piątek, 23 września 2011

Ćwiczenia przed Ligą Mistrzów. Orlen Wisła – Chrobry Głogów 34:22

Aż jedenastu zawodników Orlen Wisły wpisało się na listę strzelców w meczu z Chrobrym Głogów. Ekipa, którą w tym sezonie z ławki trenerskiej prowadzi Zbigniew Markuszewski, przyjechała do Płocka jako „trzecia siła” PGNiG Superligi. Trzy wygrane w trzech meczach to dorobek, który teoretycznie powinien wzbudzać należyty szacunek. W Orlen Arenie goście nie mieli jednak nic do powiedzenia, chociaż trener Lars Walther potraktował mecz z głogowianami jako okazję do przećwiczenia kilku wariantów taktycznych przygotowywanych z myślą o występach w Lidze Mistrzów.



Vukasin Rajković, który wiele miesięcy leczył kontuzjowaną nogę, ponownie narzeka na uraz. Tym razem przeciążeniowy i tym razem drugiego kolana. Niewielkie problemy zdrowotne zasygnalizował również Luka Dobelsek. Trener Lars Walther nie ryzykował więc w tej sytuacji zdrowia swoich kluczowych graczy. Tym bardziej, że ich brak w ligowym meczu wcale nie był zbyt mocno widoczny.

Losy płocko-głogowskiej konfrontacji rozstrzygnęły się praktycznie już w pierwszej połowie. A dokładniej w jej drugich 15 minutach, bo po niespełna kwadransie było zaledwie 7:6. Później jednak płocczanie zaczęli dominować na placu gry, chociaż trener zaczął wymieniać część składu.

Miejsce Michała Kubisztala na lewej połówce zajął Piotr Chrapkowski, zaś „Kubeł” przeszedł na środek rozegrania, zastępując Nikolę Eklemovicia. Ostatnią roszadą w drugiej linii było posadzenie na ławce Bostjana Kawasa i desygnowanie w jego miejsce Pawła Paczkowskiego. Chociaż „Paczas” zdołał wywalczyć dwa rzuty karne, był chyba jedynym z nafciarzy, do którego można byłoby mieć pretensje za pokaźną ilość błędów technicznych.

Kolejne roszady miały miejsce po przerwie. Tym razem na skrzydłach i na kole. Co ciekawe, kilka razy płocczanie rozgrywali akcje bez środka drugiej linii, za to z dwoma kołami. Wariant ten okazał się całkiem niezły w konfrontacji z Chrobrym, jednak nie wiadomo czy trener Lars Walther zdecyduje się na podobne eksperymenty w meczach Ligi Mistrzów.

Co najważniejsze, płocczanie w meczu z Chrobrnym mogli pochwalić się stuprocentową skutecznością w egzekwowaniu rzutów karnych. Z linii siedmiu metrów bezbłędni byli Christian Spanne (na zdjęciu), Michał Kubisztal oraz Arkadiusz Miszka. Oby ta tendencja została podtrzymana w Lidze Mistrzów.

Orlen Wisła Płock - Chrobry Głogów 34:22 (21:10)
Orlen Wisła:
Seier, Dudek - Eklemović 4, Spanne 5, Wiśniewski 3, Kubisztal 6, Kawas 2, Twardo, Syprzak 1, Chrapkowski 3, Paczkowski, Kwiatkowski 1, Miszka 4, Backstrom 3, Toromanović 2.
Chrobry: Stachera, Kapela - Piętak 3, Bednarek 3, Świtała 3, Fogler, Płaczek 4, Ścigaj 3, Mochocki 2, Różański 3, Kuta 1, Żak, Wysokiński.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza