydłowy Łukasz Białaszek to wychowankowie płockiego klubu. Pochodzący z Ukrainy prawoskrzydłowy Alosza Szyczkow spędził w Płocku kilka lat. Każdy z tych czterech graczy, o ile w sobotnim meczu pojawi się na boisku, zagra z pełnym zaangażowaniem.

Wyprawa do Wągrowca wcale nie będzie dla Orlen Wisły łatwa. Nielba spisuje się ostatnio coraz lepiej. Wągrowczanie zanotowali serię czterech kolejnych zwycięstw, którą przerwała dopiero porażka z Vive Targami Kielce. Płocczanie, po serii trzech kolejnych porażek, przełamali się w ligowym meczu z Jurandem Ciechanów. Później w Lidze Mistrzów zremisowali z Cimosem Koper, a w pucharze Polski rozbili pierwszoligową Pogoń Szczecin.

W wygranym 37:23 meczu ligowym najskuteczniejszymi z płockich zawodników byli Bostjan Kawas i Christian Spanne, którzy zdobyli po siedem goli. Wśród gości najbardziej dał się we znaki Dawid Przysiek, sześciokrotnie wpisując się na listę strzelców. Po sześć trafień dla Orlen Wisły w wygranym 37:29 meczu PP zaliczyli Adam Wiśniewski i Michał Zołoteńko. Tyle samo skutecznych rzutów miał również Przemysław Krajewski z Nielby.

Mistrzowie Polski w Wągrowcu zagrają bez Luki Dobelseka i Arkadiusza Miszki, a także narzekających na urazy Mortena Seiera i Bostjana Kawasa. Brak tych dwóch ostatnich to spora szansa na grę dla Bartosza Dudka i Vukasina Rajkovicia. O ile jednak miejsce Dudka w klubowej hierarchii jest ustalone jako trzeciego bramkarza, to „Vuka” walczy z Pawłem Paczkowskim o miano pierwszego zmiennika dla Bostjana Kawasa. Na razie tę walkę zdecydowanie wygrywa „Paczas”.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza